Żydzi w odwecie za terroryzm burzą domy islamistom, a Europejczycy malują serduszka na chodnikach

Izrael wie jak postępować z terrorystami islamskimi. Wystarczy podejrzenie, a dom w którym mieszkał zamachowiec jest burzony przez buldożery. Nie ma innego wyjścia i takie prawo należy zastosować w Europie. Dość poprawności politycznej. Europejskie ulice spływają krwią, a zachodni politycy malują serduszka na chodnikach.

W Europie obowiązuje ustawa o konfiskacie rozszerzonej, która umożliwia w przypadku naruszeń prawa podatkowego, skonfiskować majątek osobisty przestępcy, a także majątek przepisany na inną osobę w celu uniemożliwienia egzekucji.

W przypadku osób podejrzanych o terroryzm, taka ustawa powinna mieć analogiczne zastosowanie. Dom terrorysty należy zburzyć i zastosować odpowiedzialność zbiorową wobec jego rodziny. Skonfiskować majątek, deportować całą rodzinę i każdą podejrzaną osobę do kraju przodków. Zburzyć również meczet, w którym się zradykalizował.

Nie ma innego wyjścia. To wojna polegająca na zderzeniu dwóch odmiennych cywilizacji. Muzułmanie nie chcą i nie mają zamiaru się asymilować. Tworzą w europejskich miastach „zakazane strefy”, które pozostają niedostępne dla niemuzułmanów.

Wiele z tych zakazanych stref funkcjonuje na zasadach mikropaństwa, rządzonego zgodnie z islamskim prawem szariatu. Władze krajów, w których strefy powstają, całkowicie utraciły kontrolę nad tymi obszarami i nie są w stanie świadczyć podstawowych usług publicznych, takich jak utrzymywanie bezpieczeństwa i porządku publicznego przez policję, straż pożarną czy usługi ratownictwa medycznego.

Zakazane strefy są produktem ubocznym prowadzonej przez dekady polityki wielokulturowości. Zachęciła ona muzułmańskich emigrantów do tworzenia równoległych społeczności. Zamiast zintegrować się z goszczącymi ich europejskimi narodami, woleli oni pozostać odrębną grupą społeczną i wybrali pasożytniczy model życia. Pracujący w pocie czoła Europejczycy utrzymują już prawie 50 milionów imigrantów.

Zachodnie państwa opiekuńcze rozdają imigrantom pieniądze na zakup żywności i innych podstawowych potrzeb materialnych. Mówiąc wprost, muzułmanie żyją na koszt pracujących Europejczyków. Na ponad 50 milionów muzułmanów, 80 proc. z nich to bezrobotni, którzy żyją na zasiłkach lub utrzymują się z przestępstw.

Aby europejska cywilizacja przetrwała, musi ostatecznie rozwiązać kwestię radykalnych muzułmanów. Nie ma innego wyjścia i należy bezwzględnie zastosować odpowiedzialność zbiorową wobec terrorystów, na wzór jaką stosuje Izrael.

Autor: 
Z.B.
Źródło: 
PL PORTAL PL

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz: