PROPAGANDOWE KŁAMSTWA NA TEMAT BASZSZARA AL ASADA

Kto był w Syrii przed wybuchem wojny domowej wie doskonale, że al-Asad nie był i nie jest żadnym krwiożerczym dyktatorem. To media zachodnie: USA, EU i Izrael wykreowały al-Asada na sadystę – dyktatora.

Syria przed wybuchem wojny domowej sprokurowanej przez Izrael i Zachód, była krajem dostatnim i jak na standardy arabskie panował spokój i swoista demokracja.

Polska ambasada w Damaszku była usytuowana na pięknej prestiżowej ulicy, którą chronili żołnierze syryjscy.

Damaszek – stolica Syrii kwitła. Kawiarnie, restauracje były wypełnione do ostatniego miejsca, a w nich także kobiety palące fajki wodne.

Po ulicach spacerowały piękne kobiety ubrane po europejsku – burka czy nikab były rzadkością.

(Wałęsa, kiedy mówił, że to dziwni uchodźcy, bo uciekają z kraju ogarniętego wojną, a ubrani są lepiej ode mnie - to właśnie byli Syryjczycy.).

Życie nocne w Damaszku kończyło się nad ranem, po czym taksówki rozwoziły imprezowiczów do domów.

kluby nocne nie były rzadkością. W centrum Damaszku był również park, w którym spotykali się homoseksualiści.

Tolerancja religijna.

Osobiście byłem w kościele chrześcijańskim i w meczecie. Świątynie były ustułowane bardzo blisko siebie. Nie było żadnych prześladowań religijnych – o to właśnie dbał al-Asad.

Kolega Syryjczyk Samir, który oprowadzał nas po Damaszku wykładał na jednym z uniwersytetów. Notabene ukończył studia w Polsce. Wieczorami przy polskiej wódce dyskutowaliśmy o polityce. Samir, który studiował w Polsce - Wyższa Szkoła Morska w Szczecinie - żałował, że Polska przystąpiła do NATO. Chwalił nieustępliwą wobec Izraela politykę al-Asada – dużo mówił o zapasach zboża na wypadek wojny - jakby coś przeczuwając. Według jego oceny Syria w 2005 roku miała bardzo wysokie zapasy zboża na wypadek wojny – tzw. rezerwę żelazną.

W Syrii dokładnie wiedzą, kto jest odpowiedzialny za wywołanie wojny, a polskie media, przekazują tylko propagandę przedrukowaną z Zachodu.

Wojna została sprokurowana przez USA, Izrael, NATO, a ich narzędziem byli odgórnie sterowani przez Mossad i CIA terroryści z Al-Kaidy – później ISIS.

Walka z terroryzmem, to wielkie oszustwo!!!

Co pozostało z oazy jaką była Syria, w której chrześcijanie stanowili 10 % ludności?

Dziennikarz angielski Jonathan Steel mówi, że chrześcijanie wolą reżim Assada, który jest tolerancyjny dla nich. Bardziej niebezpieczne od Assada jest Bractwo Muzułmańskie, które jest opozycją zbrojną. Chrześcijanie są zabijani, ucina się im głowy, aby ocalić swoje życie muszą uciekać.

David Duke twierdzi, że nawet Sadam Husajn chronił chrześcijan, a dopiero natarcie „sił pokojowych” do Iraku, wyniszczyło ich. Z 2 milionów chrześcijan w Iraku, pozostało 200 tysięcy. Część z nich zamordowali, a część uciekła.

Jeżeli rządy Assada upadną, chrześcijanie zostaną wymordowani, a główne telewizje nawet nie wspomną o tym.

Głównym przeciwnikiem Syrii jest Izrael, który ma na koncie wiele zbrodni:

- dokonywał czystki na setkach tysięcy ludzi,

- wypędzał Palestyńczyków z domu,

  • wymordował 1200 bezbronnych ludzi w Gazie, spalono setki kobiet i dzieci,
  • dokonywał potajemnie ataków terrorystycznych w Libanie na chrześcijan i muzułmanów,
  • zniszczył prawie całkowicie chrześcijan w Ziemi świętej,
  • Izrael robi to wszystko w imię Boga…

Bractwo Muzułmańskie zdobyło władzę w Egipcie, Tunezji i w Libii. W tych krajach umieścili swoich przywódców ekstremistycznych. Teraz walczą o Syrię.

Pytanie zasadnicze dotyczące wojny w Syrii jest następujące: po co kraje takie jak Francja czy USA uczestniczą w tej wojnie, skoro w Syrii nie ma ropy naftowej ?

Jonathan Steel twierdzi, że wojna w Syrii to walka z chrześcijaństwem i prowadzona polityka przeciw Iranowi.

Według byłego Kongresmena Rona Pauela USA i Izrael próbują wrobić Assada w atak chemiczny na ludność cywilną, w Khan Sheikhoun, który zabił 30 dzieci i doprowadził do interwencji w Syrii, mógł być atakiem sprokurowanym przez służby specjalne.

"Wygląda na to, że komuś bardzo zależało na skompromitowaniu Assada i oskarżenie go o atak chemiczny. Paul retorycznie pyta: "kto odniósł korzyści?" Na pewno nie Rosja i nie prezydent Syrii Assad. Najbardziej na destabilizacji Bliskiego Wschodu zależy Izraelowi.

"To nie ma sensu, aby Assad był sprawcą użycia gazów trujących - myślę, że jest zero szans, aby zrobiłby to celowo" - powiedział Paul.

Były kongresman wyjaśnił, że komuś bardzo zależało, aby pozyskać poparcie dla wojny. Sugeruje tutaj USA, Izrael i ISIS.

Assad byłby strategicznym głupcem, żeby użyć broni chemicznej kierując na siebie gniew świata, biorąc pod uwagę, że był bliski zwycięstwa nad ISIS i dżihadystami.

Obecnie Syria to zgliszcza, podobnie jak Polska w 1945 roku. Izrael skutecznie oddalił niebezpieczeństwo od swojego kraju. Obecnie w Europie mamy miliony radykalnych imigrantów w wieku poborowym. Szwecja tonie pod naporem islamskim, we Francji stan wyjątkowy i codzienne krwawe zamieszki na ulicach Paryża. Niemcy bezskutecznie, ale z uporem maniaka próbują cedować na Europę Wschodnią problem imigracyjny chłopców w wieku poborowym czekających na ROZKAZ!

Autor: 
Z.B.
Źródło: 
PLPORTAL PL

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz: