Anders Breivik to już... nie Anders Breivik

Tej postaci nie da się zapomnieć. W lipcu 2011 roku, w Oslo i na wyspie Utoya z zimną krwią zabił 77 osób. Teraz siedzi za kratami, ale co chwila próbuje zwrócić na siebie uwagę. Jak donosi norweska gazeta "Verdens Gang", Andreas Breivik właśnie zmienił imię i nazwisko. W nowym dowodzie osobistym jest Fjotolfem Hansenem. Jego adwokat Oeystein Storrvik mówi, że nie wie dlaczego i kiedy, terrorysta zmienił swoje dane.

Andreas Breivik vel Fjotolf Hansen podczas niespełna 6 lat odsiadki nie raz zdążył zaskoczyć i oburzyć opinię publiczną w Norwegii, jak i na całym świecie. Podczas procesu wielokrotnie wykonywał nazistowskie pozdrowienia. W zakładzie karnym regularnie skarży się na warunki, powołując się na łamanie praw człowieka i nieludzkie traktowanie. Argumenty te znalazły przychylność sądu pierwszej instancji, który przyznał mu rację w sporze z państwem norweskim. Jednak wczoraj sąd drugiej instancji oddalił wniosek jako bezzasadny.

Człowiek znany od niedawna jako Fjotolf Hansen odsiaduje on karę 21 lat pozbawienia wolności, najwyższą przewidzianą przez norweskie prawo. Wciąż nie wiadomo dokładnie, co kierowało Breivikiem w domaganiu się zmiany swoich personaliów. Bez względu na zmianę danych w dowodzie osobistym, w pamięci świata już na zawsze pozostanie Andreasem Breivikiem, który zamordował dziesiątki osób, w większości dzieci i młodzież.

Autor: 
Mateusz Marchwicki
Źródło: 
NaTemat.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz: