ZAROBKI POLSKICH PROSTYTUTEK

Reklama

Żyjemy w przekonaniu, że polskie prostytutki ledwo wiążą koniec z końcem. Obszerny raport świadczy o tym, że nie jest im aż tak źle. Mowa oczywiście o finansach.

Nie czas i miejsce na to, byśmy rozstrzygali tu, czy bycie prostytutką jest pracą dobrą, czy koszmarną. To temat na zupełnie inny artykuł. Skupmy się tylko i wyłącznie na finansach. Okazja jest niebagatelna, ponieważ na serwisie Wynagrodzenia.pl ukazał się obszerny raport dotyczący zarobków polskich prostytutek, opracowany na podstawie analizy ich 10 650 ofert. Wykonała go firma Sedlak & Sedlak.

Z raportu wynika, że średnia cena za godzinę pracy prostytutki wynosi 183 zł, a za całą noc 1732 zł. Mediana (czyli kwota jaką zarabia największa liczba prostytutek) to odpowiednio 150 zł za godzinę i 1500 zł za noc.

Jak widać różnica jest spora. A to dlatego, że zarobki prostytutek zależą od wielu zmiennych. Główną jest wiek. Najmłodsze kobiety (18-25 lat) zarabiają średnio 209 zł za godzinę. Potem stawka maleje. Kobiety w wieku 26-35 biorą średnio 176 zł, 36-45 lat – 150 zł, a powyżej 45 lat – 132 zł.

Ogromny wpływ na zarobki prostytutek ma ich tusza. Kobiety szczupłe, wręcz chude, zarabiają najwięcej. Te, które ważą poniżej 50 kg inkasują średnio 199 zł, ważące 50-59 kg – 194 zł, 60-69 kg – 164 zł, 70-79 kg – 146 zł, a powyżej 80 kg – 133 zł.

Wzięto nawet pod uwagę wskaźnik masy ciała (BMI). Kobiety z BMI poniżej 18,5 (niedowaga) zarabiają średnio 217 zł, z wagą prawidłową (BMI 18,5-25) 175 zł, z nadwagą (BMI 25-30) – 142 zł, a z otyłością I stopnia (BMI powyżej 30) – 132 zł.

Wreszcie miejsce pracy. Najlepiej zarabiają prostytutki z Warszawy, średnio 254 zł za godzinę. Dalej są panie pracujące w Lublinie (219 zł), Białymstoku (216 zł), Żorach (206 zł), Kaliszu (204 zł), Gdańsku (204 zł), Lesznie (201 zł) i Poznaniu (201 zł).

Na drugim biegunie, czyli najmniej zarabiające, są prostytutki z Piotrkowa Trybunalskiego (129 zł), Olsztyna (141 zł), Kościana (143 zł), Częstochowy (143 zł), Gniezna (144 zł), Włocławka (145 zł), Chorzowa (148 zł) i Kędzierzyna Koźle (149 zł).

Liczy się również wzrost. Im panie wyższe, tym mogą liczyć na większe zarobki. Kobiety powyżej 180 cm inkasują średnio 246 zł, te w przedziale 170-179 cm – 197 zł, 160-169 cm – 174 zł, a poniżej 160 cm – 166 zł.

Wnioski nasuwają się same. Żeby prostytutka dobrze zarabiała, najlepiej by była wysoka, bardzo chuda, miała do 25 lat i by pracowała w Warszawie. Najgorsze perspektywy ma przed sobą kobieta, która wybrała ten zawód, a ukończyła 45 rok życia, jej wzrost nie przekracza 160 cm, ma otyłość I stopnia i pracuje w Piotrkowie Trybunalskim.

Na koniec o średnich zarobkach miesięcznych. I tutaj autorzy opracowania wskazują jedynie, ile mogą zarabiać prostytutki, a nie ile zarabiają, ponieważ kluczową sprawą jest liczba godzin (lub nocy) pracy. Panie lekkich obyczajów pracują na akord. A zatem im więcej przepracują, tym więcej zarobią.

Firma Sedlak & Sedlak podaje oczywiście stosowne wyliczenia i szacunki. Dla przykładu:

Kobieta pracująca 20 godzin miesięcznie i inkasująca 150 zł za godzinę zarobi 2,5 tys. zł. Ale już pani życząca sobie 250 zł za godzinę, która spędza z klientami 80 godzin miesięcznie, może liczyć na wpływy w wysokości 20 tys. zł.

Na te szacunki należy nałożyć miasto, wagę, wzrost, rozmiar biustu, wiek oraz rodzaj pracy (w domu publicznym, na ulicy, własne lokum). Podatków nie trzeba odejmować, ponieważ prostytutki ich nie płacą.

Autor: 
---
Źródło: 
playboy/plportal.pl
video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz:

Reklama