Islamiści z Niemiec terroryzują mieszkańców przygranicznych miejscowości w Polsce

Strefa Schengen, która do niedawna wydawała nam się cywilizacyjnym osiągnięciem, jest obecnie głównym zagrożeniem dla Europy. Wszystko to za sprawą Niemiec, które zainicjowały wielką migrację murzynów i Arabów, którzy zachęceni przez kanclerz Angelę Merkel, przybywają milionami po obiecane pieniądze i mieszkania. Na skutek tego zachodnia Europa została zalana migrantami, a statystyki przestępstw przez nich popełnianych wystrzeliły w górę. Doskwiera to już także mieszkańcom pogranicza Polski i Niemiec.

Gdy Niemcy połapali się, że w zachodnich landach powstaje coraz większy bałagan, zaczęli przekierowywać swoich "gości" z krajów Afryki i Bliskiego Wschodu, na swoją wschodnią granicę. Ze względu na to, że granice między Polską i Niemcami pozostają otwarte, tak zwani "uchodźcy" często przechodzą na stronę polską stanowiąc takie samo zagrożenie, jak w Niemczech. Często zaczepiają kobiety, które czują z tego powodu dyskomfort i czują się zagrożone.

Zachowanie niemieckich imigrantów jest szczególnie dolegliwe w Słubicach, gdzie wsławili się oni już licznymi przestępstwami. Na potęgę kradną w sklepach, biorąc co popadnie. Ponieważ poruszają się w grupach, często terroryzują właścicieli sklepów, którzy ich zachowanie określają jako agresywne i prowokacyjne, czując się przy tym zupełnie bezkarni. Mieszkańcy Słubic są tak sterroryzowani, że wędkarze obawiają się samotnie chodzić nad Odrę na ryby, ponieważ mogą się stać łatwiejszym celem dla islamskich imigrantów. Gdy do rozmaitych incydentów zostaje wezwana polska policja, imigranci ulatniają się przechodząc na stronę niemiecką, gdzie rzeczywiście właściwie nic im za to nie grozi. Dopiero rozbudowany monitoring i podwojenie patroli policji spowodował, że ostatnio pod tym względem sytuacja nieco się poprawiła, ale obecność islamskich imigrantów tak blisko ich granicznego miasta i tak powoduje odczucie pogorszenia się bezpieczeństwa.

Wymiana populacji w Europie z chrześcijańskiej na islamską, którą na nowy poziom wspięli Niemcy, skutkuje zatem nie tylko obniżeniem bezpieczeństwa obywateli krajów takich jak Francja, Niemcy, czy Wielka Brytania, ale wpływa też na inne kraje, które nie miały kolonialnej przeszłości, jak na przykład Polska, czy Węgry. Konstruktorzy nowego ładu w Unii Europejskiej postrzegają jednak jako nieprawidłowość brak mniejszości muzułmańskiej w naszych krajach i planują przymusowe umieszczenie w Europie Wschodniej skupisk islamskich osadników o roszczeniowych postawach, którzy zupełnie nie ukrywają tego, że ich celem jest uczynienie z Europy islamskiego kontynentu z państwami wyznającymi prawa szariatu.

Nie ma wątpliwości, że pomagający z jakiegoś powodu w przymusowej islamizacji naszego kontynentu władcy UE, nie spoczną dopóki nie znajdą jakiegoś sposobu na podzielenie się z nami swoim problemem z islamistami. Przypadek Słubic jak w soczewce pokazuje, że obawy przed islamizacją Polski są uzasadnione i jest to dowód na to czego można się spodziewać w normalnym codziennym życiu, gdy unijni decydenci wspomagani przez liczną grupę polskojęzycznych polityków - tak zwanej opozycji, znajdą wreszcie sposób na implantację islamskiej diaspory również w Polsce.

Czas na działanie ze strony Polski jest właśnie teraz i nie ma lepszego sposobu na rozwiązanie problemu jak mądra polityka imigracyjna, która powinna się objawiać wyjściem ze strefy Schengen, budową ogrodzenia na granicy z Niemcami na wzór Węgier i ich granicy z Serbią, a w ostateczności należy rozważyć wyjście z Unii Europejskiej, która wyewoluowała w kierunku politycznego "potwora". Im szybciej to pojmiemy tym lepiej.

Autor: 
foto: facebook.com/pages/Zespół-Dawah-Polska
Źródło: 
zmianynaziemi

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz: