Wielki Wyścig Bocianów - czyli niezwykły testament żartem stulecia

Reklama

pon., 09/07/2020 - 21:13 -- zzz

W niedzielę 31 października 1926 roku Charles Millar, szczupły, wysportowany 73-letni kawaler, który w całym swoim życiu nigdy nie chorował, nagle upadł na podłogę w swym gabinecie i zmarł. Sekretarka była w szoku. Drugie zaskoczenie nastąpiło, gdy została odczytana jego ostatnia wola: okazała się tak niezwykła, a jej konsekwencje tak sensacyjne, że ten dokument prawny przewyższał wszystko, czego Millar, słynny prawnik korporacyjny, dokonał w całym swoim życiu.

 

Nikt nie wyobrażał sobie, że szanowany prawnik i biznesmen z Toronto po swojej śmierci zorganizuje tak imponujące przedstawienie. Wydaje się, że Millar chciał pokazać, że za określoną cenę można kupić wszystko i wszystkich. Sporządziwszy testament zgodny ze wszystkimi regułami sztuki prawa, ten szanowany dżentelmen ustanowił precedens dla największego, jak zauważyli dziennikarze, pośmiertnego „żartu stulecia”.
 

Kliknij i zobacz więcej!

Charles Vance Millar urodził się w 1853 roku w rodzinie skromnego rolnika w Aylmer w Ontario. Inteligentny student otrzymał wiele nagród, w tym złoty medal na Uniwersytecie w Toronto. Jego średnia ze wszystkich przedmiotów wynosiła 98%. Równie imponujące były jego sukcesy w Osgoode Hall Law School. W 1881 roku ten ambitny młody człowiek został przyjęty do palestry i wkrótce otworzył własne biuro w Toronto.

Millar zaczynał skromnie, ale na lokal nie poskąpił pieniędzy. Wynajął kilka umeblowanych pokoi w hotelu „Royal” w Toronto. Z biegiem czasu jego nazwisko stawało się coraz bardziej znane wśród odnoszących sukcesy prawników korporacyjnych, specjalistów w dziedzinie umów.

Charles Millar kupił firmę British Columbia Express Company z prawem do dostarczania rządowej poczty do obszaru Caribou. Kiedy rozpoczęto budowę Grand Trunk Pacific Railway, rozszerzył swoją działalność o odległy Fort George (później Prince George).

Millar poczynił przygotowania do zakupu rezerwatu First Nations w Fort George. Jednak kolej też planowała zakup nieruchomości i przekonali Departament do Spraw Indian do anulowania negocjacji z Millarem. Kiedy Millar pozwał kolej do sądu, ta zgodziła się sprzedać mu 200 akrów (0,81 km2) nieruchomości, która jest znana w praktyce sądowej jako Millar Addition („premia Millara”).
 

Kliknij i zobacz więcej!

Millar nabył również dochodowe kamienice, a za udziały z Chief Justice of Ontario zakupił parowiec; ponadto został prezesem i właścicielem pakietu kontrolnego w browarach O'Keefe (ta marka jest nadal w sprzedaży).

Jego hobby były konie i wyścigi konne. Millar miał szczęście: jego dwa konie zdobywały pierwsze nagrody w prestiżowych wyścigach. Pod koniec swojego życia w swej stajni miał 7 wspaniałych ogierów wyścigowych.

Ten szczęściarz miał też i inne hobby: uwielbiał żartować i płatać figle swoim przyjaciołom. Szczególnie dotkliwe psikusy były robione ludziom chciwym, zakochanym w pieniądzach. Czasem upuszczał banknoty dolarowe na chodnik i chował się w krzakach, aby obserwować twarze ludzi, którzy szybko wpychali pieniądze do kieszeni, gdy wydawało im się, że nikt nie patrzy. Ta rozrywka, jak mówił przyjaciołom, „sama w sobie jest edukacją w zakresie ludzkiej natury”.

Pogrzeb Charlesa Millara zgromadził wiele wybitnych postaci ze środowiska prawniczego, biznesowego i sportowego nie tylko z Toronto, ale z całej prowincji. Wielebny T. Cotton, minister anglikański, w swoim przemówieniu wysoko ocenił moralny charakter zmarłego, oddanie i przyzwoitość. I to był ostatni raz, kiedy przedstawiciel kościoła powiedział coś dobrego o Charlesie Millarze.
 

Kliknij i zobacz więcej!

O swej ostatniej woli Millar napisał:

Z konieczności jest to wola niezwykła i kapryśna. Nie mam spadkobierców ani bliskich krewnych, dlatego nie mam standardowych obowiązków dotyczących rozporządzania majątkiem po śmierci.

Na początku testamentu Millar wymienił kilku swoich wiernych pomocników i współpracowników i przydzielił im niewielkie kwoty. Nie zostawił niczego dalekim krewnym, tłumacząc, że gdyby mieli nadzieję, że coś im zostawi, czekaliby na jego rychłą śmierć, której sobie nie życzył.
Dalej było już tylko gorzej. Każdemu wyświęconemu duchownemu w Sandwich, Walkerville i Windsor w Ontario (z wyjątkiem Spracklina, który zastrzelił hotelarza) Millar zostawił część swoich udziałów w klubie Kenilvert, doskonale zdając sobie sprawę z ich bardzo negatywnego nastawienia do hazardu.
Polecił, aby udziały w browarze O'Keefe, należącym do katolików, zostały przydzielone każdej kongregacji protestanckiej w Toronto i każdemu pastorowi, który publicznie walczy z pijaństwem, nie wymieniając nikogo po imieniu.
Trzem zaciekłym przeciwnikom wyścigów konnych (Raney, Chown i Orpen), zaoferował akcje Ontario Jockey Club pod warunkiem, że zostaną udziałowcami w ciągu trzech lat. Udziały Raneya i Chowna zostały ostatecznie przekazane na cele charytatywne. Orpen przyjął swój udział.
Trzem kolegom prawnikom, którzy przyjaźnili się z Millerem, ale nie znosili się wzajemnie, żartowniś Charles zostawił piękny dom na Jamajce.
 

Kliknij i zobacz więcej!

Bitwa o spadek: Peter White i Thomas Moss, dwaj prawnicy dalekiej ciotki Charlesa Vance'a Millara. Kiedy dziwaczna wola milionera Charlesa Vance Millara została upubliczniona, krewni bezdzietnego prawnika ruszyli szturmem. Próbowali unieważnić testament, ale im się nie udało. Ich argumentem było to, że ostatnia wola Millara narusza „moralność publiczną”.

Wszystko to były niewinne figle w porównaniu z główną, dziewiątą klauzulą tego sensacyjnego testamentu. Charles Millar przekazał pozostałą część majątku (ponad pół miliona dolarów) kobiecie w Toronto, która w ciągu 10 lat od jego śmierci urodzi najwięcej dzieci z prawego łoża, co zostanie ściśle odnotowane w aktach urodzenia. W przypadku remisu, pieniądze miały być podzielone między matki.
 

Kliknij i zobacz więcej!

Tak więc ostatnia wola została ogłoszona; co więcej, pojawiła się na pierwszych stronach gazet w Toronto. Rozpoczęło się „wielkie widowisko”, którego rozkwit przypadł na lata Wielkiego Kryzysu. Krewni próbowali podważyć testament, duchowni abstynenci chcieli dostać swój udział w „udziałach w piwie”, prawnicy różnych sądów szukali sposobów na obalenie ostatniej woli Millara. I nawet Sąd Najwyższy Kanady pochylił się nad testamentem na wniosek Sądu Najwyższego Ontario, który chciał przekazać spadek rządowi Ontario, rzekomo w celu ustanowienia funduszu stypendialnego na Uniwersytecie w Toronto.

Ale nie bez powodu Millar był przez 45 lat jednym z lepszych prawników swoich czasów, a pod względem testamentów - niezrównanym. Tak dokładnie określił wszystkie punkty (choć w charakterystycznej dla siebie figlarnej formie), że nie było najmniejszego powodu, aby je kwestionować. Najlepsi prawnicy w kraju próbowali to robić przez 10 lat - bezskutecznie.
 

Kliknij i zobacz więcej!

„Bitwa” o główną część spadku wywołała wiele publikacji i dyskusji we wszystkich ówczesnych mediach drukowanych. Wszystkie matki, które urodziły bliźniaki lub trojaczki, natychmiast stawały się kandydatkami, a ich nazwiska nie opuszczały pierwszych stron gazet. Ukazywała się codzienna rubryka „Największy wyścig bocianów”, w której zamieszczano listę kobiet i liczbę ich aktualnie urodzonych dzieci.

Kościół z urazą ogłosił, że wola Millara jest niemoralna, ponieważ poddaje w wątpliwość świętość poczęcia i narodzin, i wygłaszał gniewne kazania przeciwko prawnikowi. Pastorzy upominali kobiety, aby nie brały udziału w tym „okropnym żarcie”. „Ale co to znaczy nie brać? - pytały kobiety, - nie rodzić dzieci? "
 

Kliknij i zobacz więcej!

Kiedy prokurator generalny Ontario otworzył sprawę w celu ustanowienia wcześniej wspomnianego funduszu stypendialnego na Uniwersytecie w Toronto, kobiety z Toronto były oburzone. Podkreślały, że Charles Millar był w pełni władz umysłowych, kiedy pisał swój testament, i że żaden polityk nie powinien naruszać praw kobiet, które chcą mieć dzieci. Protesty rozprzestrzeniły się po całej prowincji. Feministki podkreślały, że wypłaty z pozostałych punktów testamentu zostały już dokonane, a jako pierwsi otrzymali pieniądze z tego testamentu duchowni i prawnicy!

Minęło 10 lat.
31 października 1936 r., o godzinie 16:30, dokładnie 10 lat po śmierci Millara, konkurs został zamknięty.
 

Kliknij i zobacz więcej!

Lunch na świeżym powietrzu zorganizowany przez Toronto Daily Star dla 8 czołowych par w 1936 roku. Fot. z Toronto Daily Star, 31 lipca 1936 roku.

W dziesiątą rocznicę śmierci Charlesa Millara sąd w Ontario ponownie odczytał warunki testamentu i dokonał przeglądu listy 11 uczestniczek. Dwie kobiety zostały wyeliminowane z grupy „finalistek”. Pauline Mae Clarke urodziła 9 dzieci, ale jedno nie pochodziło od męża. Lillian Kenny faktycznie miała 12 dzieci, ale 5 z nich zmarło (w czasie konkursowej dekady dwoje dzieci urodziło się martwe).
Ostatecznie sędzia William Edward Middleton orzekł na korzyść czterech matek: Annie Katherine Smith, Kathleen Ellen Nagle, Lucy Alice Timleck i Isabel Mary Maclean, z których każda otrzymała po 125 000 dolarów na swoich dziewięcioro dzieci (równowartość ok. 2 mln dolarów obecnie). Trzy z tych czterech musiały zwrócić miastu Toronto równowartość pomocy pieniężnej udzielonej im przez władze miasta.
Lilian Kenny i Pauline Mae Clarke, którym "nie zaliczono" niektórych dzieci, złożyły odwołanie. Ostatecznie każda z nich otrzymała po 12 500 $ ugodą pozasądową w zamian za odstąpienie od dalszych roszczeń.
 

Kliknij i zobacz więcej!

Arthur i Lucy Timleck pozują z wszystkimi swoimi 16 dziećmi w ich domu przy 14 Sumach St. Fot. z Toronto Daily Star, 27 listopada 1935 r.

Mówiono, że wywołując eksplozję niekontrolowanych urodzeń, stary kawaler miał nadzieję wprawić rząd i kręgi religijne w zakłopotanie, ponieważ ówcześnie rozważały one wprowadzenie tzw. polityki kontroli urodzeń. Żartowano też, że bezdzietny kawaler Charles Millar „adoptował” w ten sposób 36 dzieci.
 

Kliknij i zobacz więcej!

Steffano i Emanuela Darrigo oraz ich 12 dzieci w 1935 roku. Rodzina była jednym z pierwszych zawodników w Millar’s Stork Derby, niestety nie zdobyła nagrody. Z Toronto Daily Star, 26 października 1935 r.

 

Kliknij i zobacz więcej!

Lilly Kenny, na zdjęciu ze swoją rodziną, urodziła łącznie 12 dzieci, ale została zdyskwalifikowana, ponieważ dwoje z jej kwalifikujących się dzieci urodziło się martwe. Ostatecznie otrzymała nagrodę pocieszenia w wysokości 12 500 dolarów.

Kliknij i zobacz więcej!

 

Kliknij i zobacz więcej!

John i Louise Carter odpadli ze Stork Derby. Para twierdziła, że w odpowiednich ramach czasowych urodziło im się dziewięcioro dzieci, ale zniknęli z rywalizacji, gdy okazało się, że ich pierwsze, rzekomo kwalifikujące się dziecko, urodziło się tuż przed śmiercią Millara. Z Toronto Daily Star, 26 października 1936.

 

Kliknij i zobacz więcej!

Po odebraniu części nagrody Arthur i Lucy Timleck wybrali się do Nowego Jorku bez dzieci. Para odwiedziła Empire State Building, który był wówczas najwyższym budynkiem na świecie. „Pomimo dreszczyku emocji w Nowym Jorku, czuli się samotni bez dzieci” - donosi Toronto Daily Star. Fot. z Toronto Daily Star, 9 lipca 1938.

 

Kliknij i zobacz więcej!

John i Kathleen Nagle pozują do zdjęcia z gazetą Toronto Daily Star. Przed wygraną John był cieślą zatrudnionym na niepewnych warunkach, a rodzice dziesięciorga dzieci polegali na świadczeniach pomocowych. Z Toronto Daily Star, 21 marca 1938.

Z ciekawostek warto zauważyć, że pracujący mężowie Annie Smith, Lucy Timleck i Isabel MacLean, którzy niedawno zarabiali pieniądze, odeszli z pracy. Wszyscy przenieśli się do bardziej przestronnych domów. Lillian Kenny kupiła płaszcz z foczej skóry i ufundowała pomnik Millara. Kenny również lubiła przejażdżki taksówką i kiedyś za kurs do Niagara Falls dała okrągły napiwek w wysokości 100 USD (około 1600 USD obecnie).
Ogólnie jednak wygrana kwota wystarczyła rodzinom na zakup nowych domów i opłacenie edukacji dzieci.

W 2002 roku powstał film „The Stork Derby”, w którym uwieczniono tę niesamowitą rywalizację.
 

Kliknij i zobacz więcej!

Megan Follows gra rolę fikcyjnej reporterki w filmie telewizyjnym The Stork Derby z 2002 roku, który został zainspirowany ostatnią wolą Charlesa Millara.

Cóż, Charles Millar wyreżyserował całkiem niezłe przedstawienie, które pokazało, jak daleko ludzie są skłonni się posunąć, aby zdobyć czyjeś pieniądze. Być może było to najwybitniejsze osiągnięcie prawnika Millara.
 

Kliknij i zobacz więcej!

Autor: 
ZZZ
Źródło: 
joemonster.org
video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama