Z tym problemem zmaga się co dziesiąty pracownik. Obecnie nawet 15 proc. Polaków jest pracoholikami

Reklama

ndz., 09/05/2021 - 23:13 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Pxhere

Problem pracoholizmu może dotyczyć nawet 15 procent społeczeństwa w Polsce. Głównie są to osoby w wieku 25-30 lat. Eksperci potwierdzają, że czynnikiem, który w dużym stopniu mógł na to wpłynąć to pandemia koronawirusa.

„Zaciera się nasza granica między życiem prywatnym a pracą. Kilka lat temu nie do pomyślenia było, że na urlopie można odbierać służbowe maile lub pracować na więcej niż jednym, dwóch etatach. Dzisiaj znam osoby, które związane są z wieloma firmami, bo pozwala im na to elastyczność wykonywanych zadań. Pracoholizm potrafi być niebezpieczny, bo poza kontrolą prowadzi do szybkiego wypalenia zawodowego” – powiedziała ekspertka Idea HR Group, Anna Sudolska dla prnews.pl.

Pracoholizm tak jak wspomniała Anna Sudolska, jest to bardzo często zatarcie sfery prywatnej z zawodową, najczęściej zauważamy to podczas urlopów, gdy niektórzy nie potrafią oderwać się od obowiązków zawodowych. Nawet 50 proc. Polaków odbiera telefony służbowe w czasie urlopów i wakacji, a co piąty odpowiada na maile służbowe. W 2019 roku pracoholików było w Polsce około 10 procent, jednak w trakcie pandemii procent ten wzrósł do 15.

Patologiczny pracoholizm występuje, gdy nie jesteśmy w stanie oderwać swoich myśli od pracy i obowiązków z nią związanych, a gdy przestajemy pracować nawet na krótki okres czasu to czujemy wyrzuty sumienia.

„Jeżeli mamy substancję, która nas uzależnia, potrafimy to zrozumieć. Społecznie zdajemy sobie sprawę, że jest pewna substancja, która wpływa na naszą głowę. Pracoholizm czy uzależnienie od hazardu jest w nas. To jest wypracowany schemat działania, nawyki, które powodują takie, a nie inne zachowania. Osoby zdrowe, mające kontrolę nad swoją pracą, nie potrafią zrozumieć, jak można się od takich zachowań uzależnić. Problemem pracoholizmu jest fakt, że jest to uzależnienie wstydliwe. Z drugiej strony sam pracoholik ma poczucie, że jest osobą wyjątkową, potrafiącą zrobić wiele dla swojej pracy. Na tym polega jego paradoks” – wyjaśnia psycholog, Patryk Wójcik na łamach PulsHR.pl.

Czerwona lampa powinna się nam lub bliskim zapalić, gdy zaczynamy nieustannie rozmyślać o pracy oraz wtrącamy ją do każdej możliwej rozmowy. Jeśli podczas wolnego czasu nadal mamy myśli związane ze sprawami zawodowymi, oznacza to, że potrzebna jest nam pomoc (lub bliskim, którzy borykają się z tym problemem).

Ważnym elementem w walce z patologicznym pracoholizmem jest nie tylko wsparcie bliskich, ale w pierwszej kolejności pracodawcy oraz szybka i odpowiednia reakcja. Dobrzy pracodawcy są w stanie wyłapać, czy dana osoba nie przesadza z wykonywaniem obowiązków zawodowych, a następnie proponuje wsparcie mentalne, czy psychologiczne.

Często pracoholizm nie wynika wyłącznie z chęci zarobienia dużej ilości pieniędzy, jednak może być to w pewnym sensie ucieczka od otaczającej rzeczywistości. Mogą to być problemy rodzinne lub sercowe, które doprowadzają taką osobę do obsesji na punkcie pracy.

Specjaliści ds. uzależnień behawioralnych przyznają, że uzależnienie od pracy może prowadzić do innych uzależnień np. od alkoholu. Pracoholizm może sprawić, że dana osoba będzie chciała poprawić swoją efektywność, więc może skłaniać się również od zażywania narkotyków i innych środków pobudzających, co w ostateczności może powodować uzależnienie. Dodatkowo przyrost pieniędzy może również prowadzić do zakupoholizmu.

Autor: 
Karolina Szwejgiert
Źródło: 
Prnews.pl, Pulshr.pl
Polub Plportal.pl:

Reklama