OKIEM KLAWISZA O STEFANIE W., KTÓRY ZAMORDOWAŁ PREZYDENTA GDAŃSKA

Reklama

wt., 01/15/2019 - 03:55 -- zzz

Od samego początku istnienia tego Służba Więzienna Okiem Klawisza naświetlam rzeczy niepokojące.
Począwszy od patoli w zarządzaniu SW, poprzez przepisy często niezrozumiałe aż po to, jak teraz wygląda kara bezwzględnego pozbawienia wolności w Polsce.


Podsumowując, muszę odnieść się do wczorajszego incydentu w Gdańsku.
Nie obwiniałem tutaj nigdy nikogo za lipę, która się dzieje, jestem apolityczny w tym co pisze i tak będzie tym razem.

Przykład pana "Stefana", tak PANA, bo tak będziemy się do niego zwracać przez najbliższe Parę lat MY funkcjonariusze SW. PAN Stefan przeleżał w pudle 5 lat, nauczyliśmy go być roszczeniowym i aroganckim i pokazaliśmy, jaki jest bezkarny. Zapewniliśmy mu 5 lat jedzenia, dachu nad głową oraz opieki medycznej. "KARĘ" którą odbywał w którymś z ZK można porównać, robiłem to już niejednokrotnie, do wczasów w Ciechocinku. Kara bezwzględnego pozbawienia wolności w przypadku osób takich jak PAN Stefan często jest tylko etapem w życiu, jeśli poruszał się On wcześniej w podobnym otoczeniu to świetnie sobie tam dał radę - śmiem twierdzić, że nawet mogło mu się to podobać. Mógł utrzymywać kontakt z ludźmi jego pokroju, jego upodobań, z którymi miał wspólne tematy i doskonale się rozumiał. Na przeszkodzie do bycia w pełni szczęśliwym brakowało tylko "wolności" takiej naszej codziennej. Trochę poćwiczył trochę przyćpał ogólnie 5 lat jebło. W głowie ciągle siedział mu żal za to, że siedzi, że ktoś go wsypał czy przybił mu więcej niż sam sobie, wyliczył. analizując i planując te napady. ( wg mnie kara zbyt niska, ale to nie klawisz decyduje tylko sędzia ). Po tym, co odjebał również śmiem twierdzić, że w pudle były z nim problemy - może nawet zaatakował jakiegoś funkcjonariusza podczas odsiadki ( ale to tylko przypuszczenia ), ponieważ czuł cały czas, że wg niego został niesprawiedliwie osądzony.

 

Wyskoczył na wolność, dostał z funduszu postpenitencjarnego nowe ciuchy, może parę złotych na bilet - a może nawet miał zapełnioną całą żelazną. Wyszedł i zobaczył, że 5 lat to w chuj czasu ciężko mu się teraz odnaleźć ( skok technologi, zmiany w przepisach, zmiany w całym życiu ) w pudle nikt mu nie powiedział, że będzie MUSIAŁ coś zrobić, bo przez 5 lat jedyne co musiał to rano i wieczorem przy apelu stać w zielonym ubraniu i podkreślam NIC WIĘCEJ. Zderzył się z rzeczywistością, nie potrafił w niej odnaleźć i postanowił wymierzyć karę za swój nieudany start. Pewnie pisał o jakieś wokandy, przerwy w karze na wszystko była blacha, bo nie dał się "zresocjalizować", wyszedł jedyne co nauczyło go więzienie to, że musi być stanowczy i brutalny( słownie lub fizycznie) by coś uzyskać. W tym pustym dzbanie skleił wszystko w całość, a efekt widać było wczoraj od godziny 20:00 na każdym kanale informacyjnym.

Na początku napisałem, że nie będę nikogo obwiniał, tutaj obwiniłem PANA Stefana. Ale to tylko moje subiektywne zdanie. Pan Stefan wjedzie na puche z fejmem dojebanym na maxa - w oczach innych złodziei będzie już kimś.. Stefan przeleży kolejne parę lat za pieniądze moje, twoje, a także Pana Adamowicza. Kiedyś wyjdzie....

 

Autor: 
Służba Więzienna Okiem Klawisza
Źródło: 
facebook Służba Więzienna Okiem Klawisza
Polub Plportal.pl:

Reklama