Znany lokal w Poznaniu zamyka się ze względu na "potworne zmęczenie tym krajem"

Reklama

wt., 01/26/2021 - 20:49 -- zzz

Pod pozorem pandemii PIS na czele z marksistą Kaczyńskim, z rażącym naruszeniem prawa zakazali Polakom prowadzenia działalności gospodarczej. Obiecali pomóc, ale wystarczy jeden błąd, brak właściwej cyferki i państwo bezdusznie odmawia świadczeń, które okazały się tanią propagandą.

Biurokratyczne państwo i bezduszni urzednicy - pasożyty społeczne, którzy całe swoje życie przepracowali na państwowym garnuszku, nie znając trudu i ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej, dziś arbitralnie bez wyobraźni decydują o losie przedsiębiorców. Należy przypomnieć, że namaszczeni urzędniczy tylko teoretycznie odpowiadają za swoje błędy. Mają wolną rękę w zakresie, kogo ukarać tylko mandatem, a kogo ukarać grzywną lub konfiskatą mienia w całości. Innej sankcji nie znają, bo są "niewolnikami" i działają w myśl doktryny narzuconej przez PIS.

Przedsiębiorcy, którzy zainwestowali cały swój kapitał i energię, dziś niszczeni są przez zbrojne ramię rzekomego Prawa i Sprawiedliwości - różnej maści urzędników państwowych. Wprowadzone przez rząd obostrzenia i zakaz prowadzenia działalności gospodarczej okazały się nielegalne, co potwierdziły sądy. Jednak po prawie roku bezmyślnych i bezprawnych działań rządu i przez absurdalne bariery biurokratyczne, wielu zbankrutowało i wkrótce wielu jeszcze doświadczy tego samego.

Przedsiębiorcy rozpoczęli słuszny bunt w ramach nieposłuszeństwa społecznego. Otwierają swoje warsztaty pracy, ale niektórzy mają już dość. Poniższy przykład wpisu na Facebooku nie jest odosobniony, ale bardzo wymowny i poruszający:

Mili Państwo!

Proszę usiąść wygodnie, bo to będzie jeden z tych postów, który w głowie pisze się miesiącami. A teraz trzeba nabrać powietrza w płuca i wreszcie wszystko to z siebie wypuścić.

Odebrałam dziś list z ZUS zawierający oficjalną odmowę dot. przyznania nam postojowego i umożenia świadczeń związanych ze składkami. Powód? Niewłaściwe PKD na 30.09.2020. Było to do przewidzenia, choć przez chwilę miałam nadzieję, że uda nam się system przechytrzyć zmieniając dane Zakwasu w CEIDG. Tak, można to zupełnie legalnie zrobić z datą wstecz, co chyba najlepiej pokazuje jak mało znaczące są te wszystkie numery, przeważające czy nie. Zawsze myślałam, że to tylko statystyka. No, pomyliłam się.

W skrócie oznacza to, że pomimo zakazu działania od listopada 2020 nikt z nas, tzn. ani żadna z dziewczyn, które na codzień w Zakwsie pracują, ani ja jako właścicielka Zakwasu, nie dostaniemy od państwa żadnej pomocy. Ani złotówki.

Choć odmowa ZUSu nie jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, dokłada ostatni, decydujący kamyczek do mojej decyzji o zamknięciu Zakwasu.

Tak, dobrze Państwo przeczytali: zamykamy.

Powodów mojej decyzji jest kilka, ale przeważający powód to potworne wręcz zmęczenie tym krajem. Po prawie sześciu latach prowadzenia działalności mam Mili Państwo dość. K***a dość - jeśli mam być szczera (pardon my French). Nieustanna papierologia, miliony wniosków, formularzy, błagalnych maili do ZUSu, US, PUPu. WUP, Funduszy UE, nieustanne płaszczenie się i robienie z siebie idiotki naprawdę męczy. Męczą podwyżki ceny prądu, mediów, świadczeń, cen surowców. Męczy zakaz normalnego funkcjonowania, bo Zakwas to obecnie nie jest Zakwas, który chciałabym prowadzić. Brakuje nam kontaktu z ludźmi, brakuje energii, brakuje motywacji. Mamy dość. Jesteśmy zmęczone.

Ale finanse, Mili Państwo, to nie jedyny powód mojej decyzji. Jest też oczywiście wątek osobisty, w którym obecna sytuacja odbiera mnie mojej rodzinie i sprawia, że zamiast cieszyć się i radować czasem, który wspólnie spędzamy w domu, całą moją energię wkładam w ratowanie tonącego biznesu. Dlatego, tak bardzo jak dumna jestem z tego, co w Zakwasie razem dokonaliśmy i z tego jak cudowną udało nam się stworzyć społeczność chleboentuzjastów, czuję, że czas na zmiany.

Bo widzą Państwo, czasem koniec jednego to początek czegoś nowego.

Nie mówię więc nikomu ostatecznego papa, nie mówię, że to koniec naszej chlebowej drogi. Szukam nowej formy, mam kilka pomysłów, ale przede wszystkim chciałabym odpocząć. Tak po prostu na chwilę nie myśleć o utargach, kosztach, fakturach, formalnościach. Dać sobie czas na znalezienie nowych źródeł inspiracji, zainwestować trochę czasu w siebie, nauczyć się czegoś nowego, odkryć jakąś ciekawą ścieżkę. Upiec kilka chlebów dla przyjemności i rozdać znajomym. Wrócić do korzeni i ponownie odnaleźć w tym wszystkim radość.

Zdaję sobie sprawę, że dla wielu z Państwa to, co tu napisałam jest szokiem. Być może część z Państwa nie rozumie mojej decyzji. Może uważają Państwo, że trzeba walczyć dalej. W moim odczuciu zrobiliśmy wszystko, co było do zrobienia - walczyliśmy dzielnie od marca 2020. A teraz już basta.

Działamy do końca lutego 2021. Czyli jeszcze troszkę. W Zakwasie raczej się już nie spotkamy, ale gdyby ktoś chciał to obecnie często bywam w Parku Sołackim. Łatwo mnie znaleźć - dzielnie pcham taki wielki wózek z czerwonymi budkami i dwoma pannami w środku. Panny czasem słychać z daleka.

I choć podjęcie tej decyzji było dla mnie bardzo trudne, a łezka w oku mi się kręci to czuję, że już czas na zmianę. I mam nadzieję, że Państwo to zrozumieją.

Ukłony - jak zawsze.

xoxo,

Piekara

Link do wpisu:

 

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 

Autor: 
zzz
Źródło: 
plportal.pl
Zagłosowałeś na opcję 'down'.
Polub Plportal.pl:

Reklama