Francja: ziemia zdobyta przez islam

Reklama

sob., 02/29/2020 - 12:30 -- zzz

Za sielankowym krajobrazem Bretanii kryją się zwiastuny inwazji islamu: radykalni immamowie i mnożące się przestępstwa, które nie oszczędzają rządzonego przez socjalistόw Brestu, drugiego po Tulonie wojskowego portu Francji.

 

20 stycznia br. Generalna Dyrekcja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DGSI) przeprowadziła dużą operację antyterrorystyczną w Breście i jego okolicach. Wspierana przez GIPN i RAID (jednostki specjalne – przyp. red.) operacja, umożliwiła aresztowanie siedmiu mężczyzn w wieku od 16 do 38 lat pod zarzutem „utworzenia grupy przestępczej do celów terrorystycznych”. Jak zwykle, zatrzymani znajdowali się już od dawna na tzw. listach S zawierających nazwiska osόb związanych z radykalnym, niebezpiecznym islamem. Według służb wywiadowczych aresztowani mieli zamiar przeprowadzić brutalne działania we Francji, a potem wyjechać do strefy iracko-syryjskiej.

Wśród nich znalazł się 30-letni mężczyzna należący do grupy Państwa Islamskiego. Przybył on do Francji na początku 2015 r. i jako Syryjczyk uzyskał już po kilku miesiącach status uchodźcy politycznego. Ten z zawodu rzeźnik hallal, dał się już wcześniej poznać jako jeden z biorących udział w atakach na salę koncertową Bataclan z 13 listopada 2015 r., gdzie zginęło 129 osόb.

Otoczenie islamisty twierdziło, że nie dostrzegało u niego żadnej radykalizacji. – Wahid jest miłym człowiekiem, być może zbyt miłym – zeznawał członek jego rodziny. Wskazywano, że był on „przykładem integracji w społeczeństwie francuskim”. Dlaczego zatem ten republikański model tolerancji w 2014 r. został zatrzymany wraz z żoną na granicy serbsko-bułgarskiej, udając się tą drogą do Syrii, by prawdopodobnie uprawiać tam dżihad? Nie był w stanie podać wiarygodnego wyjaśnienia.

Ale historia Wahida to nie wszystko. W Breście nasilają się też ataki, kradzieże i różne formy przemytu dokonywane przez muzułmanόw, ktόrzy całkowicie opanowali dzielnicę Pontanézen. Jest ona miejscem częstych bójek i porachunkόw między gangami. Obowiązuje w niej szariat, a policja nie może do niej wkroczyć, bo natychmiast staje się celem ataków.

 

Na czele dzielnicowego meczetu stoi żarliwy imam, Rachid El-Jay. Wraz z trzema innymi  duchownymi islamskimi znajduje się on na policyjnej liście salafitόw, wyznaczonych do ścisłej obserwacji. Wiedząc, że jest śledzony, imam stara się być dyskretnym, kontynując jednak swoją propagandę na YouTubie, gdzie głosi radykalne kazania.

W obliczu krytyki, w obronie imama stanął znany islamolog Tariq Ramadan (oskarżony o gwałt ze strony kilku kobiet) twierdząc, że Rachid El-Jay „nie głosi już dziś tego, co 20 lat temu”, sugerując przemianę imama. Jego zdaniem imam z Brestu jest obiektem medialnych atakόw, niemających pokrycia w faktach.

 Wiele wskazuje na to, że Rachid El-Jay znalazł się jednak pod dziwnym parasolem ochronnym. Jego liczne nielegalne poczynania nie przeszkadzają bowiem lokalnym urzędnikom.

Zdaniem lokalnego dziennika „na terytoriach o silnej kulturze regionalnej, takich jak Bretania, komunitaryzm islamski jest dozwolony, a nawet objęty opieką socjalistycznej polityki”.

Autor: 
pch24
Źródło: 
Franciszek L.Ćwik
video: 
Zagłosowałeś na opcję 'w górę'.
Polub Plportal.pl:

Reklama