Przez 7 lat grała w filmach pornograficznych, teraz jest żoną pastora

Reklama

pon., 07/22/2019 - 21:01 -- zzz

Zanim pokochałam Jezusa, nie potrafiłam pokochać siebie. Tylko odkrywając, jak Bóg mnie widzi, mogłam pokochać siebie taką jaką byłam. Byłam w miejscu, w którym nie znałam mojej wartości.

A Bóg mówi mi, że mam ogromną wartość nawet po tym wszystkim, co uczyniłam, po wszystkich moich grzechach" - wspomina była gwiazda porno. Niestety choć już nie gra w filmach pornograficznych, to wciąż są w obiegu, a ona nie ma do nich żadnych praw. Drży na myśl, że jej dzieci mogłyby trafić na filmy z jej udziałem. 

Brittni pierwszą głęboką ranę otrzymała będąc dzieckiem, gdy jej mama powiedziała, że jej nie kocha i wolałaby jej nigdy nie urodzić. Ten brak miłości zżerał ją od środka. W college'u była sama i została striptizerką, prowadziła także mocno rozwiązłe życie. Pewnego dnia podszedł do niej producent filmowy: „Jesteś piękna, zasługujesz na to, by zostać gwiazdą”. Brittni doskonale rozumiała, że oferuje jej karierę w dziedzinie filmów dla dorosłych, zaakceptowała jednak ofertę. 

Przez siedem lat kobieta pozostawała w piekle branży pornograficznej i narkomanii. Nagle przyszło oświecenie, zadzwoniła do swojej babci i wyznała: „Jeśli stąd nie odejdę, zabiję się”. Babcia po nią przyjechała i zabrała ją z Los Angeles do San Diego. Dzięki dziadkowi i osobistej ciekawości Brittni zaczęła chodzić do kościoła; Biblia oszołomiła ją swoim pięknem, zakochała się w niej i dużo czytała. Jednak pokusa znów zapukała do drzwi.

„To Jezus zabrał moje grzechy” - mowi Brittni De La Mora.

I choć kobieta zgodziła się na powrót do filmów, to tym razem dużo bardziej odczuwała, że wszystko co robiła był gorzkie i złe. O pomoc zwróciła się do swojej mamy, choć wcześniej nie przyszłoby jej to do głowy. Matka po nią przyjechała i zabierała. Jednak przeszłość ciągle do niej wracała i nie potrafiła z nią zerwać. Ostateczne zerwanie przyszło 11 grudnia 2012 roku, gdy będąc w samolocie do Las Vegas przeczytała fragment Apokalipsy.

"Dałem jej czas, by się mogła nawrócić, 
a ona nie chce się odwrócić od swojej rozpusty. 
Oto rzucam ją na łoże boleści, 
a tych, co z nią cudzołożą - w wielkie utrapienie, 
jeśli od czynów jej się nie odwrócą".

Od tej pory zakończyła etap z pornografią. I zaczęła uczęszczać do kościoła protestanckiego Cornerstone w San Diego. Na początku nie było jej łatwo. Ale Bóg postawił na jej drodze pastora Richarda, którego została żoną. Oczekują na narodziny dziecka. Brittni dzieli się z innymi swoim nawróceniem. 

Na swoim Instagramie pisze:

"Szukałam miłości we wszystkich złych miejscach, ale teraz wreszcie ją znalazłam i chcę, by każdy ją miał".

Brittni ma także Twittera. 

Brittni De La Mora@BrittniDeLaMora

I’m half way through my pregnancy! 20 weeks down, 20 weeks to go I can’t wait to be her mom

Zobacz obraz na Twitterze

80

03:25 - 19 mar 2019

Twitter Ads - informacje i Polityka prywatności

Ludzie o tym mówią: 26

To również może Cię zainteresować

 

Autor: 
zzz
Źródło: 
gosc
Polub Plportal.pl:

Reklama