Jeździ po Bajkale na łyżwach od 77 lat. Łyżwy zrobił jej tata

Reklama

wt., 02/05/2019 - 20:56 -- zzz

Lyubov Morekhodova mieszka na odległej farmie nad brzegiem Bajkału. Jeśli musi się gdzieś dostać, sięga po łyżwy.

Lyubov zadziwia przyjaciół i cały świat swoją energią i stylem życia. Doskonale radzi sobie ze wszystkimi obowiązkami domowymi. Ma na swojej farmie krowy, kury i psy. Gdy wszystko jest pokryte grubą warstwą śniegu, ona zakłada swoje łyżwy i jeździ po Bajkale.

Używa łyżew, które zrobił jej ojciec

Kobieta ma 77 lat. Urodziła się w maju 1941 roku. Obecnie mieszka na brzegu wyspy Olkhon. Gdy nadchodzi zima i dojazd do innych miejsc jest znacznie utrudniony, Lyubov i na to ma swój sposób – zakłada wysłużone łyżwy. Wykonał je dla niej jej ojciec w 1943 roku. Składają się z pił i drewnianych prętów.

Wcześniej Lyubov Morekhodova mieszkała wraz z mężem w Irkucku. Pracowała m.in. jako spawacz i tokarz w fabryce. Ukończyła technikum i studia wyższe w Instytucie Technologii Inżynieryjnych. Ma czworo dzieci. Po przejściu na emeryturę małżonkowie postanowili wrócić w swoje rodzinne strony. Michaił zmarł w 2011 r. Od tamtej pory Lyubov mieszka sama. Po śmierci męża, rodzina i krewni namawiali ją, by przeprowadziła się do nich, ale odmówiła. Nie wyobraża sobie dnia bez swojego ukochanego Bajkału. Jej rodzice także wychowywali się w tych trudnych warunkach.

 

Nie jest zwykłą emerytką

Jej dzieci i wnuki odwiedzają ją dopiero latem. Kobieta wstaje codziennie o wpół do szóstej. Rozpala piec, gotuje coś dla siebie i psów, dba o krowy.

„Tu nie było światła! Dopiero w 2011 roku umieściliśmy słup i skierowaliśmy światło. Nie znam ludzi, którzy żyliby tu samotnie, ale ja tutaj mieszkam sama i nie boję się” – wyznaje w jednym z wywiadów.

Od młodości Lyubov cierpi na tachykardię, ma kłopoty ze słuchem, ale jezioro daje jej ogromną radość. „Bajkał jest surowy. Jeśli spojrzeć na niego jak w lustro, to widać od czasu do czasu takie falowanie. Siedzę sama w kuchni i patrzę na jezioro. I zawsze myślę, że gdyby tam ktoś jeszcze był, to zobaczyłby czym jest piękno. Piękno jest niesamowite” – tłumaczy dziennikarzowi portalu bigpicture.ru.

Latem kobieta pobiera wodę bezpośrednio z jeziora. Zimą wydrąża otwory w lodzie. Przyzwyczajona jest do syberyjskich mrozów i swojego domu. To jej ojcowizna, nie chce jej opuścić. Jak sama przyznaje, docenia to, co ma.

 

Tylko ona i majestatyczny Bajkał

Lyubov Morekhodova wychodzi na lód, wtedy gdy jest pewna, że jest gruby. Ma swój sposób, by to sprawdzić. Kiedy tafla jest cienka, to widać pod nią ryby, kiedy zaś gruba, nie widać ich.

Sezon na łyżwy zaczyna 25 grudnia i zazwyczaj kończy pod koniec marca. Ze względu na wiek i ból kręgosłupa kobieta boi się szczelin w lodzie, by nie upaść i się nie połamać. Mimo tych lęków nie narzeka jednak na codzienne trudności. „Bolą mnie plecy, ale gdy zaczynam jeździć na łyżwach, przestają boleć” – mówi z uśmiechem na twarzy. Gdy sprytnie zapina łyżwy do swoich filcowych butów, wcale nie przypomina starszej pani.

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi, przyroda i na zewnątrz

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, ocean, na zewnątrz i woda

Ludzie z całej Rosji chcą ją zobaczyć

Wiele osób przyjeżdża nad jezioro, by zobaczyć niezwykłą kobietę. Lyubov jednak z żalem wypowiada się o przybywających tu w sezonie letnim turystach, którzy pozostawiają wiele śmieci. Zdarzało się nawet, że ktoś wzniecił ogień, zawiał wiatr i wybuchł pożar.

 

 

Morekhodova zyskała uznanie znanego rosyjskiego łyżwiarza figurowego Jewgiennija Pluszczenko. Gdy zobaczył on program z udziałem Lyubov, postanowił przekazać kobiecie prezent. Sportowiec ofiarował jej profesjonalne, damskie łyżwy. Ona jednak nie może się do nich przekonać. Woli swoje ostrza związane z filcowymi butami, za pomocą których pokonuje bezkresne wody jej ukochanego Bajkału.

Autor: 
Kamila Marczak
Źródło: 
pl.aleteia.org
video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama