Potępienie niewierzących

Reklama

pt., 04/29/2022 - 17:26 -- MagdalenaL

Bycie niewierzącym przez długi czas było grzechem śmiertelnym nie tylko Europie. Również w dzisiejszych czasach ateizm może być karany śmiercią w 13 krajach islamskich. Jak pokazują antyczne teksty, niewiara jest przypuszczalnie tak samo stara, co wiara. A czasami nawet wzmacniała karierę.

 

Susan Richter, historyczka z Heidelbergu uważa, że ateizm istnieje, odkąd istniała religia. Już w starożytności można znaleźć liczne źródła, które dokumentują, że ludzie kwestionują istnienie transcedentalnej mocy. Również wtedy niewiara była karana. Dotyczy to w szczególności okresu późnego antyku i wczesnego chrześcijaństwa.

„Na przykład w 529 r. Kodeks Justyniana skatalogował już działania karne, jak postępować z apostatą, czyli z osobą, która sprzeciwia i odwraca się od Boga. Taki odstępca zostawał pozbawiony zdolności prawnych oraz możliwości sporządzenia testamentu, żeby jego idee nie zostały odziedziczone”.

Uzasadnienie prześladowania idei ateistycznych jest oczywiste: Religie zawsze wiązały się z wartościami, a osoby podważające istnienie Boga, były podejrzane o kwestionowanie moralnego kodeksu postępowania państwa i społeczeństwa. Stali się zatem zagrożeniem.

„I dlatego zwracano się do takich osób i zastanawiano się, co z nimi zrobić. Czy lepiej umieścić taką osobę poza społeczeństwo, czy znaleźć sposób kary, albo wydalić taką osobę na emigrację lub coś podobnego”.

 

Wystąpienie było karane śmiercią

W chrześcijańskim średniowieczu niewiara nie miała racji bytu, wyjaśnia wiedeński mediewista Peter Dinzelbacher. Kościół, który od IV wieku był religią państwową w dużej części Europy, stworzył hermetyczny system, z którego nikt nie mógł bezkarnie uciec.

„Trzeba wziąć pod uwagę, że chrzest dziecka od razu po urodzeniu był bezwzględnie obowiązkowy, tak było w systemie. Po drugie, nie było możliwości wyjścia z tego systemu. Odejście, czyli apostazja, było karane śmiercią”.

 

Również w „wieku wiary” byli wątpiący ludzie

„Szczególnie znanym przykładem wysokiej rangi ateistki była małżonka cesarza Zygmunta, Barbara Cylejska. Ta arystokratka rzeczywiście powiedziała, że nie wierzy w żadne życie pozagrobowe, w żadnego boga i zbeształa własne sługi, którzy byli pobożnymi katolikami, za wiarę, że można odwołać się do transcendentnej mocy. W tym życiu w ogóle nie byłoby czegoś takiego”.

 

Reformacja osłabiła władzę Kościoła katolickiego

Barbara Cylejska, żyjąca w latach od około 1390 do 1451 roku, wyrobiła sobie nazwisko jako alchemik, jednak jako żona cesarza, była zbyt ważna, aby Inkwizycja mogła się nią zająć. Zwykle było inaczej. Ludzie, którzy negowali istnienie Boga, dobrze robili, ukrywając swoją postawę, aby nie zostać spalonym na stosie.

Dopiero, gdy w okresie nowożytnym, skupiono się na starożytnych pismach Epikura i Lukrecjusza, idee ateistów rozpowszechniły się. Reformacja osłabiła władzę Kościoła katolickiego, następnie stał się możliwy pluralizm i stanowiska ateistyczne. Susan Richter:

„W miarę upływu czasu mamy coraz więcej naukowych możliwości uzasadnienia ateistycznych postulatów. I dlatego zjawisko to  jest coraz szerzej dyskutowane. Do tego dochodzi pewna swoboda dyskusji, jaką odnajdujemy chociażby w Oświeceniu, że te idee były o wiele częściej omawiane w środowiskach dyskursywnych, np. na salonach, w listach uczonych z całej Europy”.

 

Społeczeństwo może też żyć etycznie bez Boga

Nie tylko praca drukarska sprawiła, że ateizm stał się nagle popularny i interesujący. Z uwagą postrzegano wyprawy na Daleki Wschód. Na przykład ukształtowane przez Konfucjusza opisy z Chin pokazały, że porządek społeczny może być etyczny, kiedy żaden bóg nie stoi ponad państwem. Również w Japonii nie istniało pojęcie religii, które można by porównywać z chrześcijaństwem. Buddyzm był tam zinstytucjonalizowany już od średniowiecza. Od 1650 r. obowiązywało prawo testowania wiary, po którym każdy Japończyk musiał dołączyć do wspólnoty świątynnej w swojej wiosce i co roku się tam rejestrować. Jak wyjaśnił profesor japonistyki z Heidelbergu, Hans-Martin Krämer, system pochówku był również regulowany wyłącznie przez buddyjskie społeczności świątynne. Dla zwykłych ludzi nie było możliwości odejścia. Mimo to, nie wszyscy Japończycy dołączyli do buddyzmu.

„Tak naprawdę nie ma opcji ateizmu, bo nie ma stanowczego przekonania, od którego można by się odwrócić, przynajmniej dla ogółu społeczeństwa. W najlepszym razie istnieje inne postrzeganie buddyzmu dla elity, a potem także świadome odwracanie się od niego.”

Nie prowadziło to jednak do nałożenia sankcji, ale w pewnych okolicznościach sprzyjało karierze:

„To z kolei było powszechne w pewnej elicie i wcale nie było nic niesławnego, ale raczej oczekiwano, że zerwie się z tej prostej, popularnej religijności”.

Ateiści są nadal prześladowani

Nawet w oświeconej Europie ateizm mógł sprzyjać awansowi społecznemu. Pisma francuskiego lekarza Juliena Offraya de la Mettre, w których zaprzeczał nieśmiertelnej duszy, a wraz z istnieniem Boga poddawał w wątpliwość boskiego przedstawiciela na ziemi, króla francuskiego. Pisma te zostały publicznie spalone nakazem sądu. To jednak przyniosło mu sławę i w 1751 roku został zaproszony przez króla pruskiego Fryderyka II na swój dwór w Berlinie. Przez pewien czas był nawet członkiem Pruskiej Akademii Nauk, dopóki jego heretyckie idee również tam zaczęły spotykać się z niechęcią.

Dziś jednak ateizm jest nadal karany na całym świecie, nawet śmiercią w 13 krajach islamskich. Ateiści są również prześladowani na całym świecie. Historyczka Susan Richter:

„Przykładowo mamy kraje, tj. Indonezja, gdzie państwo, które wydaje się być tolerancyjne dla religii, bardzo wyraźnie jednak mówi, że każdy obywatel Indonezji musi wierzyć w jedną z sześciu oficjalnych religii”.

Ateiści są chronieni przed prześladowaniami tylko w kilku krajach. I nawet w demokratycznym, pluralistycznym kraju, takim jak USA, wciąż nie do pomyślenia w 2017 roku jest to, że zdeklarowany ateista został prezydentem.

Autor: 
Tłumaczenie: Łucja Piotrowska / Autor: Eva-Maria Götz-Laufenberg
Źródło: 
https://www.deutschlandfunk.de/atheismus-die-aechtung-der-unglaeubigen-100.html
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama