Kryzys uchodźczy zagraża w Etiopii

Reklama

sob., 11/14/2020 - 19:06 -- MagdalenaL

W nasilającej się wojnie domowej w Etiopii tysiące ludzi uciekło z regionu Tigraj do sąsiedniego Sudanu. A ich liczba może znacznie wzrosnąć.

Według agencji informacyjnej Reutersa, w środę od 6000 do 7000 osób już opuściła region Tigraj na północy kraju w kierunku granicy z powodu trwających walk. "Liczba ta rośnie przez całą dobę", potwierdza Alsir Khaled z sudańskiej komisji ds. uchodźców. Według Komisji, około 11.000 uchodźców z Etiopii przekroczyło już granicę. Obserwatorzy spodziewają się nawet 200.000 uchodźców.

W Tigraj wojska rządowe stoją w konflikcie z rządzącym Ludowym Frontem Wyzwolenia Tigraj (TPLF). Sytuacja ludności w regionie uległa pogorszeniu. Według ONZ, przed sklepami spożywczymi od dawna ustawiają się kolejki. Poza tym, ciężarówki z nowymi dostawami utknęły na granicy. "Wzywamy do jak najszybszego dostępu do pomocy humanitarnej" - powiedział Sajjad Mohammad Sajid, koordynator pomocy humanitarnej ONZ dla Etiopii. Benzyna i żywność byłyby pilnie potrzebne. Ponad dwa miliony ludzi w Tigraj miałoby teraz "bardzo, bardzo trudny czas".

O co chodzi w Tigraj?

Konflikt dotyczy napięć etnicznych pomiędzy mieszkańcami regionu Tigraj, którzy kontrolowali kraj od dziesięcioleci, a Oromo, największą grupą etniczną w kraju, do której należy premier Abiy Ahmed. Abiy jest premierem od kwietnia 2018 roku. TPFL nie dołączył do utworzonego przez siebie rządu jedności. Napięcia wzrosły od września, kiedy w Tigraj odbyły się wybory, które rząd centralny określił jako nielegalne.

Według Addisa Adeby, podczas trwającej ofensywy wojskowej rządu Etiopii przeciwko TPFL zginęły setki osób. Nadawca państwowy Fana zacytował wiodącego przedstawiciela wojskowego, że 500 członków "grupy ekstremistycznej" zostało zabitych. Informacji tych nie można było jednak zweryfikować niezależnie, ponieważ Tigraj jest obecnie w dużej mierze odcięty od świata zewnętrznego, a Internet i telekomunikacja są praktycznie niemożliwe.

Naruszenie zasad państwa prawa

Ponadto rząd coraz częściej podejmuje działania przeciwko dziennikarzom. Niezależna gazeta "Addis Standard" odnotowała w ostatnich dniach łącznie sześć aresztowań. Wśród zatrzymanych był redaktor naczelny gazety, Medihane Ekubamichael, który został przewieziony w nieznane miejsce. Etiopska Komisja Praw Człowieka wyraziła również zaniepokojenie w związku z aresztowaniem dziennikarzy i wezwała do poszanowania praworządności.

 

Autor: 
Elżbieta Słowińska
Źródło: 
https://www.dw.com/de/in-%C3%A4thiopien-droht-eine-fl%C3%BCchtlingskrise/a-55566208
Polub Plportal.pl:

Reklama