Wszechobecny problem rasizmu językowego

Reklama

pon., 06/07/2021 - 23:38 -- MagdalenaL

Nie każdy, kto mówi po angielsku, jest traktowany w ten sam sposób. Co się dzieje, gdy dyskryminacja akcentowa wkrada się do naszej świadomości i podświadomości – i co możemy zrobić z naszymi uprzedzeniami?

Latem ubiegłego roku Triangle Investigations, nowojorska firma doradztwa personalnego, zbadała zarzuty dyskryminacji ze względu na akcent w jednej z globalnych organizacji non-profit. Pracownik o etiopskim akcencie zgłosił, że jego koledzy często przerywali mu podczas rozmów telefonicznych, komentowali niezrozumiałość jego angielskiego i wykluczali go ze spotkań. Podczas spotkań, w których mógł uczestniczyć, czuł się skrępowany i w końcu korzystał z funkcji czatu, zamiast zabierać głos – mówi Kia Roberts, założycielka i dyrektor Triangle.

Kiedy Roberts i jej zespół przyjrzeli się tej sprawie, odkryli, że zarzuty były rzeczowe, a kolorowi pracownicy byli traktowani inaczej; zwracano się do nich bez szacunku, jakby nie byli kompetentni do zajmowania swoich stanowisk, a ich opinie i sugestie nie były traktowane poważnie. Dochodzenie ostatecznie doprowadziło organizację non-profit do wprowadzenia szkoleń dla pracowników i okresowych wizyt kontrolnych w dziale kadr, aby spróbować rozwiązać ten problem.

Oczywiście, ten przypadek dyskryminacji językowej nie był odosobnionym epizodem. Na całym świecie więcej ludzi posługuje się językiem angielskim niż kiedykolwiek wcześniej i jest on dominującym językiem w biznesie, nauce i administracji państwowej. Język angielski nieustannie ewoluuje ze względu na różnorodne sposoby, w jakie posługują się nim różne narody i grupy. Zamiast jednak korzystać z tej językowej różnorodności, wciąż stawiamy poszczególne rodzaje angielskiego wyżej niż inne – co oznacza, że zarówno rodzimi użytkownicy języka, jak i ci, którzy odbiegają od tego, co uważane jest za „standard”, mogą zostać osądzeni, zmarginalizowani, a nawet ukarani za sposób, w jaki ich angielski brzmi.

Nie każdy rodzaj dyskryminacji językowej jest zamierzony; wiele osób, które uważają, że są nastawione na integrację, nie rozumie, że ich wrodzone uprzedzenia popychają ich do wydawania osądów, o których nawet nie wiedzą, że je wydają. Niezależnie jednak od tego, co jest przyczyną tego typu incydentów, pracownicy odczuwają ich długotrwałe, często demoralizujące skutki. A ponieważ tego typu sytuacje mają miejsce nadal - zwłaszcza gdy firmy nie dostrzegają ich i nie powstrzymują - sytuacja pracowników może się pogorszyć, ponieważ są oni spychani na margines lub wręcz wykluczani z miejsca pracy.

W miarę jak świat staje się jeszcze bardziej połączony w świecie pracy zdalnej, zdolność pracowników do efektywnego porozumiewania się ze sobą z szacunkiem jest koniecznością. Jak zatem położyć kres dyskryminacji językowej - i stworzyć bardziej integracyjne, funkcjonalne użycie języka, z którego skorzystają zarówno rodzimi użytkownicy, jak i ci, dla których język ten nie jest językiem ojczystym?

 

Potajemnie czy jawnie

Na całym świecie liczba osób posługujących się językiem angielskim w sposób inny niż ojczysty jest trzy razy większa od liczby osób posługujących się tym językiem w sposób naturalny, choć zdefiniowanie terminu „native speaker” jest skomplikowane. Termin ten odnosi się zazwyczaj do każdego, kto mówi po angielsku od wczesnego dzieciństwa, jako w swoim pierwszym języku. Jednak wiele dzieci dorasta ucząc się wielu języków jednocześnie – na przykład, jeśli ich rodzice pochodzą z różnych miejsc lub jeśli dany kraj ma kilka języków urzędowych. 

Szczególny status przypisuje się językowi angielskiemu, który brzmi tak, jakby pochodził z krajów bogatych, w większości białych i w większości jednojęzycznych. Zgodnie z tym ograniczonym poglądem, kraje wielojęzyczne, takie jak Nigeria czy Singapur, mają mniej „uzasadnione” i pożądane formy języka angielskiego (mimo że angielski jest językiem urzędowym w obu tych krajach). Sender Dovchin, socjolingwista z Uniwersytetu Curtin w Perth w Australii, twierdzi, że w skali globalnej najbardziej szanowane są takie odmiany języka angielskiego jak brytyjska, amerykańska i australijska.

W obrębie danego kraju, niektóre formy języka angielskiego przynoszą mniej korzyści. Przykładem może być amerykański afroamerykański angielski, który jest niezrozumiany i dyskryminowany. A na poziomie międzynarodowym, niektóre typy mówców spotykają się z ocenami opartymi na postrzeganiu ich narodowości lub rasy, a nie na ich rzeczywistych umiejętnościach komunikacyjnych. „Kiedy językiem angielskim posługują się niektórzy Europejczycy, na przykład z akcentem francuskim, niemieckim czy włoskim, mogą być uważani za naprawdę uroczych, wyrafinowanych, stylowych i tak dalej” – wyjaśnia Dovchin. Ale, jak dodaje, angielski używany przez Azjatów, Afrykańczyków czy mieszkańców Bliskiego Wschodu może być postrzegany jako trudny i nieprzyjemny.

 

Angielski, którym posługują się Azjaci, Afrykańczycy lub mieszkańcy Bliskiego Wschodu, może być postrzegany jako trudny i nieprzyjemny

Ten językowy stereotyp ma zastosowanie nawet wtedy, gdy ci Azjaci, Afrykańczycy lub mieszkańcy Bliskiego Wschodu są w rzeczywistości rodowitymi użytkownikami języka angielskiego. Sam widok azjatyckiej twarzy sprawia, że niektórzy Amerykanie uważają, że ich angielski jest trudny do zrozumienia, niezależnie od tego, jak mówią i gdzie się urodzili. Urodziłem się w USA, posiadam brytyjski paszport i mam dyplom z anglistyki, ale podobnie jak wiele innych osób pochodzenia azjatyckiego, miałem surrealistyczne doświadczenie, kiedy ludzie komplementowali moją płynność w języku angielskim.

Takie postrzeganie prowadzi do rasizmu językowego, czyli rasizmu opartego na akcencie, dialekcie i wzorcach mowy. Jawna forma rasizmu językowego może polegać na celowym umniejszaniu lub zawstydzaniu, jak na przykład „zastraszanie o etnicznym akcencie”, które ma miejsce pomimo rzeczywistej znajomości języka angielskiego przez daną osobę. Może też być bardziej ukryty, jak np. nieświadome wykluczenie społeczne osób posługujących się obcojęzycznym językiem angielskim lub pozornie dobrze zamierzony komplement dotyczący angielskiego Amerykanina pochodzenia azjatyckiego.

Przykłady te pokazują, że dla sprawców może nie być oczywiste, co robią, ponieważ w grę wchodzi wiele subtelnych mechanizmów psychologicznych. Kognitywnie, zrozumienie mniej znanego akcentu wymaga więcej pracy. Dodatkowe obciążenie mózgu, jak również cieplejsze uczucia w stosunku do członków własnej grupy, mogą prowadzić do negatywnego nastawienia do osoby mówiącej innym językiem angielskim. Ogólnie rzecz biorąc, powszechnie zakłada się, że osoby posługujące się językiem innym niż rodzimy są mniej prawdomówne, mniej inteligentne i mniej kompetentne; badania psychologiczne sugerują, że ludzie przywiązują mniejszą wagę do wypowiedzi wypowiadanych z obcym akcentem.

Te subtelne mechanizmy przekładają się na zachowania, które mogą mieć negatywny wpływ na osoby posługujące się różnymi formami języka angielskiego. Sam byłem temu winny w praktyce. Zauważyłem, że ciągnę do kolegów z pracy, z którymi mogę łatwo pogawędzić (aby nie musieć tłumaczyć lub zastępować amerykanizmów, takich jak „inside baseball” lub brytyjskich terminów, takich jak „take the piss”). Usuwam w raportach wyrażenia w języku angielskim, takie jak „upgradation”, nie zastanawiając się, dlaczego traktuję „upgrading” jako lepsze określenie. A w chwilach zniecierpliwienia podczas rozmów w pracy, mówiłem nad lub kończyłem zdania kolegów, którzy są bardziej niezdecydowani.

 

Tego typu uprzedzenia mogą mieć poważne konsekwencje psychologiczne. Badania Dovchina pokazują, że wiele osób, które są zawstydzane lub wykluczane ze względu na swój język, rozwija kompleks niższości i zaczyna wierzyć, że w rzeczywistości są mniej inteligentne. Wiele osób wielojęzycznych mówi, że są dość pewni swojej znajomości języka angielskiego w kraju ojczystym, a następnie tracą pewność siebie z powodu sposobu, w jaki są traktowani w krajach anglojęzycznych.

W najgorszym przypadku rasizm językowy może prowadzić do deprywacji w edukacji, zatrudnieniu, zdrowiu i mieszkalnictwie. W miejscu pracy osoby z pewnym akcentem mogą być otwarcie nękane (jak portorykański pracownik call center, któremu klient powiedział: „Twój głupi akcent sprawia, że robi mi się niedobrze”) lub wykluczane z określonych możliwości (jak pakistański pracownik transportu w Londynie, którego kierownik nie dopuszczał do rozmów konferencyjnych).

Dyskryminacja może również oznaczać, że pewne osoby nie mogą nawet przejść przez drzwi. Na przykład Paul Graham, założyciel Y Combinator, który kieruje fundusze zalążkowe do start-upów, otwarcie przyznał, że program ten jest uprzedzony do kandydatów z silnym obcym akcentem. W rozmowie z publikacją biznesową Inc. spekulował, że „może być tak, że każdy, kto ma choć pół mózgu, zdaje sobie sprawę, że odniesie większy sukces, jeśli będzie mówił idiomatycznym angielskim, więc muszą być po prostu bez pojęcia, jeśli nie pozbyli się swojego silnego akcentu”. Po tych komentarzach podniosły się głosy oburzenia, ale Graham nie krył skruchy, pisząc „nie możesz sprawić, że to będzie praca, aby cię zrozumieć”. Jest to klasyczny przejaw przywileju rodzimych użytkowników języka: mniejszość globalnych użytkowników języka angielskiego domaga się od większości zmiany.

 

Jak walczyć z rasizmem językowym

Rasizm językowy musi być zwalczany zarówno na poziomie korporacyjnym, jak i indywidualnym. „Jeśli będziemy czekać, aż stanie się to samoistnie, nigdy się to nie stanie”, uważa Dovchin.

Po pierwsze, organizacje muszą w sposób strategiczny prowadzić ciągłe rozmowy na temat różnorodności językowej jako rodzaju różnorodności, edukując pracowników na temat tego, jak uprzedzenia językowe wpływają na komunikację i możliwości oraz włączając to do polityki. 

Jednak na poziomie indywidualnym osoby posługujące się angielskim jako pierwszym językiem mogą sprawić, by ich angielski był bardziej przystępny. Mogą na przykład zwolnić tempo, unikać żartów i idiomów. Mogą mówić mniej podczas spotkań, aby dać więcej miejsca osobom niebędącym rodzimymi użytkownikami języka, jednocześnie pozwalając osobom niebędącym rodzimymi użytkownikami języka na przewodniczenie spotkaniom i nadawanie tonu komunikacji. Mogą również zwracać uwagę na mowę ciała i doskonalić swoje umiejętności słuchania – na przykład poprzez poszukiwanie kultury popularnej, w której występują różne grupy ludzi, a tym samym różne sposoby komunikacji. Przy większej ekspozycji mózg lepiej rozumie mowę z różnymi akcentami. Ogólnie rzecz biorąc, każdy może stać się bardziej świadomy uprzedzeń językowych.

 

Badania pokazują, że wiele osób, które są zawstydzane lub wykluczane z powodu swojego języka, rozwija kompleks niższości

Suresh Canagarajah, lingwista z Pennsylvania State University w USA, twierdzi, że biorąc pod uwagę, jak bardzo praca stała się ponadnarodowa, wszyscy musimy lepiej porozumiewać się z ludźmi mówiącymi wszystkimi rodzajami angielskiego. „Nie możesz sobie pozwolić na powiedzenie »Nie rozumiem Chinglish lub nie rozumiem indyjskiego angielskiego«, ponieważ stracisz na tym rynku”. Ma to z pewnością zastosowanie do decyzji o zatrudnieniu; wysoko wykwalifikowani kandydaci mogą zostać pominięci, jeśli wywołują uprzedzenia menedżera zatrudniającego dotyczące mniej prestiżowych rodzajów angielskiego. W tym przypadku, mówi Canagarajah, „Skupiasz się na niewłaściwej rzeczy i być może tracisz wiele doświadczenia”.

Jednak nawet jeśli firmy i osoby prywatne robią, co mogą, aby wyrównać szanse, inną opcją jest zmiana naszych pomysłów na temat tego, co stanowi „dobry” angielski. W wielu miejscach pracy bardziej sensowne byłoby skupienie się na skutecznej komunikacji, a nie na kwiecistej prozie czy slangowej pogawędce. W sytuacjach funkcjonalnych, ktoś, kto jest w stanie zrozumieć różne rodzaje angielskiego, jest w rzeczywistości lepszym komunikatorem niż osoba, która rozumie tylko swoją własną formę, niezależnie od tego, czy jest ona uważana za rodzimą, czy nie.

Wiele myślałem o tym, do jakiego stopnia moja kariera zależy od mojego przywileju jako tak zwanego rodzimego użytkownika języka angielskiego. Aby uczyć angielskiego w Rumunii, nie musiałem mieć żadnych kwalifikacji nauczycielskich; wystarczyło po prostu być Amerykaninem. Aby zostać zatrudnionym do pisania i redagowania publikacji, moim głównym atutem była znajomość języka angielskiego, który ma światowy prestiż.

Minimum, jakie ja i inni mi podobni możemy zrobić z tym przywilejem, to uświadomić sobie jego skutki i ograniczyć sposoby, w jakie się do niego przyczyniamy. Indywidualne akty troski nie są w stanie zlikwidować struktur władzy, które utrzymują północnoamerykański i zachodnioeuropejski angielski w pozycji dominującej. Ale mogą one pomóc w kultywowaniu uznania dla języka angielskiego w całej jego różnorodności.      

Autor: 
tłum. Justyna Janusz
Źródło: 
https://www.bbc.com/worklife/article/20210528-the-pervasive-problem-of-linguistic-racism
Polub Plportal.pl:

Reklama