Kocie kawiarnie – raj dla klientów i kotów?

Reklama

sob., 01/08/2022 - 23:46 -- MagdalenaL

Zdjęcie

Czy da się połączyć przyjemność płynącą z rozkoszowania się kawą z przebywaniem w towarzystwie kotów? Oczywiście! Ponadto nie potrzebujemy posiadać ani kawy, ani zwierzaka w domu, lecz śmiało możemy wybrać jedną z wielu kocich kawiarni w całej Polsce. A co, jeśli dodamy do tego opcję adopcji futrzanego przyjaciela z takiego miejsca? Jednak skąd właściwie „przyszedł” ten pomysł i jakie kawiarnie w Polsce są godne polecenia? Czy to faktycznie idealna opcja dla zwolenników kotów, jak i samych zwierzaków?

Pierwsi inicjatorzy pomysłu…

…zaczynali już w latach 90. XX w. najpierw na Tajwanie czy w Japonii w Azji, by kolejno wzorowały się na nich inne kraje, w tym europejskie. Powstawały one, ponieważ nie każdy mógł trzymać w domu zwierzę, a po ulicach chodziło wiele bezdomnych kotów. Dlatego połączono schronienie dla nich wraz z miejscem do posiedzenia przy kawie i relaksacji. Niestety w Polsce na pierwsze takie miejsce musieliśmy poczekać do 2015 roku, kiedy to w Krakowie otworzono Cat cafe (ul Lubicza 1). Stało się to zresztą dzięki wsparciu finansowym ludzi, którzy wpłacali różne sumy na zbiórkę na rzecz powstania lokalu. Nie dziwił zatem nikogo fakt o ogromnej popularności kawiarni (zwłaszcza na początku), w której często trudno było znaleźć wolny stolik. Dlatego też już w 2017 powstał drugi lokal w Krakowie, a dzięki działalności tych miejsc, wiele kotów znalazło nowe domy. Tak ogromny sukces przyczynił się do powstawania kolejnych podobnych tematycznie kawiarni w różnych miastach w całej Polsce - nie tylko tych większych, lecz także w małych miasteczkach (najczęściej przy pomocy właśnie akcji crowdfundingowych).

Myśl przewodnia kocich kawiarni

Głównym motywatorem takich miejsc jest miłość do kotów. Połączenie tak prozaicznej, lecz powszechnej czynności jak picie kawy z możliwością zabawy czy pogłaskania kocich ulubieńców, zdaje się być idealnym rozwiązaniem dla każdego fana kotów – zwłaszcza dla tych, którzy nie mogą mieć tych zwierząt w domu. To także wspaniała okazja dla szukających właśnie zwierzęcego domownika, ponieważ w kociej kawiarni możemy dobrze poznać koty, by później ewentualnie któregoś z nich zaadoptować. Są one najczęściej ze schronisk lub po prostu wzięte z ulicy. Niektóre niestety trafiają przez niespełnienie zachcianek właścicieli. Na szczęście na pomoc przychodzą właśnie takie miejsca. Choć wydaje się, że cat cafe stworzono dla ludzi, to jednak koty stawia się tam na pierwszym miejscu. Mogą tu nauczyć się socjalizacji i kontaktu nie tylko z ludźmi, lecz również z pozostałymi kocimi zwierzakami. Mają zapewniane jak najlepsze warunki, lecz mimo wszystko to dla nich dalej dom tylko tymczasowy. Są przygotowywane, by zamieszkać gdzieś na stałe i czekają na swoich przyszłych właścicieli, którzy dostrzegą ich wyjątkowość. To nie tylko połączenie dobrej zabawy z pomaganiem, lecz również możliwość promocji fundacji organizujących zbiórki na rzecz bezdomnych zwierząt czy wspomnianych wcześniej adopcji.

„Z wielką popularnością wiąże się wielka odpowiedzialność”

Kocie kawiarnie cieszą się rosnącą popularnością. Przyciągają miłośników kotów w każdym wieku od najmłodszych po starszych. Niestety nieraz to zainteresowanie przerasta oczekiwania i możliwości właścicieli. Wiąże się ona bowiem często z nieodpowiedzialnym i lekkomyślnym zachowaniem klientów, przez co cierpią najczęściej niewinne zwierzęta. To dobro kotów i ich indywidualizm jest stawiane na pierwszym miejscu. Jednak nie każdy wydaje się respektować jasne reguły. Choć „kociarnie” są stworzone do spędzenia tam czasu rodzinnie, to jednak należy uważnie pilnować swoich pociech. Mogą nieopatrznie skrzywdzić kocich ulubieńców lub w inny sposób złamać wyraźnie postawione zasady. Rodzice często zdają się nie dostrzegać nic złego w „lekkim” tarmoszeniu kota czy braniu go na siłę na ręce. Jednak dla „mruczków” mogą to być bardzo stresujące sytuacje wpływające na ich zdrowie. Gdy dorośli nie reagują na negatywne zachowania swoich dzieci lub co gorsza jeszcze je zachęcają do „zabawy”, interweniują wtedy pracownicy lub właściciele. Dlatego też coraz więcej kocich kawiarni wprowadza ostre zasady, jak np. możliwość przyjścia dziecka TYLKO z kimś dorosłym lub w konkretne dni. Kawiarnia zastrzega sobie również prawo do zwrócenia uwagi, a w razie braku skutku, wyproszenia nieodpowiedzialnych klientów z lokalu. Przychodząc do takiego miejsca, należy dokładnie przeczytać obowiązujący regulamin i go przestrzegać, by nie przeszkadzać zarówno kotom, jak i pozostałym klientom.

Koty z zasadami

Jako że kocie kawiarnie stworzono z myślą o jak największym dobru dla kotów, to one „rządzą” i są traktowane z należytą uwagą i szacunkiem. Dlatego wchodząc do lokalu należy przestrzegać zasad narzuconych przez właścicieli, by koci pupile czuli się w swoim tymczasowym domu jak najlepiej. Bardzo często do takich miejsc nie mogą wejść same dzieci do określonego wieku lub tylko w konkretne dni wraz z opiekunem. Choć ta reguła może co poniektórych burzyć, to jednak jest konieczna, ponieważ małe dzieci mogą nieświadomie skrzywdzić te delikatne stworzenia. Powinno się również respektować, że dany kot nie zawsze może być chętny do zabawy i woli być pozostawiony w spokoju. Nie można również dokarmiać zwierząt własnymi smakołykami (niektóre miejsca oferują ewentualność zakupu u nich wyselekcjonowanego specjalnie jedzenia, by takim pokarmić któregoś z ulubieńców). Oczywisty zdaje się również zakaz wprowadzania zwierząt i dokładne zamykanie drzwi do Sali, w której przebywają koty (by te nie uciekły). Wszystkie zasady są układane pod koty, a nie klientów, co pokazuje pewną hierarchię takich lokali. Z reguły podane zalecenia są ukazane w widocznym miejscu, a pracownicy dbają o ich przestrzeganie. Wszystko to jest robione, by to koty czuły się jak w niebie, a klienci przy okazji mogli też trochę tego zaznać. Wchodząc do tak magicznego miejsca od razu czuje się zupełnie inną atmosferę – pełną spokoju i błogiego lenistwa. To nie jest kawiarnia dla chcących szybko napić się kawy i od razu wyjść, lecz tych, którzy pragną cieszyć się tą czynnością, bez pośpiechu, za to w towarzystwie futrzastych przyjaciół, poznając ich zwyczaje. Ponadto każdy lokal posiada bogatą ofertę przeróżnych akcesoriów do zabawy z kotami, drapaki czy specjalne półki ścienne, by ukochane „sierściuchy” mogły się tam wylegiwać. Dlatego to przede wszystkim raj dla kotów; dla klientów tylko wtedy, gdy stosują się do zasad. My możemy podziwiać te zwierzaki, głaskać, bawić się z nimi i cieszyć się ich towarzystwem w relaksującej atmosferze. To idealny sposób zarówno na randkę jak i rodzinne popołudnie czy po prostu spotkanie znajomych.

Najpopularniejsze „kociarnie” w Polsce

Oprócz wspomnianych wcześniej kawiarni w Krakowie, równie imponujące można odwiedzić chociażby w Warszawie. Stolica oferuje kilka takich miejsc, jednak najbardziej znanym jest Miau Cafe (ul. Zawiszy 14) reklamująca się jako azyl zarówno dla swoich podopiecznych, jak i klientów. Z kolei inną interesującą alternatywą może być Miau Grau (ul. Kolejowa 49A), która poza kawą proponuje przekąski w postaci bajgli, sałatek czy ciast. To również idealne miejsce dla wegańskich miłośników kotów.

Także mieszkańcy Lublina mogą poszczycić się swoją kociarnią (drugą w Polsce). Mrau Cafe można znaleźć przy ul. Orla 6, a jego mieszkańców także można adoptować. Bogatą ofertę gastronomiczną oferuje również Kocimiętka w Poznaniu (ul. Ratajczaka 18), ponieważ oprócz kosztowania napojów można zjeść śniadania i lunche w postaci zup. Również Wrocław proponuje coś nowego w kociej kawiarni KOTON (ul. Igielna 41). Są tam organizowane zajęcia poprawiające postawę ciała, które poprzedza smakowite śniadanie.

Kolejnym intrygującym miejscem jest Biały Kot (ul. Władysława IV 7-15, lok. 4), którego domownicy pochodzą głównie ze schroniska Ciapkowo w Gdyni. Wyróżnia się również pysznymi domowymi wypiekami oraz obowiązkową rezerwacją w przypadku przyjścia z dzieckiem do 10 roku życia. Natomiast w Gdańsku można się wybrać do Kotka cafe (Stary Rynek Oliwski 19), gdzie poza cieszeniem się urokami kociej kawiarni, jest możliwość zakupu kocich gadżetów takich jak kubki, torby i koszulki.

Miast oferujących „kociarnie” jest znacznie więcej. Należą do nich m.in.: Katowice, Olsztyn, Białystok i wiele innych. Wystarczy tylko dobrze poszukać, ponieważ niektóre z nich są trochę „schowane”.

Alternatywa dla miłośników psów

Nie dla wszystkich kocie kawiarnie są najlepszą opcją. Niektórzy woleliby pójść do takiego miejsca z psami. Stworzenie jednak analogicznej psiej kawiarni jest dużo bardziej złożone. Utrudniają to większe wymagania i potrzeby psów jak konieczność wyprowadzania ich na spacery. Ponadto psy ze schroniska, po przejściach, mogą mieć większe problemy z adaptacją w stosunku do obcych ludzi, innych zwierząt jak i samego miejsca. Jak na razie jedynym miejscem przypominającym psią kawiarnię jest Psikawka (ul. Mazowiecka 8) w Krakowie. Jednak to nietypowe Dog cafe, ponieważ nie mieszkają w nim psy na stałe, ale można do niego pójść z własnym psim towarzyszem. Dodatkowo co jakiś czas organizuje się tam zjazdy danej rasy psów – zarówno dla właścicieli takich czworonogów jak i ich miłośników. Pojawiają się również cyklicznie weekendy z psami ze schroniska, kiedy można adoptować któregoś zwierzaka.

 

Autor: 
Kinga Borawska
Polub Plportal.pl:

Reklama