Ciemna liczba śmierci z samotności

Reklama

pt., 08/09/2019 - 11:35 -- koscielniakk

Co roku z przyczyn psychicznych umiera więcej osób niż myślimy.

Mamy stary zwyczaj dzielenia rzeczywistości na sferę fizyczną i psychiczną. Tylko czy to jeszcze ma jakikolwiek sens? Wiemy już, że silne i długotrwałe emocje trwale zmieniają strukturę mózgu. Wiemy też, że możemy sztucznie wywołać emocje i wrażenia, przesyłając sygnały do mózgu lub manipulując poziomem hormonów. W tej sytuacji powinniśmy poważnie przemyśleć czy nie za głęboko tkwimy w przekonaniu, że dusza i ciało to odrębne byty. Oraz, że do radzenia sobie z problemami natury fizycznej wystarczą nam rozwiązania niedotykające sfery psychicznej.

Pomyślmy o najczęściej spotykanych przyczynach śmierci. Różne statystyki przedstawiają różne dane, jednak zawsze królują w nich oprócz zapalenia płuc i nowotworów, choroby układu krwionośnego i wypadki drogowe. Nie wliczamy w to przyczyn psychicznych, bo jest to zwyczajnie trudne. Z trudem szacujemy liczbę samobójstw. Nie jest to jednak dokładna statystyka. Śmierci samobójcze często są zapisywane pod inną nazwą, np.: „zatrucie”, dlatego ich liczba jest wiecznie zaniżana. Można sobie wyobrazić, jak trudne jest prześledzenie w jaki sposób psychika wpływa na czas i sposób śmierci, skoro nawet tak wyrazistego przykładu jak samobójstwo nie możemy prześledzić dokładnie.

Niemniej psychika jak najbardziej miesza się do długości naszego życia. A w szczególny sposób robi to samotność, która wg Health and Retirement Study przybliża do nas (uwaga!) wszystkie powody śmierci. Dobrze, w przypadku tego studium chodziło tylko o osoby starsze. Ale wpływ samotności na zdrowie młodych także nie jest dobry. Jak to możliwe?

Znaczna część ze współczesnych powodów śmierci ma związek z decyzjami jednostki. Z chorobami układu krwionośnego często można walczyć dietą i ruchem. Zdrowie narządów związanych z oddechem w znacznej mierze zależy od palenia lub nie palenia papierosów. Prawdopodobieństwo wypadku samochodowego zmniejsza się, kiedy jedziemy zgodnie z przepisami. I tak dalej. Osoba samotna ma niską motywację do podejmowania decyzji korzystnych dla zdrowia. Stąd samotność zwiększa ryzyko śmierci z przyczyn zależnych od naszych działań. Ale to nie wszystko.

Samotność wpływa na zdrowie również bezpośrednio. Sprawia, że w organizmie powstaje stan zapalny, który wyczerpuje ciało, osłabia je i zmniejsza jego odporność. Stąd samotność czyni nas wrażliwymi na prawie wszystkie problemy zdrowotne.

Ostatnio modne stało się powtarzanie, że samotność powoduje więcej śmierci niż otyłość. Wiele wskazuje na to, że to prawda. Jeżeli chcemy poradzić sobie z tym problemem, będziemy musieli w przyszłości zacząć przywiązywać większą wagę do relacji międzyludzkich. I zrozumieć, że pójście z kimś na pizzę bywa lepsze niż zdrowy posiłek w samotności.

Autor: 
AM
Polub Plportal.pl:

Reklama