Irańskie kobiety, prawo szariatu i niemiecki urząd stanu cywilnego

Reklama

śr., 05/11/2022 - 22:19 -- MagdalenaL

Stary traktat o przyjaźni niemiecko-perskiej prowadzi do przykrych niespodzianek dla irańskich kobiet w niemieckich urzędach stanu cywilnego.

Sarah, 28-letnia studentka z Iranu, chciała poślubić swojego niemieckiego chłopaka w Niemczech. W tym celu, jako cudzoziemka, musiała przedstawić w urzędzie stanu cywilnego tzw. zaświadczenie o zdolności do zawarcia małżeństwa i udowodnić, że nie ma przeszkód do jego zawarcia. Na przykład, czy nie jest ona już zamężna w swoim kraju ojczystym. Jest to przepis, który dotyczy wszystkich cudzoziemców zawierających związek małżeński w Niemczech.

W przypadku Sary to jednak nie wystarczyło, jak opowiada DW: „W urzędzie stanu cywilnego poinformowano mnie, że jako Irańczyk muszę mieć także zgodę ojca na zawarcie małżeństwa w formie dokumentu. Musi się w nim znaleźć również nazwisko mojego narzeczonego".

Powód, dla którego irańskie kobiety muszą posiadać dokument zgody na małżeństwo od swojego ojca, zawarty jest w Traktacie o przyjaźni między Cesarstwem Niemieckim a Cesarstwem Perskim z 1929 roku. W odpowiedzi na pytanie DW Federalne Ministerstwo Sprawiedliwości pisze: „W odniesieniu do Iranu należy przestrzegać niemiecko-irańskiego porozumienia ugodowego z 17 lutego 1929 roku. Jego ważność dla Republiki Federalnej Niemiec została potwierdzona 4 listopada 1954 roku. (Stwierdza się w nim między innymi, że: ‘Jednakże w zakresie prawa osobistego, rodzinnego i spadkowego obywatele każdego z umawiających się państw na terytorium drugiego państwa podlegają przepisom ich prawa wewnętrznego’.

„Szariat w Niemczech?"

Te „prawa wewnętrzne", które czynią kobiety mniejszymi obywatelami, zostały zaostrzone po rewolucji islamskiej w 1979 roku. Według nich, wszystkie ważne decyzje w życiu kobiety podejmują mężczyźni. Małżeństwo, praca czy podróż – wszystko zależy od aprobaty, można by powiedzieć łaski, ojców. Po ślubie władzę przejmuje mąż.

Dla wyemancypowanych irańskich kobiet, takich jak Sarah, które w ostatnich latach przyjechały do Niemiec na przykład na studia, jest to nie do przyjęcia, że taki stan rzeczy powinien obowiązywać także poza Iranem. Około dwa tygodnie temu anonimowy użytkownik z Iranu napisał na Twitterze: „Moja dziewczyna chce wyjść za mąż w Niemczech, a władze chcą, by uzyskała pozwolenie od ojca". Tweet ten wywołał falę oburzenia wśród irańskich kobiet. „Czy reakcyjne prawa szariatu obowiązują także w Niemczech?" – pyta użytkownik z Iranu.

Gniew w sieci podsyciły także relacje dwóch Iranek, które w programie „WDRforyou" z grudnia 2021 roku opowiedziały o trudnościach, jakie napotkały w niemieckim urzędzie stanu cywilnego. W przypadku jednej z dwóch kobiet zgodę na małżeństwo musiał podpisać jej brat, ponieważ ani jej ojciec, ani dziadek, ani wujek już nie żyli.

Nonsensy prawne

Iranka i Niemiec mogą zawrzeć związek małżeński w niemieckim urzędzie stanu cywilnego bez zgody ojca lub krewnego płci męskiej. Jest to jednak możliwe tylko w ramach długotrwałej i często kosztownej procedury wyłączenia. W procesie tym mogą pojawić się nieoczekiwane przeszkody prawne: w ulotce z informacjami o tym, jakie dowody są wymagane w procedurze wyłączenia, znajduje się informacja, że odpowiednie rozporządzenia kraju związkowego Bawarii z grudnia 2019 r. „zabraniają małżeństwa irańskiej muzułmanki z niemuzułmaninem".

Bawarskie Ministerstwo Sprawiedliwości w odpowiedzi na zapytanie DW wyjaśnia:
„Z jednej strony, w tej procedurze zwolnienia" co do zasady należy przestrzegać prawa państwa, do którego należy narzeczony-cudzoziemiec". Z drugiej strony, według Bawarskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, istnieje zastrzeżenie na rzecz prawa niemieckiego. Zgodnie z tym, zagraniczny zakaz zawarcia małżeństwa ze względu na różnice religijne „nie stanowi przeszkody do zawarcia małżeństwa w Niemczech, jeśli istnieje wystarczający związek krajowy". Jako „wystarczające odniesienie krajowe" stosuje się odpowiednie artykuły Ustawy Zasadniczej o ochronie małżeństwa i rodziny oraz o zakazie dyskryminacji ze względów religijnych.

W interesie irańskich kobiet czy nie?

Federalne Ministerstwo Sprawiedliwości w odpowiedzi na pytanie DW wyjaśnia:
„W skali międzynarodowej powszechne jest łączenie prawa do zawarcia małżeństwa z obywatelstwem małżonków. Ma to na celu uniknięcie sytuacji, w której małżeństwo jest ważne na mocy prawa jednego państwa, ale nie jest uznawane za ważne na przykład na mocy prawa państwa pochodzenia, a małżonkowie napotykają w związku z tym problemy".

Jeśli małżeństwo niemiecko-irańskie zostanie ostatecznie zatwierdzone przez niemiecki urząd stanu cywilnego, nie jest automatycznie ważne w Iranie. Musi zostać zarejestrowany w irańskim przedstawicielstwie w Niemczech, a zgoda ojca panny młodej na zawarcie małżeństwa musi zostać ponownie potwierdzona notarialnie. Wreszcie, współmałżonek, jeśli nie jest muzułmaninem, musi przejść na islam. Wreszcie, co nie mniej ważne, w przedstawicielstwie Iranu wymagana jest ceremonia religijna.

Niektóre Iranki nie są w ogóle zainteresowane uznaniem ich małżeństwa w Iranie. Kobiety zamężne mają w Iranie wiele wad. Mąż może zabronić żonie opuszczania Iranu, w każdej chwili złożyć pozew o rozwód i automatycznie otrzymuje prawo do opieki nad dziećmi.

Umowy o przyjaźni z biegiem czasu

Na przykład na początku lat 40. irański dyplomata Abdol-Hossein Sardari był w stanie uzyskać od 500 do 1000 blankietów paszportów po negocjacjach z Adolfem Eichmannem, głównym organizatorem prześladowań i eksterminacji Żydów w Niemczech i na terytoriach okupowanych przez Niemcy. Sardari wydawał te paszporty w irańskim Paryżu, ale także nieirańskim Żydom i ich rodzinom. W ten sposób uratował od prześladowań i zagłady nawet 2000 osób. W 2004 r. Sardari został za to uhonorowany przez Centrum Szymona Wiesenthala.

Obecnie, niezależnie od traktatu o przyjaźni, co najmniej czterech obywateli niemieckich przebywa w więzieniu w Iranie, gdzie są przetrzymywani jako zakładnicy w zamian za ustępstwa polityczne. „Dokonamy przeglądu tego porozumienia" – powiedział ekspert ds. polityki zagranicznej i sekretarz generalny FDP Bijan Dżir-Sarai w wywiadzie dla Deutsche Welle. Dżir-Sarai, która urodziła się w Teheranie, dodaje: „Przestarzałe przepisy, które dyskryminują kobiety, powinny zostać zniesione".

Autor: 
Shabnam von Hein / tłum. Anna Stanisławczyk
Źródło: 
https://www.dw.com/de/iranerinnen-scharia-und-deutsches-standesamt/a-61663943
Polub Plportal.pl:

Reklama