Blisko dwa miliardy ludzi nie ma dostępu do wody pitnej

Reklama

czw., 03/21/2019 - 19:42 -- koscielniakk

Organizacja Narodów Zjednoczonych opublikowała niepokojący raport dotyczący wody pitnej i jej dostępności.

Jest podstawą życia..., ale nie jest powszechna! Paradoks ten jest niepokojący. A mimo to „Dostęp do wody jest zasadniczym prawem człowieka dla zachowania godności każdej jednostki”, stwierdza w oświadczeniu Audrey Azoulay, dyrektor generalny UNESCO.

Raport na ten temat został przedstawiony 19 marca br. w Genewie (Szwajcaria) z okazji 40 sesji Praw Człowieka, 3 dni przed Światowym Dniem Wody. Motywem przewodnim tegorocznego Dnia Wody jest: „Nie zostawiaj nikogo w tyle. Bez względu na to, kim i gdzie jesteś, woda jest twoim prawem”.

 

780 000 zgonów rocznie

W 2010 Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych uznało „prawo do wody i urządzeń sanitarnych”. W 2016 cel 6 programu działań na rzecz zrównoważonego rozwoju przewiduje do roku 2030 „zapewnić wszystkim ludziom dostęp do wody i warunków sanitarnych”. Tymczasem, do osiągnięcia tego celu jest jeszcze długa droga, ponieważ „miliardy osób są wciąż jej pozbawieni” ubolewa pani Azoulay.

Liczba przyprawia o zawrót głowy. W komunikacie możemy przeczytać, że w 2015 „2,1 miliarda ludzi” nie miało dostępu do wody pitnej, a „4,5 miliarda” było pozbawionych instalacji sanitarnych. Niewystarczający dostęp do dobrej jakości wody pitnej oraz brak usług związanych z odprowadzaniem i oczyszczaniem ścieków są powodem śmierci wielu osób. Według raportu blisko 800 000 ludzi umiera każdego roku z powodu dyzenterii (krwawej biegunki) oraz cholery.

 

Znaczne różnice

W skali świata wyróżnia się jeden kontynent: Afryka. „Blisko połowa osób, która pije wodę pochodzącą z niechronionych źródeł, żyje w Afryce Subsaharyjskiej”, precyzuje raport UNESCO. „Biedne i zepchnięte na margines populacje będą dotknięte w sposób nieproporcjonalny, co jeszcze bardziej zwiększy nierówności”, stwierdził ze swojej strony Gilbert F. Houngbo, przewodniczący UN-Water.

„W krajach najsłabiej rozwiniętych, 62% ludności mieszka w slumsach i bardzo często nie ma dostępu do wody czy usług sanitarnych”, wskazuje redaktor naczelny raportu, Richard Connor. A w samym sercu populacji odczuwalne są nierówności. „Najbiedniejsi są najbardziej dyskryminowani”, stwierdza M. Connor.

 

Uchodźcy szczególnie narażeni

W dostępie do wody to kobiety są często poszkodowane. Na wsiach „obowiązek pójścia po wodę spoczywa w sposób nieproporcjonalny na kobietach i młodych dziewczynach”, podkreśla raport. W szczególnej sytuacji są uchodźcy. Pod koniec 2017 roku 68,5 miliona osób zostało przymusowo wysiedlonych z powodu konfliktów lub prześladowań. Populacje te „często napotykają trudności w dostępie do podstawowych usług wodno-kanalizacyjnych”, dodaje raport.

„Bogaci ludzie, którzy płacą bardzo mało, powinni zacząć płacić więcej, aby dostęp był powszechny”, sugeruje Richard Connor. Pewnym jest jedynie, że państwa, ale także podmioty prywatne muszą mocno inwestować w infrastrukturę. Potrzeby są szacowane na 114 miliardów dolarów rocznie, trzykrotnie więcej niż wydawane jest obecnie. A to bez uwzględnienia kosztów operacyjnych i utrzymania. Sytuacja jest niepokojąca. A to raczej się nie poprawi. Do 2050 roku światowe zapotrzebowanie na wodę powinno wzrosnąć o 20-30% w stosunku do obecnego poziomu, stwierdza UN-Water i UNESCO w rocznych raportach o zasobach wodnych. Jednak globalne ocieplenie może w tym samym czasie utrudnić dostęp do wody poprzez susze i powodzie.

Autor: 
allodocteurs.fr/Tłum. Angelika Liszka
Źródło: 
https://francetvinfo.fr/sante/alimentation/pres-de-2-milliards-de-personnes-n-ont-pas-acces-a-l-eau-potable_3240725.html
Polub Plportal.pl:

Reklama