Influencerzy, nowi przyjaciele Emmanuela Macrona

Reklama

czw., 03/11/2021 - 10:55 -- MagdalenaL

Emmanuel Macron i niektórzy członkowie rządu zbliżają się do tzw. influencerów, którzy gromadzą subskrybentów na portalach społecznościowych. Chodzi o dotarcie do młodzieży, która opuściła tradycyjne media i oficjalne kanały komunikacji.

Wczoraj wieczorem Macfly i Carlito wygrali wyzwanie rzucone przez Emmanuela Macrona. W ciągu niespełna trzech dni teledysk, który nakręcili na prośbę Prezydenta Republiki, został obejrzany ponad 10 milionów razy. Prezydent zwrócił się do nich z prośbą o nakręcenie klipu wideo, który zachęci ich obserwatorów na YouTube do respektowania obostrzeń w obliczu epidemii Covid-19.

Influencerzy, tacy jak Mcfly i Carlito, oraz social media, z których korzystają, są coraz bardziej pożądani i inwestowani przez władze wykonawcze. Emmanuel Macron, w czerwcu ubiegłego roku, założył konto na TikTok, aby pogratulować młodym absolwentom. A w grudniu udzielił wywiadu dla internetowego medium Brut, który obejrzało ponad 7 milionów osób. Rzecznik rządu Gabriel Attal od końca października w niedzielne wieczory organizuje na Instagramie tematyczne live z influencerami. Dziś wieczorem, ponownie na Twitchu i YouTube, rozpocznie comiesięczny program pod nazwą #SansFiltre, w którym będzie omawiał sprawozdanie Rady Ministrów.

Powodem tego zainteresowania jest fakt, że social media i inwestujący w nie influencerzy są skierowani głównie do ludzi młodych, w wieku od 15 do 30 lat. Dlatego Emmanuel Macron poprosił Mcfly'a i Carlito, aby zwrócili się do tej młodzieży, która nie słucha radia, nie ogląda telewizji ani nie czyta gazet, a zatem wymyka się oficjalnym kanałom komunikacji władzy wykonawczej.

Sytuacja zdrowotna skłania władze wykonawcze do inwestowania w sieci społeczne

Od początku pandemii, rok temu, ograniczono podróże prezydenta Republiki i członków rządu, a kontakty z ludnością stały się rzadsze. Sieci społeczne stają się więc alternatywą, zwłaszcza dla młodych ludzi, których cierpienie psychiczne jest ostatnio postrzegane i rozumiane jako skutek kryzysu zdrowotnego. Pozwala nam to rozmawiać z nimi, uspokajać ich, przekazywać im wiadomości i próbować ich zdyscyplinować poprzez zaangażowanie ich w walkę z epidemią.

Dla Emmanuela Macrona jest to również sposób na uwolnienie się od pośredników i tradycyjnych mediów oraz na bezpośrednie zwrócenie się do społeczeństwa. Jest to coś, co teoretyzował i praktykował od czasu wyboru na prezydenta. Jest nieufny wobec dziennikarzy, którzy często postrzegani są jako zbyt krytyczni wobec jego pracy.

Jest też intencja bardziej uwodzicielska i propagandowa. Zdecydowana większość młodych ludzi opuściła bowiem pole polityczne. W partiach nie ma już prawie żadnych młodych bojowników, nawet we France Insoumise i RassemblementNational, które do niedawna były jak wylęgarnie. W związku z tym młodzi ludzie coraz rzadziej głosują w wyborach i są bardzo nieufni wobec polityki. A to, czego władza wykonawcza, w szczególności Emmanuel Macron, szuka w zbliżeniu się do influencerów, to odrobina zaufania, jakim cieszą się oni wśród swoich subskrybentów. To sposób na odnowienie więzi, na odzyskanie odrobiny kredytu zaufania. Stara się budować na tej unikalnej więzi, więzi zaufania, którą influencer zbudował z tymi, którzy go śledzą.

Nie jest to bez niebezpieczeństwa dla danego influencera, ponieważ istnieje silna nieufność wobec polityki i urzędników państwowych. W tej kwestii najnowszy barometr zaufania politycznego CEVIPOF mówi sam za siebie.

Podejście głowy państwa również ma swoje zalety. Wydobywa z tradycyjnych mediów te postaci, które w internecie są prawdziwymi gwiazdami. Bo musimy ci to przyznać. Jeszcze kilka dni temu nie miałem pojęcia kim są Mcfly i Carlito i pewnie nie jestem jedyny na antenie.

Tłumaczyła Katarzyna Osada

Autor: 
Stéphane Robert
Źródło: 
franceculture.fr
Polub Plportal.pl:

Reklama