Mieć 20 lat w 2020 : całkowite oderwanie od wcześniejszego świata

Reklama

pt., 01/22/2021 - 17:26 -- MagdalenaL

Urodzeni w czasie Internetu, 20-latkowie słuchają się tylko rówieśników, przekonani, że to starsi pogrążyli ich świat w kryzysie klimatycznym, a dziś także w kryzysie sanitarnym.

Odrzucają wcześniejszy świat, jednak uwielbiają swoich dziadków. Walczą z klimatem, kupując (smartfony i trampki) na zmianę. Opowiadają się za całkowitą swobodą – lub płynnością – w kwestii płci i seksualności, ale brutalnie cenzurują wszelkie przeciwne poglądy. W „Mieć 20 lat w 2020” ClaudineAttias-Donfut i Martine Segalen tworzą portret generacji Z szukając uzasadnionych zmian, ale także zahamowanie przed swoje sprzeczności i pewne wahania.

Jaka jest dominująca cecha tego dogłębnego przeglądu europejskich badań na ten temat? Po raz pierwszy w historii ludzkości wyłania się „pokolenie rozczarowane, które rodząc się z Internetem i żyjąc na portalach społecznościowych, rusza naprzód nie przeciwko pokoleniu swoich rodziców, a po prostu ma już dość”. Innymi słowy, dwudziestolatkowie słuchają tylko swoich rówieśników, obojętnych na politykę i wiedzę, które ich poprzedziły, przekonanych, że ci ostatni pogrążyli ich „w kryzysie klimatycznym, który obecnie potęguje kryzys sanitarny”.

Koniec systemu

„Można wyczuć koniec pewnego okresu, poczuć koniec boomu gospodarczego i konsekwencje, jakie ten koniec spotyka dzisiaj”, mówi studentka nauk społecznych w Paryżu. Poza opracowanymi badaniami naukowymi, obaj autorzy przeprowadzili badania opinii publicznej na kilkunastu francuskich uniwersytetach. Wszyscy studenci, bez wyjątku, przywołują chwilę zawahania. Niektórzy widzą w tym pęknięciu szansę na zmianę, większość młodych ludzi wyznaje swoją niepewność w obliczu tego przewrotu.

Oczywiście, analizują autorzy, mówienie o jednorodnej młodzieży jest nadużyciem, tym bardziej, że nawet jeśli dostęp do uniwersytetu jest coraz ważniejszy, to pokolenie pozostaje „pogrążone w głębokich nierównościach społecznych i ekonomicznych”. Ale „to właśnie w ich różnicach, połączonych pesymizmem, wszyscy będą musieli wspólnie stawić czoła sytuacji społecznej, ekonomicznej, kulturowej i środowiskowej, która jest wysoce niepokojąca i bezprecedensowa w historii ludzkości”.

Pytani o znaczniki społeczne, które charakteryzują ich pokolenie, ankietowani w przeważającej części powołują się na nowe technologie i rozwój Internetu. Potem, bardzo szybko, przychodzą zmiany klimatyczne i nowe tożsamości seksualne. Później, „ruchy feministyczne i równość płci”. Niektórzy są bardzo krytyczni wobec cyfrowego tsunami, jak na przykład ta dziewiętnastoletnia studentka wymieniająca „plagę telefonów komórkowych” : „Uzależnienie i wirtualne drugie życie na portalach społecznościowych, narcyzm ludzi na zdjęciach i filmach, czynniki wpływające na nasze postawy, nasz styl ubierania się i nasz styl życia. Jest to pokolenie samego wyglądu i wyimaginowanego życia.”

„Prezentyzm”

Jednym z wyzwań stojących przed dwudziestolatkami jest to, że „ratowanie planety” wyprzedza bezrobocie. Ci płodzi dorośli uważają również, że muszą walczyć z „rozpadem społeczeństwa” poprzez wzmacnianie „solidarności”. Wiele z nich jest gotowych, by przełożyć „barterowanie i odzyskiwanie” nad konsumpcję. Co jest ich największym strachem na arenie międzynarodowej? „Wzrost skrajności, terroryzm i zatracenie wartości demokratycznych”.

Co ciekawe – zauważają ClaudineAttias-Donfut i Martine Segalen – to fakt, że pomimo tych stosunkowo ponurych odpowiedzi, uczniowie ci uważają się raczej za „optymistów”. Bez wątpienia przez to, że w tym środowisku uniwersyteckim, większość młodych ludzi czuje się wspierana przez swoje rodziny, do których pozostają bardzo przywiązani. Przede wszystkim to pokolenie, które odrzuca przeszłość i nie widzi przyszłości, praktykuje pewną formę „prezentyzmu”. „Chwała teraźniejszości” utrzymywana jest przez wymianę chwil online. Jutro to nie ma znaczenia. Najważniejsze jest, aby cieszyć się chwilą teraz, wśród swoich ludzi.

Przewaga muzyki nad kinem

Działanie, które oczywiście służy wychowawcom i nauczycielom. Po co się uczyć, skoro nauczany sposób jest przestarzały? Wśród tej lepiej wykształconej generacji Z istnieje „przelotny związek z wiedzą”.Tym bardziej, że, jak obserwują specjaliści, neurony pobudzone przez ekrany nie działają tak samo, jak te pobudzone przez książkę czy zeszyt. Jean-LucVelay, badacz neurobiologii, wyjaśnia, że „poprzez ręczne śledzenie liter wytwarza się pamięć motoryczną, która następnie pozwala na ich odtworzenie”. Rezygnowanie z pisania odręcznego na rzecz klawiatury, a nawet ustnego dyktowania SMSów, doprowadziło już do „poważnej utraty zdolności poznawczych”.

Inny interesujący znacznik tego pokolenia? „Przewaga muzyki nad kinem”. Podczas, gdy millenialsi, czy generacja Y (1988-2000), nadal miało wielką słabość do siódmej sztuki [kina] i seriali, następne pokolenie jest zasadniczo zjednoczone wokółmuzyki, dzielonej przez ponad 76%, podkreśla badanie przeprowadzone przez Instytut OpinionWay. Platformy, na których można oglądać video to w 90% strony skupione na słuchaniu/oglądaniu muzyki oraz możliwości by stworzyć swoją osobistą playlistę.Hip-hop jest niekwestionowanym zwycięzcą popularnych stylów, a to dlatego, że rap ma już 30 lat…

Tak dla idei postwzrostu

Jak już wspomniano wcześniej, wielką sprawą dla tego pokolenia jest ekologia.

Śladami Grety Thunberg, typowy dwudziestolatek odmawia samochodu, plastikowych naczyń, podróży samolotem czywłasnego mieszkania, ponieważ widzi siebie, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, jako „obywatela zglobalizowanego i zanieczyszczonego świata, który musi zostać ocalony”. Z tego powodu odrzuca również mięso, które „pozwalało poprzednim pokoleniom przytyć centymetr co dekadę do 1981 roku”, zauważają autorzy. Którym podobało sięto bardzo żywa przywiązanie do „postawy moralnej z elementem transcendencji, zamieszkanej przez wiarę eschatologiczną”. I to nie rodzice będą brać za to odpowiedzialności, to oni „czują się winni, że są częściowo odpowiedzialni za katastrofę klimatyczną”.

Nieważne, kontynuują specjaliści, że smartphony, jeansy i buty sportowe, które młodzież kupuje masowo, są produkowane przy użyciu procesów, które są bardzo toksyczne dla środowiska i często nieetyczne. Nie chodzi tu o natychmiastową spójność, ale o „perspektywę nowego modelu społeczeństwa”.

Mimo to, wielu dwudziestolatków stawia na idee postwzrostu i jest w stanie zrezygnować z materialnych rzeczy. Wielu z nich i tak chce wymienić niezabezpieczoną karierę zawodową na ideę slashing, tzn. różne stanowiska pracy kierujące się zbiorowym interesem, a nie zyskiem – podczas gdy seniorzy korzystają ze złotych emerytur. Ponadto, wielu z młodych ludzi woli miłość niż wojnę, a pojęcie obrony narodowej jest całkowicie nieobecne w sondażach, nawet jeśli chodzi o walkę z terroryzmem…

Płynność płci…

Właśnie, mówiąc o miłości. Albo raczej seksualności i kwestii płci, znaczników, które są równie bardzo silne w tym pokoleniu Z. „Homoseksualizm jest częścią normy i nie jest już podmiotem”, mówią autorzy, a także „pragnienie homoseksualistów, aby być rodzicami”. Nowe twierdzenie tkwi w płynności płci, odmowie przypisania do płci, o czym świadczy szereg „seriali, dokumentów internetowych czy ikon muzycznych”. Podążając za przykładem poprzedniego pokolenia – dwudziestolatkowie też nie potrafią wymyśleć wszystkiego na nowo! – Pokolenie Z preferuje „przygody na jedną noc” dostarczone przez aplikacje randkowe od długoterminowych relacji. Myśli o mobilności, ciekawości i różnorodnych doświadczeniach zamiast o uporządkowanym życiu. Jak socjologowie z przykrością stwierdzają, postawa ta ma niefortunny skutek w postaci wzrostu liczby zachorować na AIDS. „Młodzi ludzie postrzegają tę chorobę jako „chorobę starca”. Ostatnie badanie pokazuje, że liczba nowych zakażeń HIV wśród osób w wieku 15-24 lat wzrosła o 24% od 2007 roku”.

…ale nie dyskursu.

Tam gdzie myśl się zatrzymuje, a dyskurs staje się radykalny, ubolewają autorzy, to kwestia „przemocy wobec kobiet”. „Zabranie głosów tych, którzy mają inne wizje relacji płciowych niż ruch #MeToo jest teraz powszechna.” ClaudineAttiias-Donfut i Martine Segalen chcą dowodu w sprawie Polańskiego. „W tym krytycznym przypadku widzieliśmy lukę pokoleniową. Starsi oddzielają pracę od mężczyzny, podczas gdy młodsi widzą u filmowca tylko gwałciciela. Ten sąd publiczny nie daje żadnych szans argumentom prawników Polańskiego, którzy próbują potępić fałszywa oskarżenia”, mówią socjologowie, którzy wychowali się „z wartościami republikańskimi i spuścizną Oświecenia”, w których „każda opinia była godna uwagi”.

Historyk Jacques Le Goff ma więc rację, gdy pisze, że „nić pokoleń jest złamana”. Młodzi ludzie kochają swoich rodziców i dziadków – „stosunki międzyludzkie w najbliższej rodzinie nigdy nie były tak dobre jak w 2020 roku” – ale już ich nie słuchają. Starsi nie są już referendarzami, ale „miłymi ludźmi, którzy są zupełnie przestarzali”, których Pokolenie Z traktuje z mieszanką uczucia i  pogardy. Nie jest to proste dla starszych osób, pozostawionych nieco z boku. Ale jest to jeszcze niej proste dla tych młodych ludzi, którzy, jak pionierzy świata, który ma być wynaleziony, stają przed większą liczbą pytań niż odpowiedzi.

Tłumaczyła Katarzyna Osada

Autor: 
Marie-Pierre Genecand
Źródło: 
letemps.ch
Polub Plportal.pl:

Reklama