Silny cios koronakryzysu w handlu: Mieszkańcy kupują głównie chleb, mleko i leki

Reklama

czw., 11/12/2020 - 16:59 -- MagdalenaL

Cios koronakryzysu w konsumpcję obywateli w Chorwacji jest większy niż przewidywali wcześniej eksperci. Mianowicie, jak pokazują nowe dane krajowych statystyk, obrót w sprzedaży detalicznej w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku był o 6,9 % mniejszy w stosunku do tego okresu zeszłego roku, więc całkowicie jasne jest, że handel zakończy rok z wielkim minusem, a także będzie jednym z największych przegranych w kryzysie wywołanym pandemią koronawirusa.

Dane Krajowego urzędu statystycznego pokazują, że obrót w sprzedaży detalicznej w Chorwacji rósł tego roku tylko w dwóch pierwszych miesiącach: w styczniu był o 6,2 % wyższy niż w zeszłym roku tego miesiąca, podczas gdy w lutym, kiedy koronakryzys zaczął pukać do naszych drzwi, a ludzie zaczęli zbierać zapasy domowe, wzrost wynosił 4,8 %. W marcu, gdy w drugiej jego połowie skończyliśmy w zamknięciu, spadek wynosił 7 % w stosunku do tego miesiąca w poprzednim roku, podczas gdy w kwietniu, miesiącu w którym chorwacka gospodarka była „zamknięta”, realny spadek obrotu w sprzedaży detalicznej na poziomie rocznym wynosił niewiarygodne 25,5 %.

Obrót w sprzedaży detalicznej tonie już 7 miesięcy z rzędu

Sezon strat handlowych jest kontynuowany w kolejnych miesiącach. I to wbrew miernego/znośnego/takiego sobie sezonu turystycznego. W maju, w którym nasza gospodarka stopniowo „otwierała się”, realny spadek obrotu w sprzedaży detalicznej wynosił 7,8 %, podczas gdy w czerwcu i lipcu minusy wahały się w granicach od 6 do 7 % w stosunku do tego okresu zeszłego roku. W sierpniu obrót w sprzedaży detalicznej był o 8,6 % mniejszy niż w tym samym miesiącu poprzedniego roku, a we wrześniu o 7,3%.

Oczywiście, sprawy wyglądają trochę lepiej, gdy porównany miesiąc z miesiącem poprzednim. Jest tak we wrześniu, jak pokazują dane krajowej statystyki, obrót sprzedaży detalicznej był trochę wyższy niż w sierpniu, podczas gdy we wcześniejszych miesiącach sytuacja zmieniała się z miesiąca na miesiąc. Jednak szczególnie martwią dane o miesięcznych spadkach obrotu sprzedaży detalicznej podczas letnich miesięcy.

Mniejsza ilość turystów i spadek standardu są głównymi powodami spadku obrotu w handlu

Analitycy Raiffeisena wykazują na przykład, że obrót sprzedaży detalicznej w trzecim kwartale, który obejmuje także szczyt tegorocznego sezonu turystycznego jest realnie zmniejszony przez inflację był o 7,6 % niższy niż w tym samym okresie rok wcześniej. Te dane wywołują zmartwienie zwłaszcza, że w szczycie sezonu obrót sprzedaży detalicznej zwykle rośnie, a w tym roku znacznie podupadł, choć nad Adriatykiem wypoczywała niemała ilość turystów. Stąd można by te dane potraktować jako potwierdzenie wcześniejszych ostrzeżeń analityków, że relatywnie dobre wyniki w liczebności turystów i noclegów w czasie pandemii najprawdopodobniej nie podążą za dobrymi rezultatami finansowymi.

Główne powody spadku obrotu w sprzedaży detalicznej analitycy widzą w znacznie mniejszej ilości turystów, którzy w tym roku odpoczywali w Chorwacji w stosunku do zeszłego roku i poprzednich lat, ale także w spadku standardu życia. Wystarczy tutaj wspomnieć, że w czasie pierwszego uderzenia koronakryzysu znaczna ilość pracowników pozostał bez pracy oraz że doszło do fali cięcia płac w sektorze prywatnym. Ekonomiści wykazują, że panuje ogromna niepewność, z powodu której ludzie są nieufni wobec wydatków.

„Tego roku w Chorwacji było znacznie mniej turystów i spadła także konsumpcja krajowa. Wśród konsumentów panuje ogromna niepewność, wszyscy pytają ile to jeszcze potrwa. Dlatego obywatele są znacznie bardziej ostrożni w konsumowaniu i więcej oszczędzają” – wyjaśnia makroekonomista Goran Šaravanja dla Indexu.

Korona zmieniła strukturę konsumpcji: rośnie sprzedaż leków i sprzedaż online

Wśród wielu obywateli konsumpcja, jak mówią sprzedawcy, sprowadziła się do kupna tylko najpotrzebniejszych produktów. Innymi słowy, kupuje się, jak mówi się zwykle, tylko „chleb i mleko”.

„Mniejsza jest ilość klientów, ale też mniejsze zapotrzebowanie. Struktura konsumpcji się zmieniła, teraz przeważają w niej wyroby piekarnicze i świeży towar, taki jak mięso, owoce i warzywa oraz pakowany towar krajowych producentów. Z drugiej strony, mniej kupuje się indywidualnych dóbr stałych” – ocenia dla Indexu dyrektor handlowy Lonia Drago Munjiza.

Oprócz tego, w koronakryzysie znacznie wzrosła sprzedaż produktów farmaceutycznych i wyrobów higienicznych, a prawdziwy skok zanotował handel online. Potwierdzają to także dane Krajowego urzędu statystycznego, według którego handel internetowy i pocztowy we wrześniu był o 8% wyższy niż w tym samym miesiącu rok wcześniej, podczas gdy sprzedaż produktów farmaceutycznych i higienicznych w tym samym okresie wzrosła o 5,9%. Skromny wzrost we wrześniu 1,7% w stosunku do tego miesiąca zeszłego roku notuje także sprzedaż pojedynczych sprzętów domowych video i audio.

„Kupuje się tylko to, co jest naprawdę potrzebne” – stwierdza Šaravanja.

Lockdown płoszy konsumentów, klienci zmniejszają konsumpcję i robią zapasy

„Do końca roku, w związku ze zwiększoną niepewnością, spadającym optymizmem konsumentów, ograniczeniem konsumpcji a także ograniczeniem wydatków turystycznych, spodziewamy się utrzymania ujemnych rocznych stóp wzrostu” – zapowiadają analitycy Raffeisena w swojej nowej dziennej analizie obrotu sprzedaży detalicznej w Chorwacji.

Sami sprzedawcy również uważają ten rok za trudny dla handlu. W tych warunkach, jak mówią, trudno spodziewać się także zwiększonej sprzedaży w okresie świąteczno-noworocznym. Choć, dodają, wiele będzie zależało od tego, czy chorwacka gospodarka zostanie ponownie „zamknięta”, co zależy od sytuacji epidemicznej.

„Już samo wspominanie o możliwości blokady wpływa na konsumentów. Z jednej strony powstrzymują się od zakupu wszystkiego, co niepotrzebne, a z drugiej strony zaczynają robić zapasy podstawowych produktów” – ostrzega Munjiza.

Sprzedawcy wiele oczekują od reformy podatków, ale ekonomiści zapowiadają, że poprawa nie nadejdzie szybko

Wbrew niepewności co do dalszego rozwoju wydarzeń koronakryzysu, sprzedawcy mają nadzieję, że przyszły rok przyniesie poprawę na rynku. Munjiza przy tym przypomina, że władza zwiększyła minimalną płacę, jak i szykuje zmiany w systemie podatków dochodowych. „Wszystko to uwolni znaczne fundusze, które prawdopodobnie zostaną częściowo przeznaczone na konsumpcję osobistą” – zaznacza Munjiza.

Chociaż, dodaje, nikt w tym momencie nie może wiedzieć jak się rozwinie pandemia koronawirusa. Od tego, oczywiście, zależy też przyszły sezon turystyczny a w tym konsumpcja turystów. Šaravanja mówi, że konsumpcja gospodarstw domowych będzie zależała od ożywienia gospodarczego i nie spodziewa się szybkiego wyjścia z koronakryzysu. Nie chce szacować ile zajmie nam powrót do poziomów sprzed kryzysu, ale jasne jest, że zajmie to trochę czasu.

„Już przed drugą falą koronawirusa było oczywiste, że nie będzie szybkiej poprawy, a obecnie, gdy druga fala jest już w trakcie, stało się to całkowicie jasne. Na świecie, tak jak w Chorwacji, rządzi wielka niepewność i to wpływa także na zachowanie klientów” – podsumowuje Šaravanja.

Autor: 
Adriano Milovan Tłum. Jolanta Gola
Źródło: 
https://www.index.hr/vijesti/clanak/teska-godina-za-trgovinu-turista-je-bilo-malo-a-domaci-kupci-kupuju-samo-osnovno/2226902.aspx
Polub Plportal.pl:

Reklama