Ya miao: bunt robotników Tajwanu poprzez „wyciskanie sekundy”

Reklama

pon., 07/26/2021 - 15:39 -- MagdalenaL

 

Dni pracy mogą być długie i ściśle kontrolowane - co oznacza, że ​​pracownicy nie spieszą się, aby wcześniej dotrzeć na swoje miejsca (Źródło: Getty)

Pracownicy przybywają punktualnie do biur w całym Tajwanie. Jest to praktyka nazywana „ya miao” – i niesie ze sobą ważne przesłanie, dotyczące autonomii w miejscu pracy.

Julię Hsu, sekretarkę w jednej z wielu tajwańskich szkół szkolnych, zawsze zaskakuje, gdy jeden z jej kolegów dobrowolnie decyduje się na wcześniejsze przybycie do pracy. Podczas gdy 27-letnia Hsu rozumie, jak ważna jest punktualność, wczesne pojawienie się w pracy nie wygląda zachęcająco.

W większości tajwańskich miejsc pracy wczesne rozpoczęcie jest źle widziane  – nie przez kierownictwo, ale przez współpracowników. W rezultacie urzędy często odnotowują lawinę przyjazdów, ponieważ pracownicy przybywają nawet co do sekundy przed rozpoczęciem dnia pracy. Punktualność co do sekundy jest tak ważna, mówi Hsu, że pracownicy siedzą na zewnątrz i czekają na odpowiedni moment, zanim wejdą do biura.

Praktyka ma nazwę: „ya miao”, czyli „wyciskania sekundy”. Jest zakorzeniona wśród pracowników firm rodzinnych lub większych, bardziej tradycyjnych instytucji, przyzwyczajonych do długich godzin pracy pod ścisłym nadzorem. W wysoce zdyscyplinowanych miejscach pracy, ya miao stało się najskuteczniejszym – aczkolwiek pasywno-agresywnym – sposobem zapewnienia sobie poprzez personel pewnej formy kontroli.

„Bunt przeciwko prezenteizmowi”

Trudno jest znaleźć osobę lub grupę, która potrafiłaby dokładnie wyjaśnić, kiedy i dlaczego powstało ya miao. Ale ta praktyka jest tak powszechna, że ​​trudno znaleźć branżę, w której pracownicy chętnie pojawiają się w swoich miejscach pracy wcześniej niż muszą. Istnieje pewna presja, aby dostosować się do ya miao i ta presja jest niewidoczna, mówi Huang Jia-ya, 30-latek, były przewodnik wycieczek, który obecnie pracuje w organizacji non-profit. Ludzie uważają, że ya miao jest czymś, czego muszą przestrzegać, i stało się to praktyką kulturową.

| Istnieje pewna presja, aby dostosować się do ya miao i ta presja jest niewidoczna - Huang Jia-ya

Lu Shu-han, lat 37, który przed dołączeniem do stowarzyszenia sportowego związanego z rządem pracował w rodzinnej firmie handlowej, uważa, że ​​ya miao ewoluowało dzięki tradycyjnym praktykom zawodowym. Pracownicy biurowi nigdy nie otrzymywali wynagrodzenia za nadgodziny, a jeśli praca nie została wykonana, oczekiwano od nich, że zostaną dłużej i dokończą swoje zadania mimo wszystko, mówi. Wtedy myślano, że skoro i tak trzeba zostać dłużej w pracy, to dlaczego mielibyśmy przychodzić wcześniej, niż jest to konieczne?

Podczas gdy Tajwan unowocześnił się od czasu przejścia w latach 70. i 80. z gospodarki rolnej na produkcyjną, nadal stosowane są wieloletnie praktyki pracy, szczególnie w wielu małych i średnich przedsiębiorstwach na wyspie.

Po pierwsze, idea elastycznej pracy – w której pracownikom ufa się, że dadzą sobie radę z obciążeniem pracą i odpowiednio dostosują swoje harmonogramy – nie zakorzeniła się. Dni w biurze bywają długie: według raportu OECD w 2018 r. siła robocza na Tajwanie przekroczyła czwartą pod względem długości przeciętną liczbę godzin pracy na świecie – i istnieje presja, by pozostać na swoim miejscu jeszcze długo po tym, kiedy powinieneś odejść.

Jeśli skończysz pracę na czas, istnieje wrażenie, że nie zrobiłeś wystarczająco dużo, więc zdarzają się przypadki, w których praca zostaje ukończona w wyznaczonym czasie, przez co szefowie mogą uznać, że miałeś zbyt łatwe zadania lub niewystarczająco dużo do pracy - mówi Huang.

Środowisko pracy może być również ściśle kontrolowane. Lu i Huang mówią, że przełożeni i właściciele firm siedzieli z tyłu biura, aby zobaczyć, co pracownicy mają na ekranach komputerów. W niektórych miejscach koledzy nie mogą ze sobą rozmawiać, a dostęp do telefonów może zależeć od zezwolenia przełożonych. Niepisane przepisy mogą utrudnić skorzystanie z prawnie nakazanego urlopu. Nawet dzisiaj niektóre z bardziej tradycyjnych firm nie lubią, kiedy bierze się wolne, mówi Lu. I pomimo wysiłków rządu na rzecz ograniczenia legalnych nadgodzin, Lu mówi, że urzędy po prostu proszą pracowników o odbicie karty ID, a potem powrót na swoje miejsca.

Cary L Cooper, profesor psychologii organizacyjnej na Uniwersytecie w Manchesterze w Wielkiej Brytanii, który badał kultury w biurach w Azji, postrzega ya miao jako akt buntu, „bunt wobec kultury długich godzin pracy i prezenteizmu” pracowników, którzy pracują w godzinach nadliczbowych, czują, że muszą pojawiać się nawet wtedy, gdy są chorzy, często nie odczuwają zbytniej satysfakcji z pracy. Czują, że [praktyka ya miao przyp. red.] jest jedynym sposobem, w jaki mogą wyrazić przekaz.

Ya miao pasuje również niezadowoleniu wśród młodszych pracowników biurowych, z których wielu może być absolwentami uniwersytetów otrzymujących podstawowe wynagrodzenie, które oscyluje wokół 24 tys. dolarów tajwańskich, czyli 856 dolarów lub 622 funtów). To opóźnienie we wzroście płac ma na celu utrudnić tajwańskim pracownikom biurowym osiągnięcie takiego samego sukcesu finansowego, jak ich obecne kierownictwo.

Starsze pokolenie stało się zamożne dzięki ciężkiej pracy i spędzaniu wielu godzin w pracy. Dla nich zarabianie pieniędzy było priorytetem. Ale czasy się zmieniły i ciężka praca nie przynosi już tradycyjnego dobrobytu – mówi Lu.

Efekt Covid-19?

Tajwan był chwalony za sukces w powstrzymaniu pandemii Covid-19. Jednak niedawny, gwałtowny wzrost, który zmusił wielu do pierwszego eksperymentu polegającego na pracy z domu, nie przyczynił się do poprawy relacji między kierownictwem a pracownikami.

Cenienie produktywności, nie prezenteizmu, może zmniejszyć presję, która prowadzi do ya miao, mówią eksperci (Źródło: Getty)

Profesor Chia-Huei Wu, urodzony na Tajwanie naukowiec z Leeds University Business School, który specjalizuje się w projektowaniu pracy i subiektywnym samopoczuciu pracowników, mówi, że nie jest pewien, czy niedawna zmiana pracy zdalnej przyniesie jakąkolwiek istotną zmianę w kulturze pracy. Jeśli już, Wu uważa, że ​​mogło to pogorszyć prezenteizm. Jak mówi, praca z domu nie była na Tajwanie powszechna przed blokadą, co stawia przed pracownikami i menedżerami wyzwania.

Menedżerowie chcieli wiedzieć, czy pracownicy nadal angażują się w pracę w domu, pracownicy też lubią sygnalizować, że nadal wykonują obowiązki – mówi. Oznaczało to, że presja napędzająca prezenteizm – która napędza ya miao, drobny akt sprawczości pracowników, zanim dzień pracy ich zażąda – pozostała taka sama.

Cooper uważa, że ​​zmiana sposobu wyboru przełożonych poprawiłaby sytuację. Mówi, że przełożeni liniowi są zazwyczaj wybierani na podstawie ich umiejętności technicznych, a nie umiejętności w relacjach międzyludzkich. Potrzebujemy więcej menedżerów niezależnie od ich hierarchii, którzy mają rozwinięte EQ, czyli inteligencję emocjonalną i dobre umiejętności interpersonalne. W ten sposób, jak mówi, menedżerowie mogą rozpoznać, kto skutecznie radzi sobie z obciążeniem pracą, a kto „przychodzi, ale wykonuje swoją pracę słabo”. Szersze rozpoznanie tego, kto pracuje wydajnie, może z kolei prowadzić do wzrostu zaufania, co pośrednio może przyczynić się do poparcia bardziej elastycznych wzorców pracy, zmniejszając potrzebę ya miao.

Wu sugeruje, że pracodawcy powinni również zastanowić się nad przyczynami ya miao, takimi jak problemy z motywacją do pracy, i potencjalnie zająć się obawami pracowników poprzez przeprojektowanie pracy lub wyraźniej zaznaczone ścieżki kariery.

Ale do tego czasu, a nawet w następstwie nieszczęśliwego wydarzenia, jak wielotygodniowy, soft lockdown,  możemy spodziewać się, że tajwańscy pracownicy będą używać ya miao jako sposobu na przypomnienie sobie – jeśli nie swoim przełożonym i pracodawcom – że nadal są w stanie kontrolować jakąś część własnego przeznaczenia.

Autor: 
Hope Ngo tłum. Julia Warkocka
Źródło: 
https://www.bbc.com/worklife/article/20210716-ya-miao-taiwans-workers-revolt-by-squeezing-the-second
Polub Plportal.pl:

Reklama