Czy istnieje antymęski seksizm?

Reklama

czw., 06/10/2021 - 10:12 -- MagdalenaL

Mówi się, że mężczyźni coraz częściej stają się ofiarami niewidzialnej dyskryminacji… przynajmniej taka jest kontrowersyjna teza południowoafrykańskiej broszury. Czy jest to odkrycie nowego rodzaju seksizmu czy też antyfeministyczna reakcja?

 

Czy mężczyźni to nowe kobiety?

Jest to teza Davida Benatara, autora książki The Second Sexism, Discrimination Against Men and Boys (Drugi seksizm, dyskryminacja mężczyzn i chłopców). Na prawie 300 stronach dyrektor wydziału filozofii na Uniwersytecie Kapsztadzkim szczegółowo opisuje wszystkie przejawy dyskryminacji silniejszej płci - a lista jest długa. Zaczyna się od tego, co wydaje się najbardziej oczywiste: niesprawiedliwości systematycznego poboru do wojska, nadal obowiązującego w niektórych krajach, a co za tym idzie ryzyka i długofalowych konsekwencji wysłania na front. Następnie określa ilościowo przemoc (napaści, morderstwa) praktykowaną głównie wobec mężczyzn, z dwoma wyjątkami: napaść na tle seksualnym i przemoc domowa. W trakcie tego wyjaśnia, że ​​kary cielesne są częstsze i bardziej brutalne dla chłopców i mężczyzn. Dodaje, że na całej planecie populacja więzienna jest w przeważającej mierze męska. Jest tak na przykład w Stanach Zjednoczonych gdzie 92% więźniów to mężczyźni.

Innym powodem do niepokoju jest system edukacji, który jest znacznie korzystniejszy dla dziewcząt, które teraz monopolizują wszystkie rankingi, od przedszkola po uniwersytet. David Benatar jest również zaniepokojony niedocenianiem napaści seksualnych na mężczyzn, ignorowanych w niektórych społeczeństwach, rzadko tłumionych gdzie indziej. W dodatku ubolewa nad tym, że mężczyźni są często krzywdzeni w sferze prywatnej i rodzinnej. Dlaczego? Ponieważ nie mają pewności ojcostwa (którą mogą zapewniać tylko badania genetycznych). Nie mogą być zmuszeni do urodzenia dziecka, którego nie chcą lub odwrotnie, nie mogą uciekać się do aborcji, o której finalnie decyduje kobieta. Nie mają mniej opcji antykoncepcji. W przypadku rozwodu często tracą opiekę nad swoimi dziećmi… Nie mówiąc już o tym, że ich zdrowie jest bardziej kruche (umierają młodsi niż kobiety, a nadmierna śmiertelność niemowląt płci męskiej nie jest odpowiednio zwalczana). Wszystko sprytnie uargumentowane, podziurawione liczbami i statystykami.

Czy dyskryminacja mężczyzn jest odpowiedzią na pojęcie feminizmu?

David Benatar tego nie mówi. Wręcz przeciwnie, rozpoczyna każdy z jego rozdziałów od przypomnienia, w jakim stopniu kobiety nadal cierpią z powodu dyskryminacji. Jednak już na wstępie zaznacza, że wie, iż niektóre feministki rozzłoszczą jego tezy. Wybór tytułu, nawiązujący do słynnej „Drugiej płci” Simone de Beauvoir, również nie jest neutralny.

Jednak argumenty Benatara wyjawiają liczne niedopowiedzenia. Jak możemy ubolewać nad zacofaniem edukacyjnym chłopców, nigdy nie precyzując, że mężczyźni wyobrażali sobie systemy edukacji tylko dla chłopców? Kolejna stronniczość jego teorii, to fakt, że na świecie, jeśli kobiety pracują przez dwie trzecie przepracowanych godzin i produkują ponad 50% żywności, ich zarobki stanowią tylko 10% dochodu i mają mniej 2% gruntów. Podobnie 60% analfabetów to kobiety, a większość dzieci pozaszkolnych to dziewczynki.* Wreszcie nie precyzuje, że mężczyźni, którzy są zdominowani, są częściej zdominowani przez innych mężczyzn a nie przez kobiety

*Dane FAO za rok 2011 (Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa).

Benatara wspiera jednak wielu mężczyzn

Reakcje w internecie i mediach anglosaskich są namiętne! Wielu jest mężczyzn, którzy go wspierają. Warren Farrell, amerykański uczony specjalizujący się w prawach mężczyzn, rozwinął nawet koncepcję „szklanej celi”, wyjaśniając, że w Stanach Zjednoczonych „mężczyźni reprezentują 85 do 100% najmniej cenionych i opłacanych zawodów (dekarz, śmieciarz, zamiatacz , kanalizacja) ”. Inni wskazują na stereotyp post-dorastającego głupka, który niesie kino hollywoodzkie. Po stronie kobiecej reakcje są żywe! Dla brytyjskiej feministki Julie Bindel: „To śmieszne! Rzeczywistość jest taka, że ​​mężczyźni rządzą sferą publiczną i te wady są ceną, jaką trzeba zapłacić za tę dominację.” Według Natashy Walter „ta dyskryminacja może być bolesna dla mężczyzn, którzy nie pasują do wzorca, ale nie powinniśmy wierzyć, że kobiety wygrały tą grę”. Dla innych jest to po prostu najnowszy awatar społeczeństwa zafascynowanego wiktymizacją wszystkich płci.

Faktem jest, że ta książka stawia prawdziwe pytanie: wciąż aktualne pytanie o (nie)równość płci. Definicja ról i płci prześladuje dziś zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Książka Davida Benatara uchyla zasłonę nad trwającą rewolucją. Jeśli męskie imperium chyli się ku upadkowi, wciąż jest od tego upadku dalekie. A aby ten świat był naprawdę sprawiedliwy dla wszystkich, kobiet i mężczyzn, wysiłki, jakie należy podjąć, pozostają ogromne. Dyskryminowani przez obie płcie, łączmy się!

Teoria “antyfeministyczna”

- Patric Jean, reżyser Męskiej dominacji.

„Ta książka jest symptomatyczna dla ruchu maskulinistycznego, który prowadzi polityczną walkę z emancypacją kobiet. Maskuliniści przeanalizowali podróż feministyczną i odwrócili ją, przedstawiając mężczyzn jako ofiary obdarzone specjalnymi prawami. W dodatku mężczyźni nadal mają przywileje we wszystkich dziedzinach, więc nierównowaga pozostaje kolosalna! To efekt „luzu” feminizmu, z ideologią macho i bardzo stereotypowymi pomysłami podjętymi przez pseudointelektualistów. "

Teoria “przeciw równości”

- Geneviève Fraisse, filozof, autorka Fabryki feminizmu

„Bez przeczytania tej książki wiesz, co w niej jest, ponieważ jest to „ritornello”. Ale ten ritornello zasługuje na komentarz. Porusza kwestię lustra, i jego odwracalności.. Kiedy wiemy, że mężczyźni stanowią niewielką mniejszość ofiar przemocy wobec ogromnej większości kobiet, widzimy, że ta symetria nie zostaje utrzymana. To, że system pozostaje zdominowany przez mężczyzn, nie zapobiega cierpieniu niektórych z nich. Ta książka została napisana, aby odeprzeć emancypację kobiet, ze strachu przed równością i wolnością. "

Teoria “promująca nienawiść kobiet”

- Vincenta Cespedesa, filozof, autor Człowieka wyjaśnionego kobietom

"Nic nowego! Pozostajemy w rejestrze odkrywanym przez Erica Zemmoura... To reakcyjna książka, która pod przykrywką intelektualizmu ma na celu osłabienie feminizmu i rehabilitację fallokracji. W praktyce mężczyzn nie interesuje granie w egalitaryzm, bo mają wszystko do stracenia… Jesteśmy świadkami rozwoju tego typu tezy, głoszącej nienawiść do kobiet. Staje się to doktrynalnym sloganem, który próbuje katalizować męski niepokój w obliczu coraz bardziej brutalnego świata kapitalistycznego. W rezultacie kozłem ofiarnym zostaje kobieta! "

Teoria “Objawiająca prawdziwy seksizm”

- Michel Schneider, psychoanalityk

„Autor nie umniejsza wczesnego seksizmu wobec kobiet. Ale jeśli ten drugi seksizm jest być może mniej masywny lub spektakularny, to nie jest mniej realny. Dziś wymagania ciążące na mężczyznach są większe niż na kobietach. Ponadto męska seksualność jest postrzegana jako drapieżna i niebezpieczna. Stosunki społeczne są „maternalizowane”, mężczyźni muszą odkupić swoje świeckie wady."

Teoria “wskazująca na narodziny drugiego seksizmu”

- Elisabeth Badinter, filozof

„Tytuł mnie szokuje. Sugeruje, że kobiety są odpowiedzialne za dyskryminację mężczyzn, co jest absurdem! Choć treść książki nie jest ani szczera, ani poważna, czerpie inspirację z tego, co pozwoliło kobietom zmienić status: wiktymizacji. Jednak ten temat zajmował mnie od prawie piętnastu lat. Dowód z nową ustawą o molestowaniu seksualnym, która wzmacnia represje kryminalne. Co za tym idzie, powstało pragnienie kary, niemal zbiorowej zemsty na mężczyznach… Jednak przemoc kobiet wyraża się po prostu inaczej. Równość kobiet i mężczyzn musi opierać się na podobieństwie, bynajmniej nie na zaprzeczaniu oczywistego istnienia różnic biologicznych. Nie chcąc tego, prawdopodobnie jesteśmy świadkami narodzin drugiego seksizmu, nawet jeśli jego argumenty bardzo różnią się od argumentów Davida Benatara. "

Teoria “dająca złe odpowiedzi na złe pytania”

- Hélène Périvier, ekonomista Sciences-Po.

„Głównym problemem związanym z tą książką jest to, że podaje błędne odpowiedzi na niewłaściwe pytania. Czy męska dominacja to tylko wymysł? Czy „prawdziwymi ofiarami” społecznych relacji seksualnych są mężczyźni? Kto powiedział, że wszyscy mężczyźni są ciemiężcami, a wszystkie kobiety ofiarami? Na pewno nie feministki. Właściwym pytaniem jest równy podział władzy między kobietami i mężczyznami. Jednak czy to w sferze społeczno-zawodowej politycznej czy rodzinnej, wciąż jesteśmy daleko od końcowego rozrachunku. Z całym szacunkiem dla Davida Benatara, normą jest nadal męska dominacja.”

Teoria “pokazująca odwrócenie męskiej dominacji”

- Christine Castelain Meunier, socjolog

„David Benatar zasługuje na uznanie za wskazanie, jaką cenę trzeba zapłacić za męską dominację i słusznie wytyka te fakty mężczyznom. Ale autor ignoruje stereotypy i skutki męskiej dominacji. Zapomina również, że męskość stanowi bastion przeciwko wrażliwości. Należy zwrócić uwagę na przemiany męskości. Jednak ta książka wydaje się to ignorować. I to nawet wtedy, gdy społeczeństwo jest w trakcie odkrywania na nowo kultury z wartościami, które są dalekie od podziałów płciowych. "

Autor: 
tłum. Weronika Leśny
Źródło: 
https://www.elle.fr/Societe/Les-enquetes/Y-a-t-il-un-sexisme-anti-hommes-2149544
Polub Plportal.pl:

Reklama