Czy można mieć obsesję na punkcie swoich pupili?

Reklama

pt., 05/14/2021 - 22:22 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Unsplash/Sarandy Westfall

Nie jedna osoba została wykluczona z danej grupy społecznej za to, że nie czuje uwielbienia do zwierząt. Jednak czy nadmierna „miłość” w ich stronę jest wskazana? A może jest nawet niebezpieczna?

Każdy zna takie osoby (bądź sam taką jest), którym oczy zamieniają się w pięciozłotówki, gdy tylko zobaczą psa na spacerze i muszą go natychmiast pogłaskać. Nie ma w tym nic złego, jeśli zachowujemy umiar.

Psycholodzy tłumaczą, że wkraczanie w strefę prywatną zwierzęcia domowego nie jest dla niego zdrowe. Jakie mogą być objawy obsesji na punkcie naszych pupili?

Przede wszystkim traktowanie ich jak dziecka. I nie mówię tu o zwykłej trosce, czy zdrobniałych imionach, które się im zazwyczaj wymyśla. Kupowanie i zakładanie na nich ubrań, jedzenie z nimi przy stole, czy wmawianie innym, jak powinni zwracać się do Twojego pupila – to są pierwsze oznaki, że wpadliśmy w obsesyjną pułapkę.

Innymi objawami, na które powinniśmy zwrócić uwagę to między innymi: dłuższe spędzanie wolnego czasu ze zwierzętami niż z ludźmi, potrzeba rozmowy jedynie z pupilem, brak potrzeby znalezienia drugiej połówki ze względu na zwierzę, przygotowywanie mu jedzenia, dłużej niż sobie. Takich symptomów może być mnóstwo, ale ważne jest, aby je zauważyć u siebie, bądź bliskich, zanim odetniemy od siebie ludzi, bądź ktoś odetnie nas od siebie.

Skupmy się na jednym z ważniejszych problemów – relacji z najbliższymi. Taka obsesja na punkcie zwierząt może być powodem wielu kłótni, a nawet pogorszenia się relacji, czy to w związku, czy w rodzinie lub ze znajomymi. Na portalu Wirtualna Polska można znaleźć historię kobiety, która musiała zakończyć swój związek przez obsesję partnera w stosunku do jego psa.

„Każdy poranek rozpoczynał się od całowania psa i masowania go. Potrafił sam na weekend jechać z psem, tłumacząc się tym, że jemu to obiecał, a jak nie dotrzyma obietnicy, to pies się obrazi. Ostatnio zaistniała dość trudna sytuacja, ponieważ rozchorowałam się i trafiłam do szpitala. Skutkiem mojej choroby była silna reakcja alergiczna na ukąszenie najprawdopodobniej pchły. Gdy partner się dowiedział, że będzie trzeba zachować więcej ostrożności w kontaktach moich z psem, ten znikł. W tym czasie potrzebowałam opieki, gdyż mieszkam sama i wielu rzeczy nie mogłam wykonać. Napisał tylko, że musi sobie przemyśleć moją chorobę, a swojemu pieskowi poświecić więcej czasu, bo »bidula ta bardzo go potrzebuje«” – napisała 37-letnia kobieta.

Nasuwa się więc pytanie – czy można nie lubić psów? Można. Nie każdy jest stworzony do posiadania zwierząt i nie każdy ma obowiązek się nimi zachwycać. Presja społeczna sprawia, że często musimy udawać, że chcemy adoptować kota, czy psa, jednak potem się nimi nie opiekujemy, jak należy. Często bierzemy na siebie tę odpowiedzialność z powodu poczucia winy – „biedne pieski potrzebują pomocy, może powinienem wziąć jednego?”. Nie powinien być to żaden wstyd, że nie przepadamy za zwierzętami (oczywiście bez stosowania żadnej agresji w stosunku do nich, to byłoby już przekroczenie wszelkich zasad). Jeżeli nie jesteśmy w stanie zapewnić zwierzakowi tego, co potrzebuje, a jesteśmy „przyciskani do ściany”, to nie podejmujmy pochopnych decyzji, która może uprzykrzyć nasze życie, jak i tego pupila.

Walka z taką obsesją może być równie trudna, jak walka z każdym innym nałogiem. Często ciężko jest się zorientować, że mamy jakikolwiek problem, jednak gdy go zauważymy, to należy niezwłocznie działać. Najlepszym rozwiązaniem będzie zgłoszenie się do specjalisty – psychologa lub terapeuty, a z pewnością nasze podejście do zwierząt będzie o wiele zdrowsze.

Autor: 
Karolina Szwejgiert
Źródło: 
https://www.yorkshirowo.pl/obsesja-na-punkcie-pupila/ https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/z-czego-moze-wynikac-obsesja-na-punkcie-psa-u-partnera
Polub Plportal.pl:

Reklama