Ludzie bez przynależności: Zillennialsi.

Reklama

śr., 04/14/2021 - 21:41 -- MagdalenaL

Fot: Anastasia Gepp z Pixabay 

Są młodzi, niepokorni i szturmem podbijają rynek pracy. Doskonale radzą sobie w Internecie i wykorzystują go do zmieniania świata. Pozostają przy tym niezwykle samotni i niezrozumiani przez społeczeństwo. Kim są ludzie z pogranicza pokoleń, nazywani też ludźmi z końca wieku?  

Kiedyś nikt nie wiedział czym jest pokolenie X czy Y. Zajmowali się tym tylko socjolodzy i marketingowcy. Dziś coraz częściej używa się terminów, które nazywają aktualne pokolenia. Społeczeństwo chętnie pozwala się "szufladkować" i każdy uważa, że jego generacja jest tą najlepszą.  

Dzięki świadomości różnic między społeczeństwem, łatwiej jest zrozumieć konflikty, które pojawiają się między przedstawicielami konkretnych pokoleń. Można też z pewnym prawdopodobieństwem określić model pracy potencjalnego kandydata, a nawet poznać potrzeby konsumenta.  

Rozróżnienie pokoleń pozwala na stworzenie grupy ludzi podobnych do siebie. Dla wielu jest to pomocne i daje im poczucie przynależności.  

Istnieją jednak jednostki, które tego uczucia nie mają. Teoretycznie są przypisani do pokolenia Z, ale praktycznie nie odnajdują się w tej społeczności. Nie czują się też dobrze dopasowani do pokolenia Y (Millennialsów). Zupełnie tak, jakby byli gdzieś pomiędzy.  

Nieoficjalnie nazywają się Zillennialsami, czyli pokoleniem hybrydowym. Łączą w sobie zachowania i wartości jednych i drugich. Przez to wszystko pozostają ludźmi bez przynależności. Są zbyt różni od innych, aby zostali zaakceptowani.  

Kim są Millennialsi? 

Można ich określić jako współczesnych trzydziestolatków. To ludzie urodzeni w latach 80 i 90 XX wieku. Od zawsze żyli w czasach wolności i mieli możliwość stopniowego zaznajomienia się z nową technologią, dlatego bardzo dobrze sobie z nią radzą.  

Późno się usamodzielniają, ale są niezwykle pewni siebie, a świat jest dla nich ogromem szans i możliwości. Uwielbiają niezależność i są symbolem wolności, ale też pierwszymi ofiarami współczesnego świata.  

Łatwiej zapadają na depresję, a na codzień mierzą się z kapitalizmem, który nie rzadko ich zawodzi i weryfikuje marzenia.  

"Problematyczne" pokolenie Z 

Nie licząc pokolenia Alfa, to najmłodsza generacja, która dopiero wchodzi na rynek pracy. Budzą irytację, często traktowani są pobłażliwie, ale jak nikt potrafią korzystać z technologii i Internetu. Praktycznie urodzili się z telefonem w ręku.  

Bardzo dbają o stały kontakt ze światem i chętnie poznają nowe osoby - ale przez sieć. Media to dla nich przedłużenie zmysłów. Najczęściej to jedyne cechy, którymi starsi potrafią ich określić.  

Pomimo tego jako jedyni rozwinęli inteligencję emocjonalną na globalną skalę - są niezwykle świadomi problemu zaburzeń psychicznych. To pokolenie, które jest do siebie najbardziej podobne, pomimo różnic geograficznych. W znany sobie sposób dążą do ulepszania świata, starają się walczyć z systemem, ale nie rzadko ulegają fałszywym autorytetom.  

Gdzie w tym wszystkim Zillennialsi? 

Socjolodzy są sporni, co do daty granicznej między pokoleniem Y i X. Najczęściej Millennialsów określa się jako ludzi, urodzonych między 1980 a 2000 rokiem. Natomiast polski socjolog Witold Wrześń datuje ich na roczniki 1984-1997. Jako kolejną cezurę kończące tę generację podaje się też: 1995, 1998, a nawet 2004 rok.  

To bardzo duża rozbieżność, która zdecydowanie utrudnia próbę przypisania się do jednej z tych grup. Dodatkowym problemem jest dynamiczność zmieniającego się świata; współczesny czterdziestolatek niewiele przypomina dwudziestolatka.  

Z kolei dorośli już przecież ludzie nie powinni być porównywani do dzieci i nastolatków, jakimi są przedstawiciele pokolenia X.  

To właśnie tutaj pojawiają się Zillennialsi, czyli świeżo upieczeni dorośli, mniej więcej do 25 roku życia. Wystarczająco młodzi, aby być wrażliwi i odpowiednio dojrzali, aby umieć to wykorzystać.  

Jacy są Zillennialsi? 

Zagubieni - tak można idealnie ich określić, ale jednocześnie niezwykle odważni i uparci.  

Pierwsze lata życia pamiętają bez nowych technologii i Internetu, ale bardzo szybko zostali "podłączeni" do globalnych wiosek. Istotne jest jednak to, co działo się przedtem.  

Dzięki tej szerszej perspektywie mają inne poglądy wobec współczesnego świata i inne propozycje rozwiązań dla dzisiejszych problemów. Mają świadomość potęgi Internetu i tego, jak wpływa na życie ludzi. Coraz częściej weryfikują swoje poglądy, co jest wynikiem dojrzewania i postępu w edukacji. Dlatego są bardziej aktywni niż wcześniej i słychać o nich więcej - zaczynają czynne działania, które mają zrewolucjonizować świat.  

Czego potrzeba Zillennialsom? 

Wysłuchania, a także zauważenia. Świadomość istnienia dodatkowej grupy pokoleniowej, która jest na pograniczu dwóch, dałaby im poczucie przynależności i stabilizacji, a także pozwoliłaby na wyodrębnienie się od młodszej generacji.  

Nic nie jest jeszcze przesądzone. Nie wiadomo, do czego dojdą w ciągu najbliższej dekady, kiedy zdobędą więcej umiejętności i doświadczenia w życiu. Większość z nich nadal się uczy i dorasta do nowych roli społecznych, i, co najważniejsze, coraz śmielej zabiera głos, w sprawach współczesnego świata.  

Autor: 
Kaja Świątkowska 
Źródło: 
Emily Warny "Zillennials: The Generation Nobody Talks About
Polub Plportal.pl:

Reklama