Kiedy rząd pozwoli na demonstracje? "Może w sierpniu, wrześniu"

Reklama

ndz., 05/24/2020 - 11:53 -- zzz

Nie ma mowy, intencji ani dyskusji o trwałym ograniczaniu praw obywatelskich w zakresie manifestacji - oświadczył w piątek na konferencji minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński.

'List' przeciw nielegalnym wyborom - przemarsz z Poczty Głównej pod budynek Sejmu, gdzie w ramach protestu srodowisk artystycznych zostanie wykonana adaptacja happeningu Tadeusza Kantora 'List' z 1967 roku
 

W piątek odbyła się konferencja prasowa z udziałem Mariusza Kamińskiego oraz ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, podczas której szef MSWiA zauważył, że "w przestrzeni publicznej pojawiły się ostatnio oskarżenia, że rząd z powodów politycznych zamierza w sposób trwały ograniczyć prawa obywatelskie dotyczące swobody gromadzenia się i manifestowania swoich poglądów".

- Chcę jednoznacznie powiedzieć w imieniu rządu, w imieniu ugrupowania politycznego, które reprezentuje, czyli PiS, że prawo do nieskrępowanego wyrażania poglądów politycznych również w formie manifestacji politycznych jest świętym prawem każdego obywatela - nie ma najmniejszej mowy, najmniejszej intencji ani najmniejszej dyskusji o trwałym ograniczaniu praw obywatelskich w tym zakresie - powiedział Kamiński.

Szef MSWiA podkreślał, że czasowy zakaz zgromadzeń powodowany jest wyłącznie względami bezpieczeństwa epidemicznego i dotyczy nie tylko zgromadzeń politycznych, ale też m.in. wydarzeń sportowych czy kulturalnych.

Kamiński mówił również, że nakazy w związku z pandemią koronawirusa, takie jak zachowanie dystansu społecznego, obowiązują w zdecydowanej większości miast europejskich. To - przekonywał - jest podstawowa rekomendacja dla wszystkich światowych rządów, przedstawiana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).

- W opinii analityków Głównego Inspektoratu Sanitarnego, utrzymywanie tylko tego nakazu dystansu społecznego owocuje tym, że mniej więcej mamy w Polsce około 90 proc. mniej hospitalizacji i zgonów - powiedział szef MSWiA. Zauważył, że "to niezwykle konkretne i wymierne liczby", dlatego "utrzymywanie tego zakazu jeszcze przez jakiś czas jest ważne i sensowne".

Podkreślił, że "możliwość gromadzenia się w jednym miejscu znaczącej grupy obywateli naraża tych ludzi, jak również innych ludzi w przestrzeni publicznej". W ostatnim czasie - mówił szef MSWiA - mieliśmy do czynienia z kilkoma "bulwersującymi i przykrymi incydentami, gdzie policja musiała użyć adekwatnych do rozwoju sytuacji środków porządkowych". Stwierdził, że były to środki "w pełni legalne i adekwatne do zaistniałej sytuacji".

- Tak będzie w przyszłości również, dopóki te zakazy epidemiczne będą obowiązywały, chcę jasno powiedzieć tym wszystkim, którzy decydują się na udział w nielegalnych zgromadzeniach - to są działania nieodpowiedzialne wobec was samych (...) ale pośrednio narażacie zdrowie, być może życie innych osób, dlatego te zakazy obowiązują i te zakazy będą egzekwowane - oświadczył Kamiński.

Jak również mówił, "w wielu krajach europejskich trwa dyskusja, w którym momencie i na jakich zasadach będzie można poluzować ten zakaz". - Wiele rządów składa deklaracje, że być może w sierpniu, może we wrześniu będą już warunki epidemiczne, które pozwolą na poluzowanie zakazów na gromadzenie się na meczach, koncertach i manifestacjach politycznych - dodał.

Zapewnił, że bardzo dokładnie analizowane są "argumenty za i przeciw, jeżeli chodzi o moment epidemiczny". - Śledzimy dyskusje, jakie odbywają się publicznie w krajach europejskich i jesteśmy otwarci na argumenty - powiedział szef MSWiA. Ale póki co - dodał - "proszę, żeby podchodzić do tych spraw poważnie".

Podwójne standardy:

Kobieta uczestnicząca wraz z córką w ubiegłotygodniowym strajku w Warszawie zapytała PAD dlaczego policja pryskała gazem. PAD: Prawo zabrania burd ulicznych.

 

Kobieta została potraktowana gazem. Duda: Prawo zabrania burd ...

 

Autor: 
ZZZ
Źródło: 
gazeta.pl
video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama