RASISTOWSKI MARSZ RZEKOMYCH ANTYFASZYSTÓW

Reklama

pon., 03/18/2019 - 11:46 -- zzz

Kiedyś Winston Churchill mówił, że faszyści w przyszłości będą sami nazywali siebie antyfaszystami i, niestety, te słowa okazały się prorocze.

W 1966 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ ustaliło 21-ego marca Międzynarodowym Dniem Walki z Dyskryminacją Rasową. W Polsce o spopularyzowanie tej daty walczą środowiska lewicowych aktywistów, którzy od kilku lat wychodzą na ulicę w pochodach pod różnokolorowymi sztandarami (głównie czerwone, czarne i tęczowe), symbolizującymi solidarność z mniejszościami etnicznymi, kulturowymi, seksualnymi oraz ideowymi.

Marsze te mają zazwyczaj antypolski charakter. Kwestionują bowiem przynależność do łacińskiego kręgu cywilizacyjnego, przejawiają sympatię dla zbrodniczej ideologii bolszewizmu, promują zniesienie państwowych granic oraz kompletne rozmycie kulturowe. Uczestnicy tych pochodów obrażają ludzi, którzy się z nimi nie zgadzają, a ich zachowanie często bywa agresywne mimo, że sami niosą hasła szacunku i tolerancji. Nie inaczej było tym razem. Ekipa naszej telewizji została wyrzucona przez organizatora chwilę po tym, gdy dziennikarz eMisjiTv - Piotr Korczarowski - zapytał o ofiary walki klasowej, którą jeden z uczestników marszu promował na swoim transparencie.

Zachodzi pytanie, skąd na rzekomo antyfaszystowskim marszu jest tyle agresji wulgaryzmów, a w szczególności nieposkromiony pęd do wypraszanie mediów, co uniemożliwia bezstronną debatę nad problematyką ksenofobii?

Autor: 
Z.B.
Źródło: 
plportal.pl
video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama