Czy Żydzi Żydom zgotowali Holokaust? Już w 1915 roku amerykańskie gazety donosiły o 6 mln ofiar

Reklama

sob., 02/01/2020 - 13:23 -- zzz

Ostatnie wydarzenia dotyczące obchodów wyzwolenia Auschwitz i sojuszu, który się wytworzył między Rosją a Izraelem z polskim antysemityzmem i odpowiedzialnością za wojnę w tle, zmuszają nas do przypomnienia niewygodnych dla środowisk żydowskich i Izraela faktów, które stały się ich udziałem.

Ciekawe aspekty postawy środowisk żydowskich podczas II wojny światowej przybliża doskonała praca Romana Kafla pt. Spotwarzona przeszłość czyli rzecz o żydowskich zbrodniarzach wojennych, w  ubiegłym roku. Kafel w oparciu o publikacje żydowskich świadków wydarzeń i żydowskich publicystów, naświetla szokujący obraz postawy ruchu syjonistycznego  względem własnych rodaków podczas II wojny światowej.

Otóż ruch syjonistyczny uważał, że aby po zakończeniu wojny, która zakończy się nowym otwarciem na geopolitycznej mapie świata, mogło powstać państwo Izrael, konieczna jest danina krwi żydowskiej dzięki, której temat niepodległego państwa żydowskiego uda się odpowiednio nagłośnić na arenie międzynarodowej. I tu Kafel przybliża konkretne przykłady takich działań.

Organizacja American Jewish Joint Distribution Center  Committee w latach 1939-1943 prowadziła zbiórkę na pomoc żywnościową dla Żydów z terenu okupowanej Polski . Udało się zebrać blisko 38 milionów dolarów, niestety organizacja na pomoc swoim przymierającym głodem współrodakom przeznaczyła jedynie 650 tys. dolarów, resztę kwoty tj. ponad 37 milionów syjoniści postanowili wydać na inne ważniejsze wg nich cele.

Yitzak Greenbaum w publikacji The Days of Holocaust and Destruction stwierdził wprost: "Kiedy pytają mnie, czy nie moglibyśmy dać więcej pieniędzy z United Jewish Appeal na ratowanie Żydów w Europie odpowiadam - Nie i jeszcze raz - Nie. Ktoś musi oprzeć się tej fali, która popycha syjonistyczne wysiłki na cele drugorzędne. Kto pokrył resztę wydatków związanych z pomocą Żydom? Rząd polski, który mimo tego, że miał na utrzymaniu wojsko polskie oraz aparat państwa podziemnego w kraju, zobowiązał się również do pomocy swoim obywatelom żydowskiego pochodzenia, na ten cel zaciągając  pożyczkę.

Następnie Kafel stwierdza: W styczniu 1943 przywództwo tej organizacji postanowiło zabronić wydatków na rzecz ratowania Żydów w Europie. Powód jest jasno i wyraźnie wytłuszczony w  Sefer Hamagbis (Księga Odwoławcza), Były to "zobowiązania  wobec Ojczyzny Izrael". Przedstawiciele organizacji żydowskich mówili wprost, że wykup ziemi w Palestynie jest ważniejszy niż ratowanie żydów w Europie: Kiedy przyjdą do nas z propozycją: ratunek mas żydowskich w Europie, lub wykup ziemi, ja głosuję za wykupem ziemi, bez zastanawiania się. Im więcej mówimy o rzezi naszych ludzi tym mniej naszych wysiłków przeznaczymy na hebraizowanie naszej ziemi- stwierdził Ytzak Greenbaum, który następnie dodał, że jeśli będzie możliwość zakupu paczek żywnościowych dla Żydów w obozach, to oni nie wydadzą na ten cel  pieniędzy.

Następnym krokiem syjonistów było  wystąpienie Komitetu do spraw Bojkotu Niemiec Światowego Kongresu Żydowskiego z żądaniem do  Agudas ( ortodoksyjna organizacja żydowska, która zaangażowała się w pomoc Żydom) do natychmiastowego zaprzestania akcji pomocy – wysłania paczek żywnościowych, ponieważ narusza to przepisy brytyjskie o blokadzie ekonomicznej Niemiec. Kiedy Agudas żądanie to żądanie odrzucił   jako skrajnie głupie i nieodpowiedzialne.  Józef Tannenbaum, który mienił się przewodniczącym Zjednoczonego Polskiego Żydostwa zorganizował demonstracje pod biurami Agudas, wznosząc transparenty: „Przestańcie wysyłać żywność do krajów niemieckiego wroga”.

W pierwszych dniach października 1940 r. do brzegów Palestyny zbliżyły się przeładowanie uciekinierami z Europy dwa  parowce,  z 1771 pasażerami na pokładzie. Brytyjczycy zatrzymali statki i zabronili zejścia na ląd, powiadamiając oficjalnie, że uchodźcy zostaną odesłani na Mauritius na pokładzie parowca „Patria” który  stał zacumowany w  Hajfie. W tym samym czasie przybił do brzegu  kolejny  statek „Atlantic” z 1783 Żydami z Europy. Brytyjczycy  postanowili doładować również ich na „Patrię”. 24 października na oczach tysięcy gapiów opuszczająca Hajfę „Patria” tonie, wysadzona w powietrze. W wyniku wybuchu giną 252  osoby w tym wiele kobiet i dzieci. Ludzie ci cudem uciekli z rąk niemieckich katów po to żeby zginać jak się okaże z rąk Żydów. Winą za ten terrorystyczny akt obarczono początkowo żydowską organizację zbrojną Ecel. Dopiero po 10 latach do zbrodni na własnych współrodakach przyznała się inna organizacja żydowska Hagana.  Już w niepodległym Izraelu zorganizowano uroczystości upamiętniające żydowski mord na Żydach. Ofiary zamieniono w męczenników za sprawę Syjonu i od tego dnia ich męczeństwo dodać miało chwały i blasku tym, którzy wydawali i wykonywali na nich wyrok śmierci. Oficjalne usprawiedliwienie zbrodni było zawarte w przemówieniach Ben-Guriona , a zwłaszcza premiera Mosze Sharetta, który powiedział: „czasem jest konieczne poświęcenie kilku, aby ocalić wielu”.

„Okazja: Na sprzedaż 70 000 Żydów po 50$ za jednego. Gwarantowane ludzkie stworzenia” – ogłoszenie tej treści ukazało się w wielu amerykańskich  gazetach umieszczone tam przez Bena Hechta. Pod ogłoszeniem ogłoszeniodawca  umieścił wyjaśnienie, że otrzymano ofertę złożoną przez Niemców, że za pół miliona dolarów Niemcy wypuszczą z Rumunii 70 tysięcy Żydów, oczywiście z tej możliwości uratowania współbraci syjoniści również nie skorzystali.

Syjoniści uważali, że z Europy należy uratować tylko wybrany element żydowski, takie żydowskie elity, określane mianem Sharit Hapleta (zielona gałązka), które mogą wzmocnić potencjał tworzonego po wojnie państwa żydowskiego, natomiast resztę swoich współbraci uznawali za bezwartościowy motłoch – proch społeczny i ekonomiczny, który może być przydatny na rzecz powstania państwa Izrael o tyle,  o ile poniesie męczeńską śmierć, tak aby za cyfrą oddającą liczbę żydowskich ofiar było jak najwięcej zer. Dziś w bezczelny sposób oskarżają Polskę i Polaków o niewystarczającą empatię i wsparcie tymczasem, jak widać tylko na kilku powyższych przykładach, sami mają na rękach krew własnych współbraci i jakoś nie poczuwają się do rozliczenia z tych zbrodni i zaniechań wręcz je usprawiedliwiając.

The New York Times od 1915 do 1938 publikował artykuły o przyszłej zagładzie 6 milionów Żydów

Zadziwiające artykuły amerykańskich gazet z lat 1915 do 1938 na temat przyszłego Holokaustu Żydów na Europie. The New York Times przez dwie dekady publikował tajemnicze artykuły o 6 milionach Żydów, których czeka Holokaust. 

Jeżeli przyjrzymy się żydowskim proroctwom, to dochodzimy do wniosku, że USA wiedziało o przyszłej zagładzie Żydów w Europie, a kiedy Holokaust ruszył pełną parą, celowo nie udzielili im pomocy, tylko po to, aby wypełniło się żydowskie proroctwo.

Ale czy na pewno tak było? Może to jedna wielka mistyfikacja?

Żydowskie proroctwa w świętej księdze żydowskiej Torze, mówią wprost o magicznej liczbie 6 milionów Żydów, które trzeba poświęcić, aby powstało państwo Izrael.

Tom Segev, izraelski historyk, oświadczył, że "święte 6 milionów" jest obecnie próbą przekształcenia historii holocaustu w religię państwową ... Te sześć milionów, zgodnie z proroctwem, musiało zginać w piecach krematoryjnych, aby uwiarygodnić sens Holokaustu ... 

 

Znalezione obrazy dla zapytania 10 MENTIONS OF 6 MILLION JEWS AND THE HOLOCAUST IN NEWSPAPERS 1915...

"Bez Holokaustu nie byłoby państwa żydowskiego"

Przypomnijmy jeszcze o bliskiej współpracy amerykańskich firm z Hitlerem. Współpraca układała się znakomicie, nawet wtedy, kiedy rzekomo miliony Żydów było zagazowywanych. Znaczący udział w Holokauście miała amerykańska firma IBM, która stworzyła dla Niemców specjalny program do rejestrowania więźniów w obozach koncentracyjnych. Dziś byśmy go nazwali programem dla księgowych. System zarządzał stanem magazynowym. Tyle że w obozach koncentracyjnych nie było towaru, a żywi ludzie.

Tak czy inaczej, artykuły publikowane przez The New York Times w latach 1915 - 1938 rzuciły nowe światło na Holokaust. 

 

Rodzą się pytania: czy poświęcono kilkaset tysięcy Żydów, aby stworzyć wrażenie Holokaustu i w rezultacie utworzyć państwo Izrael? 

Odpowiedź znajdziemy w raporcie Czerwonego Krzyża, który mówi, że ofiar było około 300 tysięcy.

 

Znalezione obrazy dla zapytania 10 MENTIONS OF 6 MILLION JEWS AND THE HOLOCAUST IN NEWSPAPERS 1915...

 

 

 

PRZEDSIĘBIORSTWO HOLOKAUST WYPRODUKOWAŁO 6 MILIONÓW OFIAR?

 

WIELKA ŻYDOWSKA MISTYFIKACJA

 

Ostatnio udostępnione dokumenty, zamknięte przez lata, pokazują, że całkowita liczba zgonów w „obozach koncentracyjnych” wynosi tylko 271.301.

Nie zginęło 6 mln Żydów: to twierdzenie jest zwykłym zmyśleniem *.

Przez wiele lat Żydzi mówili całemu światu, że 6 mln z nich było systematycznie mordowanych w niemieckich „obozach koncentracyjnych” podczas II wojny światowej. Każdy kwestionujący to twierdzenie jest zjadliwie oczerniany jako nienawistny antysemita. Kraje z całego świata skazywały na więzienie osoby kwestionujące roszczenie o wymordowanych 6 mln.

Teraz cały świat może obejrzeć zeskanowany obraz oficjalnego dokumentu Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód na to, że tzw. „holokaust” nigdy nie miał miejsca. Żydzi na całym świecie umyślnie kłamali w celu zdobycia emocjonalnych i finansowych korzyści dla siebie. Popełnili oni popełnione z pełną premedytacją oszustwo na milionach mieszkańców świata!

 

„Holokaust” to największe kłamstwo kiedykolwiek powiedziane.

 

 Miliony dolarów wypłacano dla „ocalałych z holokaustu” i ich potomków za coś co nie miało miejsca. Jest to umyślne, przestępcze oszustwo na skalę tak masową, że jest prawie niewytłumaczalne.

Poniżej zeskanowany obraz raportu Oficjalnej Całkowitej Liczby Zgonów od Międzynarodowego Czerwonego Krzyża.

Kliknij, aby powiększyć

Apeluję o ściganie osób i grup, które założyły fałszywe procesy sądowe w celu uzyskania odszkodowań za holokaust i nagrody finansowe za szkody, za popełnienie celowego oszustwa w sądach. Apeluję do usunięcia wzmianek o holokauście w podręcznikach historii i materiałach edukacyjnych. Apeluję o usunięcie Memoriałów Holokaustu na całym świecie.

Już dawno to umyślne oszustwo powinno być zatrzymane, a ci którzy go dokonali postawieni przed sąd za 60 lat zjadliwych kłamstw i oszustwa finansowego.

 

Faktyczna ocena „holokaustu” przez Czerwony Krzyż – Nie ma dowodów na ludobójstwo

Istnieje jedno badanie nt. kwestii żydowskiej w Europie podczas II wojny światowej, oraz warunków w niemieckich obozach koncentracyjnych, prawie unikalne pod względem uczciwości i obiektywności, 3-tomowy Raport Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża [MKCK] o jego działalności w ciągu II wojny światowej, Genewa 1948 rok.

Ten kompleksowy materiał z całkowicie neutralnego źródła, uwzględnił i poszerzył wyniki dwóch wcześniejszych prac: Documents sur l’activité du CICR en faveur des civils détenus dans les camps de concentration en Allemagne1939-1945 [Dokumenty o działalności Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża na rzecz ludności cywilnej w obozach koncentracyjnych w Niemczech 1939-1945] (Genewa, 1946), oraz Inter Arma Caritas: the Work of the ICRC during the Second World War [Działalność MKCK w czasie II wojny światowej] (Genewa, 1947).

Zespół autorów z Frédéric Siordet na czele wyjaśnił na początkowych stronach raportu, że ich obiekt, w tradycji Czerwonego Krzyża, zachował ścisłą neutralność polityczną, i na tym polega jego wielka wartość.

MKCK z powodzeniem zastosował Wojskową Konwencję Genewską z 1929 roku w celu uzyskania dostępu do internowanych osób cywilnych przetrzymywanych w Europie środkowej i zachodniej przez władze niemieckie. Ale MKCK nie mógł uzyskać żadnego dostępu do Związku Radzieckiego, który nie ratyfikował Konwencji. Miliony internowanych wojskowych i cywilnych przetrzymywanych w ZSRR, którego warunki były znane do tej pory jako dużo gorsze, byli całkowicie odcięci od wszelkiego międzynarodowym kontaktu lub nadzoru.

Raport Czerwonego Krzyża ma dużą wartość, gdyż jako pierwszy wyjaśnia uzasadnione okoliczności, w których przetrzymywani byli Żydzi w obozach koncentracyjnych, tj. jako wrodzy cudzoziemcy. W opisie dwóch kategorii internowanych osób cywilnych, Raport rozróżnia drugi ich rodzaj jako „cywilów wywiezionych na działki administracyjne (niem.: „Schutzhäftlinge”), których aresztowano z motywów politycznych lub rasowych, ponieważ ich obecność uznawano za zagrożenie dla państwa lub sił okupacyjnych” (t. 111, s. 73). Osoby te, mówi, „zostały umieszczone na tych samych zasadach jako osoby aresztowane lub uwięzione na mocy prawa powszechnego, ze względów bezpieczeństwa.” (s. 74).

Raport przyznaje, że Niemcy były początkowo niechętne kontroli przez Czerwony Krzyż w zakresie osób przetrzymywanych z powodów związanych z bezpieczeństwem, ale w drugiej połowie 1942 roku, MKCK uzyskał z Niemiec ważne koncesje. Dopuszczono go do dystrybucji paczek żywnościowych do głównych obozów koncentracyjnych w Niemczech od sierpnia 1942 roku, a „od lutego 1943 r. koncesję tę rozszerzono na wszystkie inne obozy i więzienia” (t.111, s. 78). MKCK szybko nawiązał kontakt z komendantami obozu i rozpoczął program pomocy żywnościowej, który funkcjonował aż do ostatnich miesięcy 1945 roku, za co napływały listy z podziękowaniami od żydowskich internowanych.

Obdarowywanymi przez Czerwony Krzyż byli Żydzi

Raport mówi, że „Pakowano aż 9.000 paczek na dobę. Od jesieni 1943 do maja 1945 r., do obozów koncentracyjnych wysłano około 1.112.000 paczek o łącznej wadze 4.500 ton.” (t. III, s. 80). Oprócz żywności, w paczkach była odzież i środki farmaceutyczne.”

Paczki wysyłano do Dachau, Buchenwald, Sangerhausen, Sachsenhausen, Oranienburg, Flossenburg, Landsberg-am-Lech, Flöha, Ravensbrück, Hamburg-Neuengamme, Mauthausen, Theresienstadt, Auschwitz, Bergen-Belsen, do obozów w pobliżu Wiednia w Europie środkowej i południowych Niemczech. Głównymi ich odbiorcami byli Belgowie, Holendrzy, Francuzi, Grecy, Włosi, Norwegowie, Polacy i Żydzi bezpaństwowi.” (t. III, s. 83).

W trakcie wojny, „Komitet był w stanie przesłać i rozpowszechnić w formie pomocy humanitarnej, ponad 20 mln franków szwajcarskich, zebranych przez żydowskie organizacje społeczne na całym świecie, w szczególności przez American Joint Distribution Committee z Nowego Jorku.” (t. I, s. 644). Tej ostatniej organizacji rząd niemiecki pozwolił utrzymywać biuro w Berlinie, aż do chwili wejścia Ameryki do wojny. MKCK skarżył się, że utrudnianie ich ogromnej operacji pomocy dla internowanych Żydów nie pochodziło od Niemiec, ale od mocnej blokady Europy przez aliantów. Większość zakupów pomocowych w zakresie żywności dokonywano w Rumunii, na Węgrzech i Słowacji.

MKCK szczególnie chwalił za liberalne warunki, jakie panowały w Theresienstadt do czasu ich ostatniej wizyty w kwietniu 1945 roku. Ten obóz, „gdzie było około 40.000 Żydów deportowanych z różnych krajów, był stosunkowo uprzywilejowanym gettem.” (t. III, s. 75). Według Raportu, „delegaci Komitetu mieli możliwość zwiedzenia obozu w Theresienstadt (Terezin), który był przeznaczony wyłącznie dla Żydów i był prowadzony na specjalnych warunkach. Z informacji zebranych przez Komitet, ten obóz został uruchomiony przez pewnych przywódców Rzeszy jako eksperyment… Ci ludzie chcieli dać Żydom możliwość utworzenia życia wspólnotowego w mieście, pod ich własną administracją i z niemal pełną autonomią… dwóch delegatów mogło odwiedzić obóz 6.04.1945 roku. Potwierdzili oni korzystne wrażenie nabyte podczas pierwszej wizyty.” (t. I, s. 642).

MKCK również pochwalił reżim Iona Antonescu faszystowskiej Rumunii, gdzie Komitet mógł objąć szczególną pomocą 183.000 rumuńskich Żydów, do czasu okupacji sowieckiej. Wtedy pomoc zakończono, i MKCK skarżył się, że nigdy nie udało mu się „wysłać czegokolwiek do Rosji” (t. II, s. 62).

To samo odnosiło się do wielu niemieckich obozów po „wyzwoleniu” przez Rosjan. MKCK otrzymał obszerną pocztę z Auschwitz do okresu okupacji sowieckiej, kiedy wielu internowanych zostało ewakuowanych na zachód. Ale wysiłki Czerwonego Krzyża, aby wysyłać pomoc internowanym pozostałym w Auschwitz pod kontrolą sowiecką, były daremne. Jednak paczki żywnościowe były nadal wysyłane do byłych więźniów KL Auschwitz, przeniesionych na zachód do takich obozów jak Buchenwald i Oranienburg.

Brak dowodów na ludobójstwo

Jednym z najważniejszych aspektów Raportu Czerwonego Krzyża jest to, że wyjaśnia prawdziwą przyczynę tych zgonów, które miały miejsce niewątpliwie w obozach pod koniec wojny. Czytamy w Raporcie: „W chaotycznym stanie Niemiec, po inwazji w ostatnich miesiącach wojny, obozy nie otrzymywały żadnych dostaw żywności, i głód powodował coraz więcej ofiar. Sam zaniepokojony tą sytuacją, rząd niemiecki w końcu. poinformował MKCK 1 lutego 1945 … W marcu 1945 roku, dyskusje między przewodniczącym MKCK i gen. SS Kaltenbrunnerem dały nawet bardziej zdecydowane wyniki. Odtąd MKCK mógł rozprowadzać pomoc, a jeden delegat miał pozwolenie na pobyt w każdym obozie … „(t. III, s. 83).

Najwyraźniej władze niemieckie miały na celu łagodzenie tragicznej sytuacji na tyle ile mogły. Czerwony Krzyż dość wyraźnie twierdzi, że dostawy żywności ustały w tym czasie, z uwagi na alianckie bombardowania niemieckiego transportu, a w interesie internowanych Żydów protestowali 15.03.1944 roku przeciwko „barbarzyńskiej wojnie powietrznej sojuszników” (Inter Arma Caritas, s. 78). 2.10.1944 roku, MKCK ostrzegał niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych o zbliżającym się upadku niemieckiego systemu transportu, oświadczając, że warunki głodowe dla ludzi w Niemczech są nie do uniknienia.

Mając do czynienia z obszernym, 3-tomowym Raportem, ważne jest, aby podkreślić, że delegaci MKCK nie znaleźli dowodów na to, by w obozach w okupowanej Europie, była celowa polityka eksterminacji Żydów. Na żadnej z 1600 stron, Raport nie wspomina nawet o czymś takim jak komora gazowa.

Przyznaje on, że Żydzi, podobnie jak wiele innych narodów w czasie wojny, znosili trudy życia i niedostatki, ale jest zupełna cisza na temat planowanej zagłady, jest obszerne obalenie legendy o Sześciu Milionach. Podobnie jak przedstawiciele Watykanu, z którymi pracowali, Czerwony Krzyż nie mógł cierpliwie znosić nieodpowiedzialnych oskarżeń o ludobójstwo, które były na porządku dziennym.

Jeśli chodzi o prawdziwy wskaźnik śmiertelności, Raport wskazuje, że większość żydowskich lekarzy z obozów wykorzystywano w celu zwalczania tyfusu na froncie wschodnim, tak że byli oni niedostępni gdy w obozach wybuchła epidemia tyfusu w 1945 roku (t. I, s. 204 ff) – nawiasem mówiąc, często się twierdzi, że przeprowadzano masowe egzekucje w komorach gazowych sprytnie przebranych za prysznice. Znowu Raport zawiera bezsens tego twierdzenia. „Nie tylko miejsca do mycia, ale instalacje do wanien, pryszniców i pralni są kontrolowane przez delegatów. Musieli często podejmować działania, w celu otrzymania lepszego sprzętu, naprawy lub powiększenia” (t. III, s. 594 ).

Nie wszystkich internowano

Tom III Raportu Czerwonego Krzyża, rozdział 3 (I. Żydowska ludność cywilna) traktuje o „pomocy udzielanej żydowskiej części wolnego społeczeństwa,” i ten rozdział wyjaśnia dość jasno, że w żaden sposób nie wszystkich europejskich Żydów umieszczono w obozach internowania, lecz pozostali oni, z zastrzeżeniem pewnych ograniczeń, częścią wolnej ludności cywilnej. Jest to w bezpośredniej sprzeczności z „dokładnością” rzekomego „programu eksterminacji,” oraz z twierdzeniem w fałszywych pamiętnikach Hössa, że Eichmann miał obsesję na punkcie aresztowania „każdego Żyda, którego mógł złapać.”

Raport stwierdza, że w Słowacji, na przykład, gdzie nadzorował asystent Eichmanna – Dieter Wisliceny, „znaczna część mniejszości żydowskiej miała pozwolenie na pozostanie w kraju, a w pewnych okresach Słowacja była traktowana jako względna oaza schronienia dla Żydów, zwłaszcza dla pochodzących z Polski. Ci, którzy pozostali na Słowacji wydawali się względnie bezpieczni do końca sierpnia 1944 roku, kiedy miał miejsce bunt wobec sił niemieckich. Choć prawdą jest, że prawo z 15.05.1942 roku przyniosło internowanie kilku tysiącom Żydów, ci ludzie byli trzymani w obozach, gdzie warunki zakwaterowania i wyżywienia były do zniesienia, i gdzie internowani mogli wykonywać płatną pracę na warunkach niemal takich samych jak na wolnym rynku.” (t. I, s. 646).

Nie tylko duża liczba 3 mln europejskich Żydów w ogóle uniknęła internowania, ale emigracja Żydów podczas wojny trwała nadal, na ogół przez Węgry, Rumunię i Turcję. Jak na ironię, powojenna emigracja Żydów z terytoriów okupowanych przez Niemców, była także ułatwiana przez Rzeszę, jak w przypadku polskich Żydów, którzy uciekli do Francji przed okupacją.

„Żydzi z Polski, którzy podczas pobytu we Francji, uzyskali zezwolenie na przyjazd do Stanów Zjednoczonych, byli uznawani za obywateli amerykańskich przez niemieckie władze okupacyjne, które zgodziły się ponadto uznać ważność około 3.000 paszportów, wydanych Żydom przez konsulaty państw Ameryki Południowej” (t. I, s. 645).

Jako przyszli obywatele USA, ci Żydzi znajdowali się w obozie w Vittel w południowej Francji, dla amerykańskich cudzoziemców. Emigracja europejskich Żydów z Węgier, w szczególności w czasie wojny, przebiegała bez przeszkód ze strony władz niemieckich. „Do marca 1944 roku,” mówi Raport Czerwonego Krzyża, „Żydzi, którzy mieli przywilej wiz do Palestyny, mogli opuścić Węgry” (t. I, s. 648). Nawet po wymianie rządu Horthy w 1944 roku (po jego próbach zawieszenia broni z ZSRR) rządem bardziej zależnym od władz niemieckich, emigracja Żydów była kontynuowana.

Komitet otrzymał gwarancje zarówno W. Brytanii jak i Stanów Zjednoczonych,” że udzielą wszelkiego możliwego wsparcia emigracji Żydów z Węgier,” i od rządu USA MKCK otrzymał wiadomość mówiącą, że „Rząd Stanów Zjednoczonych … teraz specjalnie powtarza swoje zapewnienia, że dokona ustaleń w kwestii troski o wszystkich Żydów, którzy w obecnej sytuacji mogą wyjechać” (t. I, s. 649).

Biedermann zapewnił, że w 19 przypadkach, które przytoczył w „Did Six Milion Really Die?” [Czy naprawde zginęło 6 mln?] z Raportu MKCK na temat jego działalności w czasie II wojny światowej, oraz Inter Arma Caritas (łącznie z wyżej wymienionym materiałem), zrobił to dokładnie.

 

Cytat z Charlesa Biedermanna (delegat MKCK i dyrektor Międzynarodowego Biura Poszukiwań Czerwonego Krzyża) przedstawiony pod przysięgą w procesie Zundela (9-10-11-12.02.1988).
Powyższy tekst pochodzi z rozdz. IX książki „Did Six Million Really Die?”

* był to pomysł rabina Wise. Przebąkiwali o tej liczbie od dawna. Około 1917 roku wyprodukowali broszury na temat tej liczby.
„Już w latach 1900, rabin Stephen Wise powiedział grupie syjonistów „jest 6 mln żywych, krwawiących, cierpiących argumentów korzystnych dla syjonizmu” (New York Times, 11.06.1900).”

 

Autor: 
zzz
Źródło: 
wprawo/plportal.pl
video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama