Łukaszenka grozi protestującemu. "Okrutnie się z tobą rozprawię"

Reklama

wt., 08/18/2020 - 07:43 -- zzz

Aleksandr Łukaszenka po wystąpieniu przed robotnikami w jednym z zakładów produkcyjnych podszedł do protestującego robotnika, który nagrywał go smartfonem. Film trafił do sieci - uchwycono moment, w którym "ostatni dyktator Europy" grozi mężczyźnie mówiąc m.in., że "okrutnie się z nim rozprawi".

Aleksandr Łukaszenka w poniedziałek rano uczestniczył w spotkaniu z białoruskimi robotnikami. Prezydent przemawiał w zakładzie produkcyjnych, podczas gdy jego wystąpienie nagrywał za pomocą telefonu jeden z protestujących robotników.

Na nagraniu, które zostało opublikowane w mediach społecznościowych, widać jak "ostatniemu dyktatorowi Europy" puszczają nerwy. Łukaszenka po zakończonej przemowie skierował kroki do swojego samochodu, lecz w pewnym momencie odwrócił się i poszedł w stronę nagrywającego go mężczyzny.

film

Łukaszenka grozi protestującemu. "Okrutnie się z tobą rozprawię"

Aleksandr Łukaszenka grozi protestującemu

Na filmie uwieczniono moment, w którym wyraźnie wściekły Łukaszenka zwraca się do protestującego i każe mu przestać nagrywać. Prezydent krzyczy i nazywa jego zachowanie "niehonorowym". Stwierdza też, że "nie zamierza przymykać na nie oka" i grozi Białorusinowi.

Nie martwcie się. Nie pobiję was, to nie w moim interesie. Ale jeśli mnie sprowokujesz, to okrutnie się z tobą rozprawię. Bądź człowiekiem, jest cały tłum wokół ciebie i ja, tylko jeden. Odłóż telefon

- słyszmy.

Spotkaniu Łukaszenki z robotnikami towarzyszyły ciągłe okrzyki ze strony protestujących: "Odejdź! Odejdź!".

 

Świat obiegło również inne nagranie z wystąpienia przed robotnikami, na którym widać frustrację "ostatniego dyktatora Europy", który ostatecznie zwraca się do protestujących z lekceważącą odezwą:

Dziękuję. Powiedziałem już wszystko. A teraz możecie dalej sobie krzyczeć "odejdź"

- mówi.

 

Aleksandr Łukaszenka: nie będzie wyborów

W poniedziałek na spotkaniu z robotnikami w Mińskiej Fabryce Ciągników Kołowych (MZKT) Łukaszenka zadeklarował, że jest gotów podzielić się kompetencjami szefa państwa, "jednak nie pod presją i nie poprzez ulicę (protesty uliczne – red.)". Odrzucił też możliwość przeprowadzenia nowych wyborów prezydenckich. "Nigdy nie doczekacie się ode mnie, abym zrobił coś pod presją. Nie będzie ich (wyborów – red.)" - powiedział Łukaszenka, cytowany przez agencję Interfax-Zapad.

Na Białorusi od ponad tygodnia odbywają się powyborcze protesty przeciwko sfałszowanym wyborom oraz okrutnemu reżimowi, który tam panuje. Według oficjalnych danych w wyborach prezydenckich, które odbyły się 9 sierpnia, ubiegający się o reelekcję Łukaszenka miał zdobyć 80,1 proc. głosów, a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska - 10,1 proc. głosów.

 

Podczas protestów w kraju zatrzymano blisko 7 tysięcy osób.

Zatrzymanych brutalnie bito i torturowano w aresztach. Zagraniczni dziennikarze relacjonujący wydarzenia z Białorusi oraz sami obywatele tego kraju udostępniali w Internecie liczne zdjęcia oraz filmy, na których widać jak OMON znęca się nad protestującymi. Pokazywano też ślady pobicia i publikowano nagrania spod aresztów, na których słychać krzyki katowanych obywateli Białorusi.

Autor: 
zzz
Źródło: 
pap/zet/plportal.pl
Polub Plportal.pl:

Reklama