Przydrożne znaki ostrzegawcze: czy na pewno dobry pomysł?

Reklama

pon., 06/20/2022 - 20:10 -- MagdalenaL

Badanie z Teksasu ujawnia nieduży wzrost kolizji przy znakach wyświetlających ilość corocznych wypadków.

Kilka lat temu, Joshua Madsen jechał autostradą w Illinois, gdy zobaczył coś dziwnego: elektroniczny znak wyświetlający liczbę zgonów w wypadkach samochodowych. „Po prostu zdębiałem. Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego”, mówi o zdarzeniu Madsen, ekonomista behawioralny na Uniwersytecie Minnesoty w Twin Cities. Dodał, że jego niepokój został dodatkowo spotęgowany przez to, że wtedy prowadził. „Miałem w głowie gonitwę myśli”.

Przynajmniej 28 stanów w USA zaczęło wyświetlać liczby zgonów w ciągu ostatniego dziesięciolecia, by zmusić kierowców do bezpieczniejszej jazdy. Jednakże, nowa analiza wypadków samochodowych w Teksasie, której współautorem jest Madsen, sugeruje, ze znaki te mogą w rzeczywistości powodować zdarzenia drogowe, a nie im zapobiegać.

„To sprzeczne z oczekiwaniami, lecz analiza jest niepodważalna”, stwierdził Gerald Ullman, inżynier transportu na Texas A&M University w College Station, który nie brał udziału w badaniu, lecz napisał artykuł opublikowany z badaniem w Science. Z kolei Dmitry Taubinsky, ekonomista behawioralny na Uniwersytecie Kalifornii w Berkeley, jest zdania, że owo nowe badanie stanowi ważną lekcję o tym, że ludzie mają ograniczoną pojemność poznawczą.

Większość stanów wyświetla liczby rocznych zgonów na elektronicznych znakach znajdujących się ponad autostradami lub obok nich, które mają służyć jako ostrzeżenie, przyciągając uwagę kierowców i skłaniając ich do zastanowienia się nad swoimi niebezpiecznymi zachowaniami. W Illinois znaki te zdobyły jednogłośne poparcie policji stanowej, Departamentu Transportu i Departamentu Zdrowia Publicznego. Teksas, który stale wiedzie prym w liczbie corocznych zgonów na drogach, przyjął te znaki w roku 2012. Skuteczność ich jednak nigdy nie została zbadana.

„Czy to działa?” Zastanawiał się Madsen. Założył więc zespół z Jonathanem Hallem, studentem ekonomiki transportowej z Uniwersytetu w Toronto, by zbadać jaki wpływ na liczbę wypadków miały te znaki.

Każdy stan ma inną politykę dotyczącą tego, czy i jak często wyświetlać ilość śmierci. Wiele stanów pokazuje je jedynie w „bezpieczniejszych” czasach – przykładowo w okolicach południa, gdy ruch jest niewielki, a nie w godzinach szczytu, gdy inne wiadomości muszą być wyświetlane.

Badacze skupili się na Teksasie, który wyświetlał te wiadomości nieprzerwanie przez jeden tydzień każdego miesiąca na 880 znakach przy autostradach stanowych. Madsen i Hall zgromadzili dane o wszystkich wypadkach samochodowych, które miały miejsce na tych drogach w latach 2010-2017. Porównali kraksy, które zdarzyły się podczas tygodni, w których dane były wyświetlane z tymi, które miały miejsce w reszcie miesiąca, starając się porównywać jedynie te stłuczki, które zdarzyły się o tej samej godzinie tego samego dnia tygodnia. Wzięli też pod uwagę pogodę i święta, które mogą wpłynąć na ilość wypadków.

Badacze ogłosili na łamach Science, że analiza 844 939 zdarzeń wykazała, że na przestrzeni 10 kilometrów za znakami, liczba wypadków wzrosła o 1.35%, gdy wyświetlane były statystyki. Madsen i Hall sugerują, że znaki z danymi tak rzucają się w oczy, że skupiają na sobie za dużo uwagi kierowców, co przyczynia się do wypadku. Twierdzą, że dane popierają to wytłumaczenie: Liczba kraks wzrosła, gdy wyświetlano na znakach wyższe liczby śmierci.

Ullman nie jest do końca przekonany. Efekt wyższych liczb zgonów nie wydaje się dla niego znaczący, gdyż wątpi, że kierowcy w różny sposób przetwarzają mniejsze i większe liczby zgonów. Chciałby zobaczyć więcej badań dotyczących przyczyny wzrostu. Madsen zgadza się, lecz stwierdza, że, przynajmniej nowe badanie pokazuje, że te wiadomości nie robią tego, co powinny, czyli zmniejszać ilość kraks. Dodaje, że zwolennicy znaków przyjmują postawę pod tytułem „mogą pomóc, ale nie mogą zaszkodzić”, która nie ma ugruntowania w danych.

 

Gilles Duranton, ekonomista transportu na Uniwersytecie Pensylwanii, który nie jest związany z badaniem, zgadza się, że więcej badań dotyczących tego, jakie rodzaje wiadomości skłaniają do bezpieczniejszej jazdy pomoże ratować życia. „Od 30 do 40 tysięcy ludzi umiera każdego roku na amerykańskich drogach”, stwierdza. „Nie powinno tak być”.

Autor: 
Autor: Tess Joosse / Tłumacz: Bartłomiej Kamiński
Źródło: 
https://www.science.org/content/article/highway-signs-showing-traffic-deaths-don-t-reduce-crashes
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama