Dlaczego ludzie wierzą w Boga?

Reklama

śr., 06/19/2019 - 17:34 -- koscielniakk

Czy wiara jest nieuniknionym następstwem ewolucji? Andrew Newberg, neurolog zajmujący się mózgiem w kontekście przeżyć religijnych, poświęcił temu zagadnieniu całą swoją karierę zawodową.

Jeśli wystarczająco długo myślicie o Bogu, coś niezwykłego zaczyna się dziać w waszych mózgach. Funkcje nerwowe zaczynają się zmieniać. Jedne przepływy aktywują się, podczas gdy inne gasną. Powstają nowe dendryty, nowe połączenia synaptyczne, a mózg uwrażliwia się na subtelne obszary doświadczeń. Zmienia się percepcja, przekonania i jeśli Bóg jest dla was ważny, staje się on kwestią neurologiczną.

Zdaniem neurologa, wiara zaspokaja dwie podstawowe funkcje mózgu – samozachowawczą (jak przetrwamy jako jednostki lub gatunek) i samotranscendentną (jak będziemy żyć, żeby ewoluować i zmieniać się). Newberg wraz z zespołem zeskanował mózgi osób biorących udział w różnych doświadczeniach religijnych, modlitwie lub medytacji. Okazało się, że nie ma żadnego szczególnego elementu mózgu, który by je wspierał.

- Jeśli istnieje część duchowa, to jest nią cały mózg, mówi uczony, który skoncentrował się w badaniach na dwu częściach tego organu.

Jako pierwszy został poddany analizie, ulokowany w górnej części kory, płat ciemieniowy- obszar przetwarzający informacje sensoryczne, pomagający stworzyć poczucie własnego ja oraz kreujący połączenia przestrzenne między daną osobą a resztą świata. Podczas niektórych rytuałów ulegał on deaktywacji.

- Gdy zaczniecie się modlić lub medytować, po jakimś czasie ten obszar mózgu wygląda tak, jakby się wyłączał. Gdy się wycisza, poczucie własnego ja staje się nieistotne i zanikają granice między wami a czymś drugim- grupą, Bogiem albo wszechświatem. Stajecie się jednością, wyjaśnia Newberg.

Drugą częścią mózgu, wyraźnie połączoną z doświadczeniem religijnym jest przedni płat czołowy, który na co dzień pomaga nam się skupić i skoncentrować na określonej kwestii.

- Wyciszanie tego obszaru możecie odczuć jako utratę aktywności wolicjonalnej. Już nie jesteście kreatorami zdarzeń, to was coś spotyka, tłumaczy Newberg.

Naukowiec wierzy, że pozyskane przez niego skany mózgów pozwolą w przyszłości wyjaśnić, dlaczego organ ten jest tak zbudowany, że może wspierać duchowe doświadczenia.

- Jeśli jesteście religijni, odpowiedź jest jednoznaczna, mówi.

Pomijając kwestię Boga, dalej nie wiemy, dlaczego mózg rozwinął się w taki sposób, że nie tylko wspiera, ale wręcz `promuje` doświadczenia, które bada Newberg. Wydaje się, że te doświadczenia to nieodłączny element ludzkiej egzystencji. Autor książki „I człowiek stworzył bogów” Pascal Boyer uważa, że wyjaśnienia wiary należy szukać w sposobie, w jaki funkcjonują wszystkie ludzkie mózgi. Badacz funkcji kognitywnych Justin Barrett całe swoje życie zawodowe poświęcił badaniu architektur kognitywnych, które najwyraźniej w sposób naturalny wyrażają wierzenia religijne.

Psycholog ewolucyjny Robin Dunbar wykazał, że wprawdzie najpierw była religia, potem etyka, obie są równie ważne i nierozerwalnie ze sobą związane. Boyer lokuje ten związek w naszej moralności intuicyjnej i wierze, że Bóg i nasi przodkowie są zainteresowani naszym wyborem moralnym.

- Intuicja moralna podpowiada, że gdybyśmy mogli zrozumieć jakąś sytuację (unikając zniekształceń), natychmiast wiedzielibyśmy, czy coś jest dobre, czy złe. Koncepcje religijne, to tylko koncepcje osoby na bieżąco oceniającej daną sytuację, uważa.

Zdaniem Dunbar`a, religia ewoluowała jako sposób umożliwiający wielu ludziom wspólny udział w działaniach aktywujących endorfiny.

- Wiele rytuałów związanych z religią jest wyjątkowo dobrymi aktywatorami endorfin. Odstresowują nas i przynoszą ulgę w bólu, tłumaczy.

Bez względu na to, jaka będzie przyszłość, wygląda na to, że ludzie zaistnieją w niej ze wszystkimi swoimi nadziejami, obawami, uczuciami i normami społecznymi. Religia tak bardzo powiązana jest ze wszystkim, co wiemy o naszym gatunku, że trudno sobie wyobrazić przyszłego człowieka pozbawionego uczuć religijnych.

- Uważam, że religia musi być obecna w życiu człowieka. Jej brak to zupełnie nierealna opcja. Być może, uda się ją zastąpić czymś lepszym, ale na pewno musi istnieć, mówi prymatolog Frans B.M. De Waal.

Autor: 
M.Miliksić/Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 
BBC
Polub Plportal.pl:

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Zaznacz:
1 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.

Reklama