Czy Afroamerykanie wrócą do Afryki?

Reklama

śr., 06/17/2020 - 19:29 -- zzz

Afrykanie z Afryki przecierają oczy ze zdumienia, kiedy przeglądając media, widzą swoich czarnych braci niezadowolonych z życia w najbogatszym kraju świata. Współcześni Afroamerykanie, czyli potomkowie niewolników sprowadzonych z Afryki, żyją na kilkukrotnie wyższym poziomie niż "Afroafrykanie", których nie wywieziono z ich rodzinnego kontynentu.

Repatriacja potomków niewolników do Afryki

Barbara Oteng-Gyasi, Minister Turystyki, Kultury i Sztuki Ghany stwierdziła podczas ostatniej konferencji, że ma nadzieję, iż śmierć George Floyda wyeliminuje rasizm nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także na całym świecie.

W zeszłym roku Ghana otworzyła się na przyjęcie Afrykańczyków do własnej diaspory w ramach inicjatywy „Rok Powrotu”. Tysiące Afroamerykanów i czarnoskórych z całego świata odwiedziło wówczas Ghanę.

W tym roku, minister Oteng-Gyasi twierdzi, że kraj jest w stanie przyjąć czarnoskórych, których dotknął rasizm, jako obywateli.

– Kontynuujemy otwieranie się na powrót naszych braci i sióstr do domu. Ghana jest waszym domem. Afryka jest waszym domem. Otwieramy się, by was tu przywitać. Skorzystajcie z okazji, zbudujcie sobie życie w Ghanie, nie musicie zostawać w miejscu, gdzie nie jesteście chciani. Zawsze macie wybór, Afryka czeka na was. – mówiła podczas konferencji prasowej.

Jak dotąd żaden Afroamerykanin nie skorzystał z możliwości powrotu na Czarny Ląd.

Dlaczego?!

1) Współcześni Afroamerykanie, czyli potomkowie niewolników sprowadzonych z Afryki, żyją na kilkukrotnie wyższym poziomie niż "Afroafrykanie", których nie wywieziono z ich rodzinnego kontynentu.

2) Generalnie niewolników w Afryce nie łapali biali kolonizatorzy, tylko kupowano ich od innych czarnych Afrykanów. Czarni wodzowie łapali członków innych plemion, których potem sprzedawali białym kupcom. Czyli obecnie potomkowie sprzedanych w niewolę, którzy trafili do USA, żyją na wyższym poziomie o tych, którzy ich sprzedawali.

3) Niewolnictwo nie było pomysłem kolonizatorów i w Afryce od zawsze był stanem domyślnym. Lokalne państewka nie tylko wykorzystywały niewolników do pracy, ale też zabijały ich w ofierze bogom. Z zapisów wiemy, że 1727 roku śmierć króla Dahomeju (obecna Ghana) uczczono zabijając 4 tysiące niewolników. W zwykłych latach dla celów kultowych mordowano po 500. Jednocześnie było to bardzo "równościowe" państwo, ponieważ w jego armii służyło 12.000 kobiet.

Handel niewolnikami z Afryki, miejsca docelowe

 

Paul B/ Barbs on Twitter: "The Atlantic slave trade was the last ...

 

4) Kolonializm i zachodnia dominacja dla wielu regionów świata oznaczał zdeptanie ich tradycji. Dahomej został zmuszony do porzucenia swoich zwyczajów, podobnie jak mnóstwo innych lokalnych kultur. Oczywiście nie tylko afrykańskich. Hiszpanie zakazali ofiar z ludzi na podbitych przez siebie terenach, a Anglicy czy Holendrzy zdusili obyczaje m.in. Hindusów, jak choćby starodawnego, uświęconego przez religię obyczaju sati (samospalenia żony po śmierci męża). Postawę kolonizatorów dobrze oddaje ta - w sumie całkiem tolerancyjna i równościowa - przemowa admirała Charlesa Napiera:

"Palenie wdów jest waszym zwyczajem. Dobrze, przygotujcie zatem stos pogrzebowy. Ale mój naród również ma swój zwyczaj. Kiedy mężczyźni palą kobiety żywcem, wieszamy sprawców. Każę moim cieślom przygotować szubienice i wszyscy będziemy stosować się do swoich narodowych zwyczajów."

Autor: 
zzz
Źródło: 
facebook/plportal.pl
Polub Plportal.pl:

Reklama