Głośny upadek Nicolása Maduro w Radzie Praw Człowieka ONZ

Reklama

pt., 10/30/2020 - 20:13 -- MagdalenaL

Międzynarodowa Misja ds. Weryfikacji Czynów Narodów Zjednoczonych będzie kontynuować dochodzenie w sprawie praw człowieka na Wenezueli przez kolejne dwa lata. Organizacja angażuje się w to śledztwo, by ukarać winnych i ujawnić łamanie podstawowych przywilejów.

Międzynarodowa Misja ds. Weryfikacji Czynów Narodów Zjednoczonych i Biuro Wysokiego Komisarza będą kontynuować śledztwo w sprawie naruszeń praw człowieka na Wenezueli przez kolejne dwa lata. Tak postanowiła dziś większość krajów wchodzących w skład Rady Praw Człowieka ONZ, popierając projekt rezolucji uzgodniony przez 12 krajów amerykańskich.

      Wynikiem zebrania jest druzgocząca porażka Nicolása Maduro: 22 kraje głosowały za rezolucją, tylko trzy były przeciw. Jedynie Erytrea i Filipiny poparły reżim boliwariański, w przeciwieństwie do grupy składającej się z demokratycznych państw amerykańskich (Argentyna, Bahamy, Brazylia, Chile, Peru i Urugwaj) oraz europejskich (Hiszpania, Austria, Bułgaria, Czechy, Dania, Niemcy, Włochy, Holandia, Polska) , Słowacja i Ukraina). Dołączyła się także Japonia, Australia, Fidżi, Wyspy Marshalla i Korea. Większość tych, którzy wstrzymali się od głosu pochodzi z krajów afrykańskich.

    „Walka o ujawnienie łamania praw człowieka nie ustaje” - obwieścił poseł opozycji, Luis Florido. Jest to stylowe zwycięstwo organizacji praw człowieka walczących z nadużyciami na Wenezueli i poza nią, prowadzących kampanię na rzecz przedłużenia obu mandatów.

    W swoim pierwszym raporcie, przedstawionym we wrześniu, organizacja skazała Nicolása Maduro i dwóch generałów za zbrodnie przeciwko ludzkości i zażądała od Międzynarodowego Trybunałem Karnego, ONZ oraz państw członkowskich ścigania tych przestępstw. Trzej śledczy zweryfikowali to, co organizacje praw człowieka już przewidziały: między innymi występowanie egzekucji pozasądowych, systematycznych tortur, gwałtów, arbitralnych zatrzymań oraz zaginięć.

     Perú broniło przed Radą wspólnej propozycji, patronowanej przez 59 krajów, zakładając, że zarówno Biuro, jak i Misja, dokumentują „zakres i systematyczny charakter naruszania praw człowieka” na Wenezueli. Przedłużenie o dwa lata, „jest decyzją odpowiednią w obliczu represji, przemocy oraz przymusu wobec ludzi i instytucji”,  „stawia ofiary w centrum uwagi”.

     Niemcy w imieniu UE ponownie wyraziły swoje głębokie zaniepokojenie naruszeniami, „demontażem instytucji demokratycznych i systematycznym atakiem na ludność cywilną, równoważnym ze zbrodniom przeciwko ludzkości”. Domagają się także uczciwych oraz przejrzystych wyborów prezydenckich bez użycia siły.

     Ambasador Wenezueli powtórzył scenariusz dotyczący interwencjonizmu i ingerencji, a także oskarżył „fantasmagoryczną misję” o roztrwonienie trzech milionów dolarów. „Zamierza zakłócić rozmowy i wybory 6-D” - podkreślił.

     Chawizm (lewicowa ideologia polityczna) z frustracją przyjął pozytywny głos Argentyny, który dystansował się od braku reakcji Meksyku. Rząd Alberto Fernándeza wolał głosować wraz z pozostałymi krajami Grupy Kontaktowej po ostatnich kontrowersyjnych sytuacjach, co zarzuciła im reszta sojuszników i partnerów rewolucji.

    „Jest to bardzo ważne dla kraju, dla ofiar oraz dla ludzkości. Prawda, sprawiedliwość i zadośćuczynienie. Nikt nie może preferować milczenia w obliczu poważnych naruszeń praw człowieka” - podsumowała Lexys Rendón, koordynatorka Pokojowego Laboratorium.

    Dla chawizmu mało przydatny był ruch wykonany na ostatnią chwilę wraz z Iranem i Kubą, przy pomocy którego próbowały uniknąć globalnej cenzury za swoje zbrodnie. Rząd Teheranu wystąpił z propozycją utrzymania pozycji przez Urząd Wysokiego Komisarza, pomimo obelg z ostatnich dni powstałych po ubiegłej aktualizacji. Otrzymał tylko 14 głosów za, w porównaniu do 7 przeciw i 26 wstrzymujących się.

      „Ograniczył się do poznania raportów Wysokiego Komisarza Bacheleta i wezwania rządu do stosowania się do zaleceń” - mówi internacjonalista Mariano de Alba. Aktualizacja raportu byłego prezydenta Chile wywołała wybuch gniewu ze strony chawizmu, który zarzuca jej pracę w służbie imperializmu.

Autor: 
Daniel Lozano Tłum. Daria Matuszak
Źródło: 
https://www.elmundo.es/internacional/2020/10/06/5f7c8ecdfdddfff2bb8b45dd.html
Polub Plportal.pl:

Reklama