Wirtualne sądownictwo – czy tylko podczas pandemii?

Reklama

śr., 05/05/2021 - 20:07 -- MagdalenaL

Pandemia koronawirusa sprawiła, że większość instytucji, do których trzeba było stawiać się osobiście, musiały dostosować swoje usługi do trybu online. Tak stało się też z sądami. Rząd chce toczyć rozprawy sądowe w Internecie nie tylko podczas pandemii.

Rozwiązaniem rządu na niedoskonałości w systemie sądownictwa podczas pandemii mają być rozprawy online, co wydaje się oczywiste. Jednak nie tak oczywiste będą rozprawy niejawne, czyli bez publiczności ani bez publicznego ogłoszenia wyroku. Sejm jest w trakcie opracowywania zmian w procedurze cywilnej, który będzie wprowadzał m.in.: możliwość przeprowadzenia niejawnej rozprawy, w sprawach, w których przeprowadzenie rozprawy wirtualnej byłoby uniemożliwione.

Sędzia Sądu Rejonowego w Słupsku, Joanna Hetnarowicz-Sikora odpowiada na pytanie, dlaczego tak trudno jest sądom toczyć rozprawy internetowe: „Sądy są nieprzygotowane do prowadzenia rozpraw w trybie wideokonferencji: brak odpowiedniego sprzętu, systemy teleinformatyczne do wideokonferencji są niekompatybilne, co powoduje, że czasami nasz informatyk spędza godzinę, dostarczając łącze z informatykiem z drugiego sądu, gdzie jest np. świadek, którego mam przesłuchać. A i tak koniec końców np. tylko słyszę świadka, ale go nie widzę”.

Niestety takie problemy są na porządku dziennym w placówkach sądownictwa polskiego. Fundacja Helsińskiej przedstawiła raport, jak bardzo sytuacja z przeprowadzaniem rozpraw online różni się w zależności od placówki: Sąd Rejonowy dla Warszawy Żoliborza posiada 24 sale dysponujące sprzętem do rozpraw wideo, dla Warszawy Woli tylko jedną, a Sąd Okręgowy w Warszawie posiada aż 107 takich sal. W takiej sytuacji przesłuchanie świadka bądź strony w sprawie jest bardzo problematyczne, ponieważ musi się odbywać za pośrednictwem innego sądu, w celu kontroli świadka przez pracownika tej instytucji. Co więcej, sale tych dwóch sądów muszą być przygotowane do wirtualnej konferencji w tym samym dniu i o tej samej godzinie. A dofinansowania od rządu dla sądów nadal brak.

Na czym polegałaby niejawność systemu sądownictwa w Polsce? Nowy projekt rządowy ma na celu wprowadzenie szeroko pojętej niejawności podczas rozpraw oraz sądów jednoosobowych. Ustawa ta ma obowiązywać nawet do roku po zakończeniu pandemii. Mecenas Trela wyraził swoją podejrzliwość względem tej ustawy w rozmowie z Polityką: „Pandemia to pretekst dla władzy. Naprawdę chodzi o likwidację zaległości kosztem prawa ludzi do sądu”.

Artykuł 45 konstytucji mówi: „Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy. […] Wyrok ogłaszany jest publicznie”. Skoro zabraknie jawności na rozprawach sądowych, to również nasze prawa zostaną skrócone. Powoli musimy przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości wymiaru sprawiedliwości – wirtualnej.

Autor: 
Karolina Szwejgiert
Źródło: 
Polityka – https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/2111335,1,wirtualne-sprawy-sadowe-takze-w-polsce.read
Polub Plportal.pl:

Reklama