Maseczka z uśmiechem

Reklama

sob., 05/08/2021 - 19:32 -- MagdalenaL

Noszenie maseczek w postaci nieodłącznego rekwizytu to nasza codzienność od ponad roku, jeśli dbamy o zdrowie. Wszyscy doświadczyliśmy tego, jak trudno jest w nich mówić i oddychać, a życzylibyśmy sobie też móc zobaczyć, bardzo potrzebne teraz, uśmiechy, które one zakrywają. Brak możliwości zobaczenia ust rozmówcy jednak szczególnie odbił się na osobach z uszkodzonym słuchem. Mieszkanka Nowego Sadu, Aleksandra Aleksandrović, wymyśliła sposób w jaki można im pomóc - szyje przezroczyste maseczki!

Na ten pomysł wpadła spontanicznie. Najpierw, gdy brakowało maseczek, dostała od sąsiadki krawcowej kilka uszytych na prezent. To ją ucieszyło i dało jej inspirację, żeby innym sprawiać radość, a także pozwoliło jej odświeżyć umiejętność szycia, wypracowywaną latami na kursie krawieckim. Podczas poszukiwania pomysłów w internecie, znalazła przezroczyste maseczki i zrozumiała jak ważne są one dla osób głuchoniemych, które czytają z ruchu warg. Od razu rzuciła się do pracy. Jednakże to nie była praca. To raczej była chęć pomocy innym, w związku z czym kilka miesięcy swoje dzieła wyłącznie darowała, wydając przy tym oszczędności na materiały. Jak mówi, w projektach wykorzystuje tkaninę bawełnianą, tkaninę na odzież medyczną, bawełnę i przezroczyste wizjery.

„Nie jest łatwo przyszywać te wizjery. W tych próbach straciłam sporo igieł. Maski, które dzisiaj tworzę, różnią się od pierwszych dzięki zwrotnym reakcjom użytkowników, którzy zwrócili mi uwagę, że były zbyt szczelne, przyklejone do ust i miały uszy nieodpowiednie dla osób z aparatami słuchowymi. Tym sposobem wspólnie ulepszyliśmy moją pracę”, mówi Aleksandra.

Aleksandra, z powodu masek, które robi, komunikuje się z dużą liczbą osób korzystających z mediów społecznościowych (Facebook: Aleksandra Aleksandrovic; Instagram: aleksandra.aleksandrovic). Rozsyła je po całym kraju, a docierają też do Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Niemiec, Szwajcarii. Maski nadają się do wielokrotnego użytku oraz prania ręcznego. Jej pomysłem jest, żeby maski były noszone nie tylko przez osoby z uszkodzonym słuchem, ale też pozostałe, na znak solidarności.

"Osoba, która ma problem ze słuchem sprawi sobie i najbliższej rodzinie takie maseczki, ale co, kiedy pójdzie do sklepu, apteki… Znowu ma problem. Dlatego byłoby dobrze, gdyby takie maseczki nosiły też osoby zajmujące się usługami lub pracujące w okienkach", wyjaśnia mieszkanka Nowego Sadu.

Jej maseczki przyjęły się też wśród dziewczyn, które lubią się malować i pokazywać ulubioną szminkę, ale też między wszystkimi pozostałymi, którzy zechcieli odsłonić oraz móc widzieć ekspresję twarzy. Aleksandra mówi, że chętnie spotka się z osobami, które nie mają pieniędzy, ale posiadają jakiś materiał, z którego mogłaby im wykonać maseczkę.

Od początku pandemii Aleksandra uszyła ponad 2000 masek. Jednak szycie jest tylko jednym z zainteresowań tej wszechstronnej dziewczyny. W uczelni artystycznej (Akademija umetnosti) w Nowym Sadzie zrobiła dyplom z etnomuzykologii, ukończyła studia magisterskie w dziedzinie teatru stosowanego, podczas których przebywała w Norwegii w ramach programu Erasmus. Jest dziennikarką w RTV (Radio i Telewizja Serbia). Gra na fortepianie, tamburynie i harmonii, komponuje, występuje aktorsko, kończy kurs fizjoterapii. Jest zdobywczynią nagrody za oryginalną muzykę, a za swoją szlachetną działalność i współpracę z różnymi instytucjami oraz organizacjami, otrzymała nagrodę Dobroczyńca (Dobročinitelj), która jest przyznawana przez Ministerstwo Pracy, Zatrudnienia, Kombatantów i Spraw Socjalnych. Swoim aktywizmem, a szczególnie swoją postawą, Aleksandra walczy z uprzedzeniami, z którymi spotyka się społeczność romska.

Autor: 
tłum. Anna Stosio
Źródło: 
https://citymagazine.danas.rs/stil/dizajn/maska-sa-osmehom/
Polub Plportal.pl:

Reklama