Odsetek montrealczyków odczuwających cierpienie psychiczne podwoił się

Reklama

czw., 05/13/2021 - 20:52 -- MagdalenaL

Zdjęcie: iStock / Według badania przeprowadzonego w styczniu bieżącego roku 21% montrealczyków cierpiało psychicznie, w porównaniu do 9% respondentów w 2018 roku.

Pandemia daje się we znaki wszystkim, a nauka zaczyna dostarczać ku temu dowody. Badanie opublikowane dziś rano wykazało, że jeden montrealczyk na pięciu zmaga się z „wysokim poziomem cierpienia psychicznego”.

Według tej analizy przeprowadzonej w styczniu 21% montrealczyków cierpiało psychicznie, w porównaniu do 9% respondentów w 2018 roku.

„Wysoki poziom cierpienia psychicznego” odpowiada międzynarodowemu standardowi, do którego objawów należą duża nerwowość, przygnębienie, zmęczenie z powodu którego każda czynność wymaga wysiłku, niemożność pozostania w jednym miejscu, poczucie beznadziei i bezwartościowości.

Te liczby nie pokazują całości sytuacji, ponieważ „nie jesteśmy wszyscy dotknięci w taki sam sposób przez pandemię” - twierdzi badaczka Janie Houle z Regionalnego Komitetu ds. Zdrowia i Dobrego Samopoczucia Mężczyzn z Montrealu (fr. Comité régional en santé et bien être des hommes de la région de Montréal). „Pandemia przyczyniła się do pogłębienia nierówności społecznych, które już wcześniej istniały”.

Dla przykładu „w grupie wiekowej powyżej 65 lat 5% mężczyzn odczuwa wysoki poziom cierpienia psychicznego. Natomiast w grupie wiekowej 18-34 lat ten odsetek to już 38 %. To duża różnica! To samo dotyczy osób o niskim poziomie wykształcenia i o niskich dochodach. Wysoki poziom cierpienia psychicznego dotyczy prawie jednego mężczyzny na trzech zaliczających się do tych grup społecznych”.

Co warto odnotować, ta przypadłość występuje aktualnie częściej w Montrealu niż w reszcie Quebecu. Nie stwierdzono żadnej różnicy statystycznej pomiędzy tymi grupami przed pandemią. Obecnie różnica jest „znacząca” - 21% mężczyzn z Montrealu w porównaniu do 14% tych mieszkających na pozostałym obszarze Quebecu.

Na podstawie tych danych Janie Houle wyciągnęła wniosek, że „mieszkalnictwo jest bardzo ważne dla dobrego zdrowia psychicznego”.

„Jeśli ktoś mieszka w ciasnym mieszkaniu pokrytym pleśnią i insektami razem z trzema czy czterema dziećmi, z pewnością nie będzie się czuł podczas lockdownu tak samo, jak ktoś dysponujący podwórkiem i basenem”.

W badaniu uwzględniono również wartości procentowe odpowiedzi twierdzących na pytania dotyczące samopoczucia respondentów. Prawie 80% mężczyzn deklaruje, że ich życie towarzyskie uległo pogorszeniu. Połowa montrealczyków określiła swoją zdolność do dostosowania się do nowych sytuacji jako „średnio utrudnioną lub bardzo utrudnioną”.

Ta rozpacz powoduje różnego rodzaju cierpienia. Co najmniej 54% respondentów odczuwa aktualnie więcej niepokoju, 47% czuje się bardziej poddenerwowana, a 28% zwiększyło spożycie alkoholu i narkotyków.

„Jednak badanie zostało przeprowadzone w styczniu” - wyjaśnia Janie Houle. „Można mieć nadzieję, że wraz z przyjściem cieplejszych dni, szczepieniami i pojawieniem się światełka nadziei na końcu tunelu odsetek osób cierpiących psychicznie obniżył się. Jednak tak długo, jak warunki życiowe nie ulegną poprawie, sytuacja może pozostać taka sama”.

Uzyskiwanie pomocy

Mimo tych „niepokojących” danych, tego roku mężczyźni mieli rzadziej korzystać z pomocy pracowników psychospołecznych. Te wyniki są zaskoczeniem dla badaczki Janie Houle. Dostrzega ona w nich związek z upowszechnieniem się teleporad, które według niej stanowią przeszkodę dla zdrowienia.

„Im bardziej oddalamy się od kontaktów międzyludzkich, tym prawdopodobieństwo [chęci zwrócenia się o konsultację] maleje. Co oznacza, że jeśli przechodzimy od konsultacji na żywo do porady audio-wideo, następnie do porady przez telefon, kończąc na programach samopomocy, to im bardziej idziemy w tę stronę, tym mniejsza jest chęć zgłoszenia się na konsultacje. To pokazuje, że mężczyźni mają dużą potrzebę częstych kontaktów międzyludzkich, stąd ważne jest, aby utrzymać możliwość otrzymania porady twarzą w twarz. Istnieją organizacje, które ograniczyły wszelkie usługi przy obecności fizycznej pacjenta”.

Mieszkańcy Quebecu zmagający się z cierpieniem psychicznym mogą odwiedzić stronę internetową Santé Montréal, na której znajduje się wykaz zawierający wszystkie dostępne środki wsparcia. Lokalne centra usług społecznych w Quebecu (CLSC) umożliwiają również konsultacje bez umówienia się.

Nie istnieje obecnie żadne badanie, które pozwoliłoby określić, czy to cierpienie będzie utrzymywać się po ustaniu pandemii. Z kolei Janie Houle zauważa, że „trzeba odróżnić diagnozę zaburzeń psychicznych od wysokiego poziomu cierpienia psychicznego, które może być bardziej związane z warunkami życiowymi. Z tego powodu dana osoba może poczuć się lepiej po znalezieniu pracy i otrzymaniu wynagrodzenia”.

Autor: 
Jean-Louis Bordeleau / tłum. Monika Kunsztowicz
Źródło: 
https://www.ledevoir.com/societe/sante/600551/le-taux-de-detresse-psychologique-double-chez-les-hommes-montrealais
Polub Plportal.pl:

Reklama