Trudniej było przyznać się do biseksualności niż do problemów psychicznych

Reklama

śr., 09/08/2021 - 00:26 -- MagdalenaL

Jako młody człowiek Petter Aaberg wstydził się przyznać, że pociągają go mężczyźni. Na randce trudniej mu było przyznać się, że jest biseksualny, niż że ma problemy psychicznie.

Petter Aaberg (28 l.) właśnie zakończył edukację, kiedy służby ratunkowe zabrały go do szpitala po próbie samobójczej w 2017 roku. Jego najlepszy przyjaciel Sverre Kvamme towarzyszył mu w izbie przyjęć.

Aaberg był niespokojny, miał trudności z radzeniem sobie z przeciwnościami losu i wstydził się przyznać, że pociągają go mężczyźni.

- Sverre zasugerował, że powinniśmy razem się zastanowić, co zrobić w zaistniałej sytuacji - mówi Petter Aaberg do norweskiej gazety „VG”.

Przyjaciele razem uczyli się w szkole filmowej na Lofotach. Akurat znaleźli się na początku większego projektu dokumentalnego. Postanowili więc sfilmować codzienność Aaberga i poznać innych młodych ludzi, którzy również zmagają się z problemami psychicznymi. Cztery lata kręcenia wystarczyły do stworzenia dokumentu „Nocne dzieci – film o wyborze życia”.

- Na początku filmu dokumentalnego można pomyśleć, że jestem gejem - mówi Aaberg. Obaj filmowcy chcą przełamywać tabu, a jednym z tematów filmu jest seksualność.

Mam dziewczynę

Pociąg do mężczyzn przyniósł Aabergowi wiele wstydu. Podczas kręcenia dokumentu poznaje na portalu randkowym Miriam Øyna (31 l.). Oboje idą na randkę, a ich związek staje się dużą częścią dokumentu.

„VG” spotyka się z nimi w Filmens hus w centrum Oslo w związku z przygotowaniami do debiutu filmu w kinach.

– To było bardzo naturalne, że nasza historia stała się częścią filmu dokumentalnego – mówi Miriam Øyna.

Przez prawie dwa lata była z Aabergiem i przez większość czasu mieszkali razem. W tym czasie ich relacje zostały udokumentowane w ramach projektu. Dziś są przyjaciółmi.

Przyjaciele i filmowcy udzielili już wcześniej wywiadu dla „VG+”, gdzie opowiedzieli o wydarzeniu, które zapoczątkowało cały projekt.

Otworzył się na czwartej randce

Petter mówi, że nie był pewny siebie, dopóki nie spotkał Miriam.

- Pokazała mi, że nie muszę się wstydzić i że mogę się komuś podobać

Nie sądził, że kobieta może się w nim zakochać i dobrze się z nim bawić. Zwierzył się jej, że miał problemy psychicznie.

- Zawsze miałem silny pociąg do kobiet, ale miałam też fantazje na temat mężczyzn. To było dla mnie trudne i myślałem, że to zrujnuje moje relacje zarówno z kobietami jak i z mężczyznami - mówi Petter

– Myślałeś, że kobiety pogardzają takimi mężczyznami? - pyta Miriam.

– Tak. I że nie będą chciały być z mężczyzną, któremu mogą podobać się inni mężczyźni – mówi Petter.

Był bardzo zdenerwowany przyznaniem się, że był biseksualny, kiedy zaczął spotykać się z Miriam. Już na czwartej randce powiedział, że ma problemy psychiczne, ale trudno mu było się przyznać, że jest biseksualny.

– Najbardziej zdziwiło mnie, jak bardzo był zdenerwowany – mówi Miriam.

– Trudniej mi było przyznać się do swojej biseksualności niż choroby psychicznej - mówi Petter.

– Po prostu cieszyłam się, że dowiedzieliśmy się więcej o sobie, a to oznaczało, że sama mogłam też być bardziej szczera – mówi Miriam.

Coraz więcej intymności

Miriam Øyna mówi, że otwartość pozwoliła im stworzyć wspólny język intymności i wspólnie się odkrywać.

- To wszystko pomaga uczynić ludzi bardziej interesującymi i pozwala budować intymność - mówi.

- W filmie jest intymna scena - mówi Petter.

Mówi też, że widział w tym deklarację miłości – że był to sposób na zaakceptowanie go.

To wciąż spore piętno

Aaberg mówi, że nadal doświadcza, że choroba psychiczna wiąże się z piętnem.

- Doświadczam tego, że wciąż jest to temat tabu. Jeśli przyznasz się pracodawcy na rozmowie rekrutacyjnej, że masz taką diagnozę nie sądzę, że skończy się to propozycją pracy - mówi.

Øyna mówi, że udane wspólne życie jest możliwe, nawet jeśli ktoś w związku ma problemy psychiczne i zmagał się z myślami samobójczymi.

– Nie czułam, żeby wpływało to nasze codzienne życie – mówi.

Mówi też, że doprowadziło to również do zbliżenia ich do siebie, ponieważ musieli rozmawiać o wielu rzeczach, aby się zrozumieć.

- Właściwie jesteśmy od siebie bardzo różni i mamy różne zainteresowania, ale uwielbiamy głębokie rozmowy, więc to nas połączyło. Dla niej było łatwiej, gdy jej chłopak otworzył się, że cierpiał i jednocześnie walczył.

- To fantastycznie, kiedy twoja dziewczyna może cię w ten sposób wspierać. Nie oceniała mnie i dawała bardzo dużo poczucia bezpieczeństwa - mówi Aaberg.

Oboje uważają, że więcej osób może rozpoznać siebie w związku pokazanym w filmie i mają nadzieję, że przełamie to uprzedzenia dotyczące tego, jak to jest być w związku z kimś, kto ma problemy.

Dokument pojawi się w norweskich kinach od 24 września, a jego producentem jest Indie Film. Kiedy miał swoją premierę podczas festiwalu filmowego w Haugesund, otrzymał nagrodę publiczności.

Autor: 
Bastian Lunde Hvitmyhr / tłum. Dominika Bącler
Źródło: 
https://www.vg.no/nyheter/innenriks/i/ML5BM5/vanskeligere-aa-si-jeg-var-bifil-enn-psykisk-syk?fbclid=IwAR2KoaFlwcxoXPtW2JBzWRLRA_YavBbWCIOP1Y4BdI4Db5HV50ManX6jnu8
Polub Plportal.pl:

Reklama