Jawny hejt w telewizji! Widzowie odpowiadają tym samym!

Reklama

śr., 10/06/2021 - 22:40 -- MagdalenaL

Sprawa wymknęła się spod kontroli czy to zaplanowany zabieg mający zwiększyć popularność emitowanego programu? Internauci spekulują. Atmosfera stała się gorąca. TVN znów pod ostrzałem negatywnych komunikatów. Tym razem jednak nie tylko ze strony przeciwników, ale i zawiedzionych zwolenników.

W jesiennej ramówce pojawił się kolejny sezon popularnego reality-show. Poprzednie części "Hotelu Paradise" cieszyły się ogromną popularnością. Zainteresowani obserwowali na ekranach losy młodych ludzi, którzy zamknięci w hotelu na egzotycznej wyspie, mieli odnaleźć miłość lub też sfingować ją tak, aby oszukać współtowarzyszy i wygrać dla siebie duże pieniądze. Do tej pory działo się to w sposób kontrolowany i humanitarny. Jednostki, które próbowały szykanować innych, były agresywne i zbyt niebezpiecznie manipulowały, zwykle odpadały z programu. Reżyser i produkcja starali się powstrzymywać złe zachowania i wprost komunikować, że nie ma w tym programie miejsca na nienawiść.

Nowy sezon przyniósł jednak nieco inne spojrzenie.

Do (na pozór) zgranej grupy dołączyła Wiktoria, w której płeć piękna poczuła konkurencję. Mężczyźni nie kryli zainteresowania kulturystką. Każdy z nich chciał z nią porozmawiać, być w parze, spędzać czas. To normalna sytuacja - taka, jakich było już wiele w poprzednich edycjach. Tym razem jednak telewizja pokazała najciemniejszą stronę człowieka, który - będąc pewnym członkiem grupy - nagle poczuje zagrożenie. Wyspiarki bez skrupułów znęcały się psychicznie nad uczestniczką przez wiele dni. Ta, odrzucona, coraz bardziej gasła i odsuwała się w cień. Zniknęła jej pewność siebie, poczucie własnej wartości, energia i radość z udziału w programie. Czara goryczy przelała się wówczas, gdy skierowane zostały do niej słowa: wszyscy cię tu nienawidzą.

Reakcja widzów na zwiastun odcinka zapowiadającego tak mocne słowa była natychmiastowa.

Postanowili przerwać ciszę i zaalarmować produkcję, że takie traktowanie człowieka i pokazywanie tego na wizji - delikatnie mówiąc - się im nie podoba! Wysłali tysiące wiadomości na ten temat, na co telewizja odpowiedziała opóźnieniem udostępnienia wspomnianego odcinka. Wzbudziło to jeszcze większą czujność internautów - zauważyli, że po kilkukrotnym przełożeniu premiery, zniknęło z materiału co najmniej kilka scen (podejrzewają, że tych najbardziej kontrowersyjnych). Przemontowana publikacja ukazała w złym świetle już nie inne kobiety, a samego partnera wspomnianej uczestniczki. Tak zestawiono fragmenty wypowiedzi, że to wyłącznie jego uczyniono winnym za szykanowanie „nowej”.

Czy to zmieniło opinię widzów?

Absolutnie nie! Zawiedli się na stacji telewizyjnej, która pozwoliła na takie zachowania w swoim programie. Poczuli się również oszukani i rozczarowani tym, jak twórcy programu próbowali  zmienić i ukryć to, co tak naprawdę się tam działo. Krąży opinia, że hejt wcale nie wymknął się spod ich kontroli, a był zaplanowanym działaniem i odbył się za ich przyzwoleniem. Dlaczego? Po pierwsze, gdyby leżał on w kwestii samych uczestników - odcinki byłyby przemontowane już wcześniej. Po drugie, sytuacja przyniosła programowi dużo większą oglądalność - przypadek?

Nie przewidziano jednak, że udostępnianie takiego rodzaju przemocy psychicznej może mieć aż tak negatywne skutki. To, że "Hotel Paradise" jest oglądany przez nastolatków, którzy mogą w podobny sposób postępować w swoich grupach (znajomych, klasowych, etc.), to jedno. Ale oprócz tego widzowie butnie odpowiedzieli hejtem na hejt.

Uczestniczki programu, które jawnie wyrażały chęć pozbycia się konkurentki z programu i knuły przeciwko niej, stały się ofiarą cyberprzemocy obejmującej poważne groźby. Kierowano wobec nich wyzwiska, obietnice wyrządzenia im krzywdy, a nawet śmierci. Mało tego, sprawa wyszła poza media - pogróżki zaczęły się realizować w rzeczywistości, między innymi poprzez porysowanie auta jednej z kobiet.

Twórcy chyba nie zakładali takiego obrotu sytuacji.

Nie brali pod uwagę, że oglądający wykażą się zasadą „ząb za ząb”. Pozostaje tylko pytanie: Czy warto było ryzykować emisją tych odcinków i dawać przyzwolenie szerzącej się nienawiści, zamiast próbować ją powstrzymać? Czy współczesne relacje międzyludzkie nie są już wystarczająco przesycone jadem? Czy naprawdę trzeba go jeszcze podsycać? Przecież i bez tego obserwujemy, że coraz częściej „człowiek człowiekowi wilkiem”…

Autor: 
Eliza Juruś
video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama