Jak mafia wzbogaca się na handlu żywnością

Reklama

śr., 10/27/2021 - 12:50 -- MagdalenaL

Od podrabiania produktów po wykorzystywanie pracowników rolnych: konferencja w Berlinie rzuca światło na to, jak przestępczość zorganizowana wzbogaca się na handlu żywnością.

Niemcy od lat są największym importerem włoskiej żywności. W ubiegłym roku importowano mozzarellę bawolą, pomidory, pomarańcze i wiele innych produktów o łącznej wartości pięciu miliardów euro. Jednak fakt, że część zysków z rolnictwa i handlu we Włoszech bezpośrednio lub pośrednio przynosi korzyści przestępczości zorganizowanej, był do tej pory mało znany, mówi Helena Raspe ze stowarzyszenia „Mafia nein danke", które zorganizowało w weekend w Berlinie konferencję „Mafia w moim supermarkecie? Krwawe pomidory i walka robotników rolnych we Włoszech". W spotkaniu wzięli udział m.in. włoska dziennikarka śledcza Sara Manisera z La Repubblica i Arte, etnolog Gilles Reckinger oraz aktywistka Diletta Bellotti, która pracuje jako badaczka w rzymskiej fundacji Osservatorio Agromafie.

Według badań przeprowadzonych w 2018 r. przez Włoską Federację Rolnictwa, agromafia generuje ponad 24,5 mld euro rocznie. Tendencja jest rosnąca, mówią eksperci, tacy jak autor książki Oliver Meiler. Samo podrabianie oliwy z oliwek przynosi mafii dziesiątki milionów euro rocznie.

Od podrabiania produktów do siatek ochronnych

Stowarzyszenie „Mafia nein danke" (Mafia nie dziękuje) od kilku lat działa przeciwko agromafii we Włoszech. W centrum uwagi znajdują się konsekwencje dla społeczeństwa niemieckiego, takie jak pranie brudnych pieniędzy w niemieckich przedsiębiorstwach, jak stwierdzono podczas otwarcia konferencji. Terminem agromafia określa się wszystkie działania przestępczości zorganizowanej, które odbywają się z wykorzystaniem struktur handlowych w rolnictwie w celu osiągnięcia nielegalnych zysków. Obejmuje to przestępstwa takie jak oszustwa związane z dotacjami, nielegalna praca, wyzysk pracowników rolnych, podrabianie produktów i wymuszanie pieniędzy za ochronę.

Dotyczy to całego łańcucha przestępstw, mówi Diletta Bellotti, która w ramach różnych projektów badawczych zajmowała się pracą nierejestrowaną we włoskich przedsiębiorstwach. „We Włoszech ponad 100 000 pracowników rolnych żyje jak niewolnicy w slumsach lub obozach namiotowych i nie ma dostępu do czystej wody pitnej, pracując przy tym średnio jedenaście godzin dziennie". Brakuje jasnych definicji tych mechanizmów wyzysku w języku niemieckim - mówi. Szczególnie w przypadku nazwy „caporalato", czyli mafijnego pośrednictwa pracy i wyzysku pracowników sezonowych przy uprawie pomidorów i innych roślin, którzy często żyją w trudnych warunkach i nie otrzymują prawie żadnego wynagrodzenia za swoją pracę, nie ma niemieckojęzycznego odpowiednika tego zjawiska. Jednak zjawisko to jest ogromnym problemem europejskiej polityki rolnej, mówi dziennikarka śledcza Sara Manisera.

Produkcja mozzarelli w Buffalo w rękach mafii

Jednak mafia ma wpływ również na inne obszary, takie jak proces produkcji produktów rolnych, mówi Bellotti. W 2017 roku Operacja Aristeo trafiła na pierwsze strony gazet, gdy kilka gospodarstw zajmujących się hodowlą bawołów w południowych Włoszech zostało oskarżonych o niespełnienie kryteriów europejskiego znaku pochodzenia i ochrony ChNP. Jedną z najczęstszych praktyk tych gospodarstw było dodawanie mleka krowiego do mozzarelli bawolej, co obniżało koszty, ponieważ mleko bawole jest dziesięciokrotnie droższe od krowiego. W prowincji Caserta, na północ od Neapolu, hoduje się 80 procent bawołów we Włoszech. Ten główny region produkcji mozzarelli z bawołów był przez dziesięciolecia kontrolowany przez mafię. Szczególnie aktywny jest tam klan Casalesi, który należy do Camorry.

Oprócz sera, odmiany szynki z Parma i San Daniele również znalazły się w centrum skandali związanych z fałszywymi pieczęciami, które doprowadziły do debat we Włoszech w 2018 i 2019 roku. W trakcie tego procesu skonfiskowano szynki o wartości co najmniej 80 milionów euro, które nie były szkodliwe dla zdrowia, ale nie spełniały kryteriów pieczęci ChNP.

Jednym z rozwiązań mogłoby być prawo dotyczące przejrzystego łańcucha dostaw, które zobowiązywałoby również firmy kupujące, takie jak supermarkety, do sprawdzania i śledzenia łańcucha dostawczego, mówi dziennikarz Manisera, który pomógł w ujawnieniu takich przypadków. Ustawa o łańcuchu dostaw przyjęta w zeszłym roku przez rząd niemiecki jest zbyt niekompletna i nie obejmuje naruszeń praw człowieka, które wchodzą w zakres „Caporalato".

Obecnie takie prawo jest również rozważane na szczeblu europejskim. Stowarzyszenie „Mafia nein danke" domaga się również, aby konsumenci otrzymywali więcej informacji, tak aby mogli sami prześledzić łańcuch dostaw danego produktu.

Autor: 
Kevin Hanschke / tłum. Agnieszka Cyganik
Źródło: 
https://www.faz.net/aktuell/gesellschaft/kriminalitaet/mafia-geschaefte-im-lebensmittelhandel-von-faelschung-bis-ausbeutung-17590924.html
Polub Plportal.pl:

Reklama