Męska dominacja w hiszpańskim lotnictwie? Tylko 3,5% pilotów to kobiety

Reklama

czw., 10/28/2021 - 23:31 -- MagdalenaL

Kobiety pracujące w tym sektorze nie czują się dyskryminowane, jednak muszą pokazać o wiele więcej niż ich koledzy.

Amelia, która nie chcę ujawnić prawdziwego imienia, wiedziała że chce zostać pilotem odkąd była dzieckiem. Dzieciństwo spędziła w powietrzu, ponieważ jej ojciec często podróżował. Wówczas pomyślała, że ten drugi dom w chmurach mógłby stać się miejscem jej pracy. „Zaczęłam szukać i pierwsze co przyszło mi do głowy to praca stewardessy. Dwa lub trzy dni później odkryłam, że mogę zostać pilotem i wszystko stało się jasne”. Dziś ma 21 lat, skończyła szkołę lotniczą i została zatrudniona przez dużą firmę.

Powód, dla którego Amelia nie chce ujawnić swojego imienia oraz firmy, w której pracuje to fakt, że kobiety stanowią zaledwie 3,5% pilotów w Hiszpanii. Do Sindicato Español de Pilotos de Líneas Aéreas (SEPLA) [Hiszpańskiego związku pilotów komunikacyjnych] należy 200 kobiet na 5 000 mężczyzn. Mamy tu do czynienia z sektorem, którego większość stanowią mężczyźni, dlatego też kobiety są bardziej rozpoznawalne. Podanie jakiegokolwiek szczegółu pozwoli na zidentyfikowanie rozmówczyni, która właśnie zaczyna pracę w zawodzie i woli pozostać anonimowa.

W siedzibie SEPLA spotkaliśmy się z trzema kobietami pracującymi w zawodzie pilota: Cristina Aguirre (44 lata) - kapitan w liniach lotniczych Vueling z osiemnastoletnim doświadczeniem; latająca od szesnastu lat Vanessa de Velasco (40 lat) - instruktor, pilot w liniach lotniczych Iberia oraz dyrektor projektu „Aviadoras”, którego celem jest „promowanie równowagi między życiem zawodowym, a prywatnym i zwiększenie dostępu do tego zawodu dla kobiet”; oraz Amelia – pilot, która niedawno ukończyła szkołę lotniczą, i woli nie ujawniać swojej tożsamości. W artykule występuje pod imieniem pierwszej kobiety, która przeleciała nad Atlantykiem – Amelii Earhart.

Dlaczego w Hiszpanii jest tak mało kobiet pracujących w lotnictwie? Odpowiedź na to pytanie jest ciężka. Musielibyśmy cofnąć się do lat pięćdziesiątych i siedemdziesiątych. Wówczas istniały dwie możliwości zostania pilotem – wyrobienie godzin na lotnisku lub drogą wojskową. W obu przypadkach kandydaci byli płci męskiej. W roku 1969, Bettina Kadner, mieszkanka Madrytu z niemieckimi korzeniami, w wieku dwudziestu dwóch lat została pierwszą Hiszpanką i Europejką, która pilotowała samolot liniowy. To otworzyło drzwi innym kobietom, które odważyły wzbić się w niebo.

W roku 1974, w Salamance otwarto Escuela Nacional de Aeronáutica (ENA) [Państwową Szkołę Lotniczą], pierwszą i ostatnią o charakterze publicznym. Można było się do niej dostać w ramach otwartego naboru. To centrum szkoleniowe działało do 1993, i od tamtego czasu lotnictwo można studiować tylko na prywatnych uczelniach. Podczas, gdy działała ENA kobiety stanowiły 4% wszystkich uczniów. Obecnie, jedną z głównych takich placówek w Hiszpanii jest szkoła lotnictwa Adventia. W ostatnich latach, średnia kobiet kończących studia oscylowała w granicach 11%. Liczba ta wzrosła do 15% podczas ostatniej graduacji.

W roku 2002, kobiety stanowiły 2,8% pilotów. W roku 2018, procent ten wzrósł niedużo - zaledwie o 0,7%. Vanessa de Velasco, dyrektor projektu „Aviadoras” i pilot w liniach lotniczych Iberia odwiedza szkoły, żeby mówić o zawodzie pilota. „Kierujemy się do przedszkolaków, dzieci z podstawówek i szkół średnich przedstawiając przykłady zarówno mężczyzn i kobiet pracujących w lotnictwie. Pod koniec prosimy, żeby osoby chcące zostać pilotem podniosły rękę. W większości są to chłopcy - to zdumiewające. W szkołach średnich żadna dziewczyna nie podnosi ręki. Później pytamy o to, kto chciałby pracować jako personel pokładowy, wtedy ręce podnoszą dziewczęta”.

Szkolnictwo i stereotypy

„Jaki powinien być pilot? Odważny, silny i ze zdolnościami przywódczymi. To cechy, które społeczeństwo przypisuje płci męskiej. Jednakże my kobiety jesteśmy ostrożne, czułe, opiekuńcze i potrafimy działać w grupie”, wyjaśnia Velasco pytana o wartości, w których wychowujemy dzieci i które mogą mieć wpływ na podejmowanie przez nie decyzji o wyborze określonych zawodów. „Ja również winię społeczeństwo. Dziewczyny nawet nie pomyślą, że one również mogą pracować jako pilot. Ale to się zmienia. Jeśli od najmłodszych lat wpoimy im równość, gdy dorosną nie będzie ona dla nich czymś obcym”, dodaje kapitan Aguirre, która jest matką dziewczynki. Zapewnia również, że najlepszym sposobem nauki jest nieograniczanie przy wyborze zawodu, tak jak zrobili to jej rodzice.

Pewnym jest, że kiedy pyta się pilotów czy ich zawód jest zdominowany przez mężczyzn, mówią że nie. Prawdą jest również to, że wszystko co jest związane z lotnictwem podlega surowym zasadom, które muszą być przestrzegane niezależnie czy jest się mężczyzną, czy kobietą. „Nie ma tu dyskryminacji takiej jak na ulicy. Stanowimy mniejszość, więc czasami na zajęciach z ratownictwa czy bezpieczeństwa jesteś jedyną kobietą i wówczas pojawiają się komentarze. Chciałabym, żeby w tym zawodzie było więcej kobiet, które stworzą społeczność”, rozmyśla de Velasco.

Dla kapitana, doświadczeniem które najlepiej odzwierciedla akceptację kobiet w kokpicie jest kiedy wychodzi pożegnać pasażerów: „Cieszą się na mój widok. Kiedy rozpoczyna się lot, odzywasz się przez głośniki i przedstawiasz się. Wówczas słychać brawa. Po locie pasażerowie przychodzą uścisnąć mi dłoń i mówią, że są szczęśliwi lub że był to ich najlepszy lot w życiu. To zdarza mi się każdego dnia. Niesamowite są tez staruszki, które ściskają Ci dłoń i z dumą nazywają panią kapitan”. Niestety zdarzyły mi się odwrotne sytuacje. Jeden z pasażerów, dowiadując się że samolotem steruje kobieta, chciał wysiąść. Ale na szczęście dzieje się to rzadko.

Co chciałybyście zmienić w lotnictwie? „Żeby kobiety zdobyły się na odwagę i pracowały na odpowiedzialnych stanowiskach, takich jak dyrektor operacyjny”, odpowiada bez namysłu de Velasco. „To prawda, że same stawiamy sobie przeszkody, nie zachęcamy się do ubiegania o te stanowiska. Zwłaszcza jeśli chodzi o matki, które wiedzą że znacznie ograniczą czas spędzony z rodziną. To również jest problem, ponieważ kto zajmuje się domem, kobiety czy mężczyźni?”, dodaje Aguirre. Odpowiedzi weteranek kontrastują z tymi udzielonymi przez Amelię, która dopiero zaczyna pracę w lotnictwie i zapewnia, że jej zamiarem jest „objęcie odpowiedzialnego stanowiska w przyszłości”.

Żadna z firm nigdy nie zmusiła ich do pracy w większej ilości niż ich koledzy. Ale będąc tak niewielką grupą, stwierdzają że musiały dać z siebie dwa razy więcej. „Musimy być idealne. Wiele kobiet na tym stanowisku uważa, że muszą zrobić wszystko perfekcyjnie. Jako, że jesteśmy bardziej rozpoznawalne, musimy harować i udowadniać naszą wartość. Jednak to powoli staje się przeszłością”, wyjaśnia de Velasco.

Na koniec poprosiliśmy każdą z naszych rozmówczyń o kilka słów, żeby zachęcić nowe pokolenia kobiet do postawienia na lotnictwo. Oto co powiedziały:

Amelia: „Dlatego, ze jest to najlepsza praca na świecie. To cudowne móc poznawać nowe kraje, kultury i mieć całkowicie odmienny styl życia”.

Vanessa: „Bycie pilotem to przeznaczenie. Jeśli jest to twoim marzeniem, nie przepracujesz ani godziny. Twoja praca będzie twoim hobby przez całe życie”.

Cristina: „Latanie to niesamowite uczucie. Żaden dzień nie jest taki sam. Pochłania Cię w całości, tak że nawet nie pomyślisz o robieniu czegoś innego”.

Autor: 
Alfonso Álvarez-Darder / Julia Śliwak
Źródło: 
https://elpais.com/elpais/2018/03/13/tentaciones/1520927112_783082.html
Polub Plportal.pl:

Reklama